Re: Podsumowanie sezonu 2013 / sezon III

Re: Podsumowanie sezonu 2013 / sezon III

Postautor: Ooievaar » 10 mar 2014, 21:55

.
......................................Opracowanie : Grafika i Ooievaar
......................................(pod zdjęciami i wyrazami umieszczone są filmiki)

......................... ========================================================

................................................................KWIECIEŃ

Wraz z nadejściem kwietnia, gniazdo w Klekusiowie pokryte jeszcze śniegiem, zaczęły odwiedzać liczne bociany. Jako pierwsza przyfrunęła para, w następnych dniach mieliśmy odwiedziny pojedynczych bocianów.
Para z 1-2 kwietnia spędziła noc w klekusiowym gnieździe, żerowała nad oczkiem, a następnego dnia pofrunęła dalej. Samotny bocian z 4 kwietnia, również przenocowal w Klekusiowie. W kolejnych dniach mieliśmy już tylko krótkie wizyty - przystanki pojedynczych osobników. Między nimi był jeden z niemiecką obrączką.


......... Obrazek

Zastanawialiśmy się, czy bocianem, który przyfrunął 11-go kwietnia był Klekuś (bocian zdawał się mieć na lewej nodze czarną obrączkę). Na to pytanie nie znaleźliśmy jednoznacznej odpowiedzi.

................. Oficjalnie Klekuś powrócił, a na pewno pojawił się po raz pierwszy w Klekusiowie,
........................................................ 12 kwietnia o godz.16:55.

Nasza ogromna radość nie trwała niestety długo. Widzieliśmy wypoczętego i najedzonego Klekusia co oznaczało, że Klekusiowo nie było jego pierwszym przystankiem po podróży z Afryki. W swoim zeszłorocznym gnieździe tylko wypoczywał przyfruwając na żerowisko, którym było oczko i bagienko. Codziennie odfruwał i nocą gniazdo pozostawało puste.

...Obrazek Obrazek Obrazek

10 dni później, 22 kwietnia, Klekuś przyprowadził samice, którą nazwaliśmy najpierw Drugą, a po kilkunastu dniach obserwacji stwierdziliśmy, że jest to jego zeszłoroczna partnerka, Nowa.
.......................... Od tego czasu para przyfruwała razem, odwiedzając oczko i gniazdo.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

..................................... ObrazekObrazek
.. Obrazek
.. Obrazek Obrazek Obrazek
..................................... ObrazekObrazek

Sytuacja w Klekusiowie zmieniła się 29 kwietnia.Tego dnia pojawił się trzeci bocian. Zostal wprawdzie przegoniony przez Klekusia i Nową, które przyfrunęły jak każdego dnia w odwiedziny, ale jednak powrócił po 2 godzinach i został na noc. Po analizie zachowania się bociana uznaliśmy, że jest to Klekotka.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

Następnego dnia nasze spostrzeżenia potwierdziły się. Do Klekotki przyfrunął Klekuś i już po kilku minutach bociany odbyły kopulację. Tego dnia wydawalo się nam, że Klekuś jednak wybierze swoje zeszłoroczne gniazdo i Klekotkę, ponieważ odpędzał razem z nią Nową, która próbowała wylądować w gnieździe, nie zamierzając zrezygnować ze swojego samca. Niestety ... po kilku godzinach on odfrunął, a Klekotka spędziła samotną noc.


.. Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Ooievaar
 
Posty: 264
Rejestracja: 13 paź 2011, 15:18

Re: Podsumowanie sezonu 2013

Postautor: Grafika » 10 mar 2014, 22:02

.
...................................................................... MAJ

1 maja przyfrunął Klekuś z Nową i samice stoczyły ostrą walkę o samca. Ostatecznie zwycięźyła Nowa, Klekotka zostala przepędzona z Klekusiowa, a Klekuś z partnerką odfrunął do Łąki. Następnego dnia sytuacja powtórzyła się. Nasze gniazdo w nocy nadal pozostawało puste.

......... Obrazek

Ponownie zobaczyliśmy Klekotkę w Klekusiowie dopiero 4 maja. Przyfruwała kilkakrotnie podczas pobytu Klekusia i Nowej, a bociany tolerowaly jej pobyt. Ona zniechęcona jednak ich obecnością odfrunęła.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

Następnego dnia nie odnotowaliśmy pobytu Klekotki, a para z Łąki przyfrunęła po raz ostatni razem. Prawdopodobnie w ich gnieździe pojawiło się pierwsze jajo i bociany na zmianę pilnowały gniazda.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

.
6 maja o godz. 16:22, powróciła Klekotka i zanocowała. Następnego dnia po południu, nad Klekusiowem przefruwała grupa 14 bocianów. Jeden z nich, widząc gniazdo z zachęcająco machającą skrzydłami samicą, wylądował obok niej o godz.11:03. Samiec miał ubielone nogi, co wskazywało na to, że była to grupa bocianów(młodych - biorąc pod uwagę późny przylot, spóźnionych - teoretycznie jest to również moźliwe), które wróciły dopiero z zimowiska w Afryce. Klekotka zaakceptowała nowego partnera, którego nazwaliśmy Klekot.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

Podczas obserwacji w następnych dniach, widząc jego nieudolne kopulowanie, nabieraliśmy pewności, że jest to bardzo młody bocian (prawdopodobnie dwulatek). Nareszcie mieliśmy w gnieździe parę i nadzieję na lęg. Wszystko przesunęło się w czasie, opóźnilo, ale istniała możliwość, że zobaczymy w gnieździe pisklaki.

......... Obrazek


8 maja Klekusiowo odwiedziła Nowa i nasza para musiała bronić gniazda. Tym razem Klekotka była bardziej zmotywowana i miała do pomocy Klekota. Po 7-minutowej walce Nowa musiała dać za wygraną.
Tego samego dnia przyfrunął rownież Klekuś. Próbował wprawdzie wylądować w gnieździe, ale szybko zrezygnował widząc Klekotkę z partnerem.


.. Obrazek Obrazek Obrazek

............ Minęło 5 dni podczas których nasza para usilnie starala się o jaja i znosiła materiały do gniazda.
............ Para z Łąki pojawiała się w Klekusiowie, każdy bocian osobno, ale utarczki nie były już groźne.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

12 maja spełniły się nasze nadzieje - Klekotka zniosła pierwsze jajo. Zastanawialiśmy się ile ich bedzie. Czy ze względu na opóźniony lęg 3, może 4? Jednak samica, która w zeszłym roku zniosła w Łące 6 jaj, najwidoczniej uznala 5 sztuk juz za ograniczenie się.

.......... Obrazek

Należy również wspomnieć o następnym dowodzie na to, że Klekot to młody niedoświadczony bocian.
Wysiadywanie jaj bylo wyraźnie dla samca nowością. 13 maja dwukrotnie opuścił gniazdo. Klekotka przyprowadzała go z powrotem, ale to ona kontynuowała opiekę nad jajami. Kiedy następnego dnia czymś zaniepokojona samica opuściła gniazdo, on zamiast pozostać w nim, pofrunął za nią. Nie kwapił się również do zmian w wysiadywaniu, odpowiadając na wstanie Klekotki opuszczaniem gniazda. 15 maja odfrunął z Klekusiowa na prawie 3 godziny i samica opiekowała się jajami 4,5 godziny. Wszystkiego musiał się nauczyć od naszej doświadczonej samicy. Z czasem sytuacja unormowala się, jednak to ona poświęcała więcej czasu na wysiadywanie jaj.


.. Obrazek Obrazek Obrazek

........ Czas wysiadywania jaj jest przeważnie okresem spokojnym. Ciągłe przynoszenie siana do gniazda,
..... zmiany w wysiadywaniu, któż tego nie zna, można by powiedzieć ... nuda, która potrafi uśpić czujność.
.............Jednak Klekusiowo nie byłoby Klekusiowem gdyby nie wydarzyło się coś nieprzewidywalnego.

Pierwsze zdarzenie : 31 maja, spokojny dotychczas Klekuś, zaatakował gniazdo z jajami w czasie, gdy wysiadywał je Klekot. Na szczęście Klekotka była w pobliżu i intruz (dziwnie to brzmi w przypadku Klekusia) został przegoniony.

.. Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Grafika
 
Posty: 431
Rejestracja: 08 paź 2011, 15:42
Lokalizacja: Polska

Re: Podsumowanie sezonu 2013

Postautor: Ooievaar » 10 mar 2014, 22:02

.
............................................................... CZERWIEC

Drugie wydarzenie : 9 czerwca jaja miały odpowiednio 29/27/25/23/21 dni. O godz. 21:58 przestraszone czymś bociany odfrunęły z gniazda. Dopiero rano o godz. 4:12 jako pierwsza powróciła Klekotka, Klekot 20 minut później.
........................................... Jaja były nieogrzewane 6 godz. i 15minut :!:

.. Obrazek Obrazek Obrazek

Następne dni były dla nas czasem smutku i wątpliwości. Pocieszaliśmy się wzajemnie, bez większego przekonania, że może stanie się cud i pisklaki jednak się wyklują.

Radosny dzień nadszedl wcześniej niż się spodziewaliśmy, ponieważ już w 32 dniu po zniesieniu pierwszego jaja, rozpoczęło się wykluwanie. Następnego dnia, 14 czerwca, przyszedł na świat pierwszy pisklak Klekotki i Klekota, kolejne wylęgaly się 15, 16, 18 i 21 czerwca.


......... Obrazek

.......................... 5 małych bocianków otrzymało imiona : Irko, Ana, Stefano, Beti i Angelo.
(Niestety nie widzieliśmy nigdy 5 maluchów w gnieździe, ponieważ Beti została uśmiercona przez Klekota jeszcze przed wykluciem Angelo.)

Po wielkiej radości przyszło wiele smutnych i stresujących nas dni. Młody samiec przynosił nieodpowiednie jedzenie aby nakarmić maluchy. Z jego dzioba rzadko wypadały dżdżownice, często duże ryby, żaby, a nawet kret. Klekotka robiła co mogła, dzieląc swój czas na zdobywanie odpowiedniego pokarmu, wysiadywanie pozostałych jaj i równoczesne ogrzewanie bocianków, które już przyszły na świat. Klekot najpierw wydawał się nieporadny, zagubiony, potem zniecierpliwiony.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

Rola ojca najwyraźniej przerastała tego młodego samca. Ku naszej rozpaczy rozpoczął eliminację pisklaków podczas nieobecności Klekotki. 20 czerwca zabił i zjadł 3-dniową Beti, 21 czerwca wyrzucił z gniazda 4-dniowego Stefano, oraz 1-dniowego Angelo.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

W gnieździe pozostały 2 najstarsze pisklaki - Irko i Ana. Byliśmy prawie pewni, że teraz nastąpi spokojny czas, a nasza para poradzi sobie z wychowaniem pozostałych 2 bocianków, które szczęśliwie odfruną do Afryki.

Niestety 24 czerwca nastąpiła zmiana pogody, padało bez przerwy przeszło dwie doby. 26 czerwca okazało się, że jeden z pisklaków nie żyje. Następnego dnia pogoda poprawiła się. Czekaliśmy kiedy nasze bociany usuną ciałko martwego bocianka i obserwowaliśmy jak przebiega opieka nad pozostałą przy życiu Aną. Karmienia były z dnia na dzień coraz rzadsze. 28 czerwca Klekotka próbowała wyrzucić napęczniałe i rozkladające się już ciało martwego pisklaka, niestety pogorszyła tylko sytuację, ponieważ przerzuciła je na żywego bocianka.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

To był najwyższy czas na ingerencję - Gospodarz usunął trupka. Pozostała przy życiu Ana słabła jednak z godziny na godzinę, coraz mniej domagała się jedzenia. Kiedy bylo już oczywiste, że to nie tylko Klekot poniechał karmienia, ale również Klekotka, została podjęta decyzja wyjęcia malucha z gniazda. Na dole czekał weterynarz.

......... Obrazek

28 czerwca, po wyjęciu pisklaka, Klekotka i Klekot nie wróciły do gniazda głównego, mimo że przebywały cały dzień na terenie Klekusiowa. Jeden z bocianów zanocował w gnieździe M2, drugi na pewno byl gdzieś w pobliżu. 29 i 30 czerwca para spędziła również w Klekusiowie i nocowała w swoim gnieździe.

..................................... ObrazekObrazek
.. Obrazek
.. Obrazek Obrazek Obrazek
..................................... ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Ooievaar
 
Posty: 264
Rejestracja: 13 paź 2011, 15:18

Re: Podsumowanie sezonu 2013

Postautor: Grafika » 10 mar 2014, 22:03

.
................................................................... LIPIEC

...... 1 lipca bociany odfrunęły gdzieś dalej i gniazdo w nocy było puste. Klekota już więcej nie widzieliśmy.
.....................Klekotka przyfruwała jeszcze do Klekusiowa i spędziła tutaj 3 noce : 6/7/8 lipca.

......... Obrazek

1 lipca na 2,5 godziny przyfrunęła do Klekusiowa Nowa(?). 5 lipca również odwiedziła na krótko gniazdo. Klekuś przyfrunął w odwiedziny 7 i 9 lipca.
14 lipca zanocował w swoim dawnym gnieździe, a następnego dnia przyprowadził już Nową. Od tego dnia para pozostała w Klekusiowie. Na niższe gniazdo z malą Aną bociany nie zwracały praktycznie uwagi.


.. Obrazek Obrazek Obrazek

Noc 25 lipca każdy z 3 bocianów spędził osobno : Nowa w M1, Klekuś wyjątkowo w gnieździe w Łące, Ana w swoim niższym gnieździe M3, chroniona jeszcze "nocną" kratką.

.. Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Grafika
 
Posty: 431
Rejestracja: 08 paź 2011, 15:42
Lokalizacja: Polska

Re: Podsumowanie sezonu 2013

Postautor: Ooievaar » 10 mar 2014, 22:03

.
................................................................. SIERPIEŃ

Nadszedł miesiąc sierpień. Klekuś i Nowa dużo żerowały zarówno na swoim terenie jak i na polach, na których odbywały się żniwa. W upalne dni wyfruwały na pobliskie łąki, lub stały przy oczku czy bagienku. Potem coraz więcej czasu spędzały w Klekusiowie. Dużo odpoczywały zajmując się tylko swoim upierzeniem. Oszczędzały energię, co jak wiemy sprzyja budowaniu się tkanki tłuszczowej.

.. Obrazek Obrazek Obrazek

W drugiej połowie sierpnia coraz częściej widzieliśmy ich tańce w gnieździe, nawet w nocy. Najwyraźniej szykowały się na ciężką i długą podróż do Afryki.
21sierpnia nad Klekusiowem przefruwały dwie liczne grupy bocianów. Klekuś i Nowa nie dołączyły jednak do nich, widocznie nie były jeszcze przygotowane do odlotu.


.. Obrazek Obrazek Obrazek

Tydzień później, 29 sierpnia o godz. 6:07, bociany wystartowały z gniazda, udając się nie jak zwykle nad oczko, lecz w kierunku Tomaszowa. O godz. 9:24 wróciła tylko Nowa. Spędziła godzinę w gnieździe - najpierw spokojnie robiła toaletę, ale w miarę upływu czasu robiła się coraz bardziej niespokojna. Rozglądała się wokoło najwyraźniej szukając Klekusia, wyfrunęła aby po 6 minutach wrócić ponownie. Była wyraźnie podenerwowana, że go nie może znaleźć. Zawsze było to dla niej charakterystyczne, że lubiła mieć swojego samca w zasięgu oczu. Po dalszych 7 minutach, o godz. 10:35 odfrunęła.

......... Obrazek

Tak wyglądał odlot Klekusia i Nowej w tym roku. Ten smutny moment dla ludzi kochających bociany był jeszcze smutniejszy ze względu na to, że samica już na początku podróży "zgubiła" swojego partnera. Miejmy nadzieję, że gdzieś po drodze go spotkała.

............................... Obrazek
.
Awatar użytkownika
Ooievaar
 
Posty: 264
Rejestracja: 13 paź 2011, 15:18


Wróć do Bociany z Klekusiowa Sezony I - II - III - IV - V- VI- VII -VIII- IX - X

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość