Re:Wspomnienie 2017 / sezon VII

Re:Wspomnienie 2017 / sezon VII

Postautor: Zula » 27 paź 2017, 7:22

.
........... - SEZON 2017 W KLEKUSIOWIE - WSPOMNIENIE -

..................................................- POWROTY -

*** Wraz z nastaniem wiosny oczekiwaliśmy na powrót naszej bocianiej pary. :)
Pierwszym ważnym akcentem tegorocznej wiosny w Klekusiowie był primaaprilisowy dzień 1 kwietnia.
Po godzinie 8 – mej rano po długiej podróży z Afryki w gnieździe pojawił się KLEKUŚ.
Do gniazda chętnie zaglądały wypuszczone z woliery dwa bocianki, w tym dniu rano gniazdo odwiedzała Evra, powrót gospodarza zmusił ją do natychmiastowego odfrunięcia.

..........Obrazek

...Obrazek Obrazek Obrazek

*** Drugi bardzo ważny dzień nastał 3 kwietnia. Wówczas to przed godziną 14 - tą z Afryki powróciła KLEKOTKA. Wprawdzie na początek pojawiła się w gnieździe w Szczytnicy u boku swego ubiegłorocznego partnera Kleo, jednak od razu podążyła do Klekusiowa, które każdego roku od czasu gniazdowania w Szczytnicy odwiedzała zaraz po powrocie z zimowiska, Kleo pofrunął za nią.
Klekotka została bardzo serdecznie przyjęta przez Klekusia, a Kleo natychmiast przepędzony. Od razu zaczęły się kopulacje oraz przygotowania gniazda do lęgu.
W gnieździe była już para i od tego dnia można by rzec, w Klekusiowie rozpoczął się sezon 2017.
Kolejne dni jednak całkowicie zmieniły bieg wydarzeń.

..........Obrazek

...Obrazek Obrazek Obrazek

*** 8 kwietnia zapisał się jako kolejny ważny dzień tegorocznego sezonu. Z zimowiska powróciła partnerka Klekusia sprzed trzech i dwóch lat KROPECZKA.
Krążyła nad Klekusiowem, zakłócając spokój tutejszej pary, po czym pofrunęła do Szczytnicy i dołączyła do Kleo.

..........Obrazek

Wszystko się poukładało, w dwóch gniazdach były pary, ale obydwie bocianie damy jednak póki co miały inne "pomysły" ... mówiąc w skrócie, wymieniły się, u boku Klekusia pojawiła się Kropeczka, natomiast w szczytnickim gnieździe z Kleo, prawie po całotygodniowej nieobecności Klekotka. Każda z samic została spokojnie przyjęta i zaakceptowana przez gospodarzy gniazd.

Bociania para Klekuś i Kropeczka zaczęła przygotowania do lęgu. Obydwa bociany pracowały nad modernizacją gniazda dostarczając do niego niezbędny budulec, często kopulowały i w oczekiwaniu na pojawienie się jajek miło spędzały czas na terenie Klekusiowa korzystając z wielu dostępnych miejsc na żerowanie.
Czas upływał bocianiej parze raczej spokojnie, czasem tylko para odstraszała przelatujące obce bociany, które jednak nie stwarzały większego zagrożenia.

..........Obrazek

..........................Obrazek Obrazek
...Obrazek Obrazek Obrazek


.......... - JAJKA, WYSIADYWANIE -

W sąsiednim gnieździe w Szczytnicy, Klekotka będąca pierwszą w tym sezonie partnerką Klekusia, 10 kwietnia wieczorem zniosła pierwsze jajko, cztery kolejne znosiła w odstępach dwóch dób.

W gnieździe Klekusia i Kropeczki na pojawienie się jajek czekaliśmy jeszcze cztery dni, Kropeczka zniosła pięć jajek w odstępach dwudobowych :
..........Pierwsze jajko : 14 kwietnia - g. 21:29
..........drugie jajko : 16 kwietnia - g.21:33
..........trzecie jajko : 18 kwietnia – g. 22:28
..........czwarte jajko : 20 kwietnia - g. 21:45
..........piąte jajko : 22 kwietnia - g. 23:46

..........Obrazek

Dla Klekusia i Kropeczki nastał czas intensywnej opieki i wysiadywania pięciu złożonych jajek. Cały ten okres przebiegał spokojnie, obydwa bociany bardzo dobrze wywiązywały się z obowiązku inkubacyjnego, pięć złożonych jaj było pod stałą ich opieką, zarówno Klekuś jak i Kropeczka dostarczały do gniazda dużo świeżego budulca.

... Obrazek Obrazek Obrazek
... Obrazek Obrazek Obrazek

..........Obrazek


.......... - KLUCIE PISKLĄT -

W połowie maja zaczął się ekscytujący czas wyczekiwania na pojawienie się piskląt. Bociania para na te niezwykle ważne wydarzenia wspaniale przygotowała gniazdo, mocno pogłębiając dołek z pięcioma jajkami i otulając go czystym, miękkim siankiem. 17 maja w jednym z jaj pojawiła się dziurka, znak, że zaczęło się klucie. Bociany coraz częściej zaglądały do dołka, energicznie poprawiały ściółkę wokół jajek. Po kilku chłodnych i deszczowych dniach pogoda wreszcie dopisywała, zrobiło się słonecznie i cieplej.

18 maja wykluły się dwa pisklaczki - po godzinie 11 - tej, w 34 dobie od złożenia pierwszego jajka wykluło się pierwsze pisklę, jeszcze w tym samym dniu po upływie niespełna czterech godzin, po godzinie 15 – tej wykluł się drugi pisklaczek.
Następnego dnia 19 maja po godz. 8 -mej wykluło się trzecie pisklę, czwarte po dwóch dniach 21 maja rankiem po godz. 7 – mej. Najmłodszy piąty pisklaczek kazał na siebie długo czekać, opuścił swoją skorupkę 24 maja około godziny 10:30.
Z radością przyjęliśmy wiadomość, iż z wszystkich pięciu złożonych przez Kropeczkę jajek wykluły się pisklęta :!:

...Obrazek Obrazek Obrazek
..........................Obrazek Obrazek

..........Obrazek

21 maja Klekusiowo odwiedziła para niezaobrączkowanych bocianów, która zajęła gniazdo M-3. Wizyta gości nie była zbyt długa, zostały bowiem „poproszone” głównie przez Klekusia o opuszczenia jego terenu.


.......... - ROZWÓJ MŁODYCH -

Dla bocianich rodziców zaczął się okres opieki nad piątką żwawych i wiecznie głodnych bocianiątek. Oboje rodzice bardzo troszczyli się o swoją piąteczkę, osłaniając je w początkowym okresie ich życia, dostarczali im systematycznie porcje różnych pyszności, które szybko znikały w ich dziobkach. Maluszki były również dokładnie pielęgnowane, by ich puszek zawsze był bielutki i kuperki czyste.

Bocianiątka rosły jak na drożdżach, starszaki powoli zaczynały opuszczać dołek, podejmowały próby stania na nóżkach i ćwiczenia skrzydełek. Pewne obawy stwarzał rozwój najmłodszego maluszka, który odstawał wielkością od pozostałych, w związku z czym 2 czerwca 9 – cio dniowy pisklaczek został zabrany z gniazda i czasowo umieszczony w ORDZ na kurację.

...Obrazek Obrazek Obrazek

..........Obrazek

Pozostała czwórka pisklaczków rosła i rozwijała się prawidłowo. Bocianiątka z dnia na dzień zmieniały swój wygląd, stopniowo wyrastały im piórka, na końcach skrzydełek ciemne lotki, stawały się coraz sprawniejsze. Pisklaczki pozostawały same, jednak rodzice zawsze byli w pobliżu.

..........Obrazek

...Obrazek Obrazek Obrazek


.......... - KLEKOTKA -

Czerwcowa letnia aura nie zawsze była łaskawa. Jeden z bardzo deszczowych dni w połowie czerwca okazał się tragiczny dla pierwszej partnerki Klekusia i współtwórczyni bocianiej historii w Klekusiowie KLEKOTKI … 16 czerwca kilkanaście minut po godzinie 13 – tej, po raz ostatni piątkę swoich piskląt wychowywanych razem z Kleo w gnieździe w Szczytnicy nakarmiła Klekotka … odfrunęła na żerowisko i więcej nie powróciła do gniazda.
*** Życie KLEKOTKI zakończyło się na pobliskich polach niedaleko linii średniego napięcia … na zawsze pozostała w Klekusiowie, pochowana obok Any oraz Tary i oczywiście w naszych sercach.
:cry:
Dzielny Kleo doskonale zaopiekował się piątką dorastających piskląt.

..........Obrazek

...Obrazek Obrazek Obrazek


..........- OBRĄCZKOWANIE -

Młode bocianki dorastały, stawały się coraz sprawniejsze w ćwiczeniach skrzydeł. 28 czerwca nadszedł bardzo ważny dzień w ich życiu, otrzymały obrączki oraz imiona : KALINA - nr 25, ZIÓŁKO – nr 24, KOKOS – nr 23, ESKA - nr 22 (końcowe numery obrączek).

..........Obrazek

Po 26 dniach spędzonych w wolierze w ORDZ powrócił do gniazda najmłodszy pisklak TYMUŚ – nr 20 i wraz z nim jeszcze nowy młodzik o imieniu KLOCEK - nr 21. Ten bocianek wykluł się w gnieździe w pobliskim Goliszowie, podczas obrączkowania przez Gospodarza, okazało się, że jest w bardzo złym stanie, dlatego został zabrany i od 13 czerwca dochodził do zdrowia przebywając razem z Tymusiem.
Obydwa młodziki zostały zaakceptowane, bardzo dobrze przyjęte w gronie rodzeństwa. Od tego dnia Klekuś i Kropeczka mieli do wykarmienia szóstkę piskląt.

..........Obrazek

...Obrazek Obrazek Obrazek


.......... - PIERWSZE LOTY -

30 czerwca z krótką wizytą w Klekusiowie pojawił się Kleo, postał na górze woliery, po czym podążył do piątki swoich młodzików.

Dalszy rozwój młodych bocianków przebiegał bez zakłóceń, z każdym dniem młodziki doskonaliły swoje umiejętności przygotowując się do mającego wkrótce nastąpić fruwania.

* Jako pierwszy z gniazda wyfrunął trzeci w kolejności klucia KOKOS, końcowy numer obrączki 23. To ważne wydarzenie nastąpiło 17 lipca około 20 minut po godzinie dziewiętnastej w 59 dniu życia bocianka. Podążył na łąkę przy rozlewisku gdzie przebywali oboje rodzice.
* Drugim fruwającym młodzikiem okazał się drugi w kolejności klucia ZIÓŁKO – nr obrączki 24, który opuścił gniazdo po raz pierwszy 20 lipca o godzinie 11:41 w 63 dniu od wyklucia.
* Najstarsza z piątki Klekusiowych młodzików KALINA – nr obrączki 25, w swój pierwszy lot podążyła jako trzecia, 21 lipca o godzinie 8:11 w 64 dniu od wyklucia.

...Obrazek Obrazek Obrazek

* Jeszcze tego samego dnia 21 lipca o godzinie 12:06 po raz pierwszy opuścił gniazdo KLOCEK – nr obrączki 21. Został więc czwartym fruwającym młodzikiem.
* Piąty wykluty bocianek okazał się również piątym lotnikiem. 24 lipca o godzinie 9:30 w 64 dniu życia wyfrunęła z gniazda ESKA – nr obrączki 22.
* Na pierwszy lot najmłodszego bocianka Tymusia – nr obrączki 20, czekaliśmy jeszcze kilka dni. TYMEK wyfrunął 29 lipca o godzinie 13:06 w 66 dniu od wyklucia.

... Obrazek Obrazek Obrazek

Wszystkie bocianki odbyły bezpiecznie swoje pierwsze loty z precyzyjnym powrotnym lądowaniem na gnieździe, tym samym zaczął się kolejny jakże ważny dla bocianiej młodzieży czas poznawania otoczenia, nauki żerowania oraz doskonalenia umiejętności fruwania w przygotowaniach do dalekiej podróży na zimowisko.
Młodziki przebywały same w gnieździe, również w nocy, Kropeczka i Klekuś w przygotowanym, miękko wyścielonym gnieździe M-3.

...Obrazek Obrazek Obrazek

..........................Obrazek Obrazek

..........Obrazek


..........- ODLOT MŁODYCH BOCIANKÓW -

* Sierpień to niestety czas bocianich odlotów na zimowisko. Pożegnanie z pierwszym młodym bociankiem nastąpiło 4 sierpnia, wówczas na nocleg powróciła już tylko piątka młodzieży oprócz KOKOSA. Następnego dnia w godzinach przedpołudniowych ostatnie chwile spędzała piątka młodzików razem, po czym cztery z nich – KALINA, ZIÓŁKO, ESKA i KLOCEK również odfrunęły w kierunku afrykańskich zimowisk. Pozostał TYMUŚ, który od kilku dni po kolizji z danielem Jasiem nabawił się kontuzji i utykał na prawą nogę. Bocianek został umieszczony w wolierze, gdzie przebywał do czasu całkowitego wyleczenia.

...Obrazek Obrazek Obrazek

..........Obrazek

* 12 sierpnia TYMUŚ powrócił do gniazda ! Przez kilka kolejnych dni młody bocianek żerował, zwiedzał okolicę, gdy tylko nadarzyła się okazja starał się wyżebrać od rodziców co nieco do przekąszenia … niestety bez rezultatu, z małymi wyjątkami, kiedy czasem wieczorem litował się nad głodomorkiem Klekuś.
20 sierpnia TYMUŚ długo przebywał na łące, nieopodal niego na niskim gnieździe przy oczku oboje rodzice. Był to ostatni dzień spędzony przez bocianka w Klekusiowie, następnego ranka 21 sierpnia o godzinie 7:31 TYMEK opuścił rodzinne strony udając się na zimowisko.

...Obrazek Obrazek Obrazek
...Obrazek Obrazek Obrazek

.........Obrazek


..........- ODLOT DOROSŁYCH BOCIANÓW -

Klekuś z Kropeczką pozostali wreszcie zupełnie sami. Zbliżał się dzień odlotu pary na zimowisko, jednak trudno było bocianom podjąć ostateczną decyzję i począwszy od 23 sierpnia przez kilka dni raczyły nas wielkimi emocjami. Para opuszczała gniazdo, długo wysoko krążyła nad Klekusiowem niczym na pożegnanie i powracała …

...Obrazek Obrazek Obrazek

* 27 sierpnia rano o godzinie 9:19 Klekuś i Kropeczka odfrunęły. Bocianica jeszcze na chwilę powróciła i o godzinie 9:21 ostatecznie podążyła za Klekusiem.

.....................Obrazek .......... Obrazek

........Od tej pory gniazdo pozostało puste. Nasza para udała się na afrykańskie zimowisko.

..........Obrazek

........................- DO ZOBACZENIA WIOSNĄ 2018 ROKU -

Awatar użytkownika
Zula
 
Posty: 7523
Rejestracja: 14 paź 2011, 20:29

Wróć do Bociany z Klekusiowa Sezony I - II - III - IV - V- VI- VII -VIII- IX - X

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości