Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
20.01.2018 / 
  • odwiedzin:  

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 10. 01. 2018

PIERWSZY W  NOWYM  ROKU  FELIETON  I  INFORMATOR  !!!
Przełom roku zawsze skłania do podsumowań, ocen, przemyśleń -  co się udało a co nie za bardzo wyszło …oraz do snucia planów na rozpoczynający się rok. Ogólnie można powiedzieć. że rok był bardzo udany !  Wspaniale rozwinął się ORDZ, udało się otrzymać status w pełni samodzielnego bytu, w postaci własnego numeru KRS. Ale przede wszystkim udało się pomóc dużej ilości – w dotąd niespotykanej  skali – poszkodowanym zwierzątkom. Zdecydowana większość, po wyleczeniu, powróciła na łono natury … ku radości naszej i jeszcze większej samych zwierzątek  :-)   . Wypuszczeń w minionym roku było bardzo dużo – przypomnę najbardziej spektakularne : bocianki Evra i Szwędusia na wiosnę a później Buba, dziczek Piggi, Sójki Anulki ((4) plus kawka, sowy 4 nietoperz i pustułki chyba 2 … (można się pogubić w liczeniu :) ) a przy końcu roku lis Witalis – a w zasadzie lisiczka, która z taką wdzięcznością przyjęła wyleczenie i wolność.  Osobna sprawa to sarenki – tu powróciły do naturalnego, dzikiego życia :  Piotruś, Fartek, Bambino a przede wszystkim Pola, z młodymi, adoptowanymi przez nią Zuzią i Szarą.  Pola, Zuzia i Szara to chyba jeden z największych sukcesów ORDZ !  Wymienić wszystkie uzdrowione i wypuszczone zwierzątka nie sposób. Oczywiście – jak to w lecznicy a może nawet, w izbie przyjęć pogotowia – zdarzały się odejścia za tęczowy most … a najczarniejszym momentem był – w połowie czerwca – wypadek i odejście ukochanej Klekotki !!!  Przeważały jednak dobre a czasem wspaniałe momenty … przeżyliśmy z powodzeniem okres „ptasiej grypy” …  dzielny, wręcz bohaterski Kleo, który odchował  5 młodziutkich Klekotek…  Klekuś  z Kropeczką, tak samo, pięć, a nawet z adoptowanym, 6 bocianiątek : Kokos, Kalinka, Eska, Klocek, Ziółko i Tymuś  – to ich przychówek.  Wszystkie młode, w rekordowej liczbie 11 sztuk, odleciały szczęśliwie a za nimi Klekuś, Kropeczka i Kleo !   Tu pojawia się się refleksja, że do powrotu tej ostatniej trójki, coraz bliżej.  Jeden z naszych czatowych  internautów, o nicku „wiesioikrysia”, skrupulatnie liczy dni i wyliczył, że do ich przylotu pozostało niewiele ponad 70 dni.
W ten sposób płynnie przeszliśmy do tegorocznych planów … które – ze względu na szczupłe ramy tego felietonu – tylko niektóre, z pierwszych tygodni roku, lekko zasygnalizuję. Przylecą oczekiwane bocianki, ale wcześniej w lutym – marcu, w zależności od pogody wypuszczone zostaną w większości, białe i czarne bocianki z woliery (poza Bubu i Pepiczkiem)  – by same stanowiły o sobie i jeśli siły i chęci im pozwolą, mogą odfrunąć !  W połowie lutego ruszymy z przełożoną licytacją obrazu z Klekotką a w następnej kolejności z drugim obrazem z Bolkiem i Lolkiem !  Być może na dawnym miejscu ambulatorium powstanie  nowa woliera z małym budyneczkiem gospodarczym.  Ale najważniejsze – to uruchomienie wczesną wiosną super nowoczesnego Centrum Medycznego dla dzikich zwierząt  (już nie ambulatorium) – to jednak osobny temat i o nim poniżej.
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
NOWI  MIESZKAŃCY  KLEKUSIOWA  -  (wypuszczeń ostatnio nie było) :
GRUBODZIÓB  ZWYCZAJNYbo tak brzmi oficjalnie nazwa tego ptaka.  Pewien Pan, z okolic Zgorzelca, znalazł 2 lata temu b.młodego ptaszka w bardzo złym stanie. Zaopiekował się, zapewnił pomoc weterynaryjną, odchował … ba, ptaszek miał świetne warunki, ale mieszkał w złotej klatce w mieszkaniu.  Pan doszedł do wniosku – słusznego zresztą, że trzeba ptaka przywrócić naturze !   Odnalazł Klekusiowo i … złota klatka z grubodziobem trafiła tutaj.  Ptaszek wychowany w „cieplarnianych” warunkach – stąd problem przystosowania go do życia na wolności, a zwłaszcza stopniowego przyzwyczajenia do niskich temperatur … na razie przebywa w klekusiowej kuchni gdzie jest 10-15 st. potem przejdzie do innego pomieszczenia z 5-10 st.
K  A  W  K  A  -  w zasadzie fizycznie do Klekusiowa trafi za 2-3 dni … bo musiała natychmiast skorzystać z pomocy weterynaryjnej i póki co tam przebywa. Po jakiejś kolizji miała problemy ze skrzydłem, na tyle duże, że trzeba było amputować końcówkę skrzydła.  Wiadomo, że nie będzie mogła fruwać i pozostanie na stałe w Klekusiowie.
S A R E N K A  -  a dokładnie koziołek, trafił z wypadku. Był, w dniu 5 stycznia, sygnał z komendy policji, że przy drodze pod Trzebieniem (pow. Bolesławiec) leży sarenka.  Jak się okazało koziołek był ogólnie w stanie szoku, z obrażeniami tylnej części ciała (słabizna lędźwiowo-krzyżowa, zdarta skóra na zadzie z otwartą raną przy lustrze) … także liczne stłuczenia mięśni, choć wedle oględzin chyba bez złamań – początkowo bez czucia w tylnych kończynach, ale już minimalne chyba jest ?!  Skóra została pozszywana, opatrunki założone, oddaje mocz i kał … je pożywienie, więc jest nadzieja, że jej życie udało się uratować !  Zdaniem PG ma ok. 3-4 lata i jest bardzo sympatyczny… jest w sypialni nr 1 tj. przez ścianę z sarenkami i być może się wzajemnie słyszą – co jest o tyle istotne, że póki co, koziołek leży w zasadzie nieruchomo.  Za krótko, by powiedzieć, co będzie dalej ??? 
POZOSTALI  MIESZKAŃCY  ZACZAROWANEJ  ŁĄKI
B A M B I   -  dla wielu ulubiona sarenka, choć widzimy, że chodzi z trudem.  Ale przypomnę,  że miała połamane obie tylne nóżki a ponadto ma słabe kości i mięśnie.  Mogłaby już nie dostawać mleka, ale właśnie w nim dostaje calcium oraz środki wzmacniające.  We wtorek widziałem jak PG ściągnął jej już opatrunek z amputowanej częściowo nóżki a w środę – czwartek będzie próba założenia jej protezy.  Sprawa jest całkiem nowatorska, więc być może potrzebne będą jeszcze udoskonalenia czy korekty. ???
K O L A N K O  – o czym pisałem niedawno w komentarzu do poprzednich AKTUALNOŚCI (ponownie zachęcam do zaglądania do komentarzy) musiała przejść kolejną operację skrócenia kikuta tylnej nogi – to była konieczność, że względów medycznych. Już porusza się dobrze … a zdjęcie szwów nastąpi około 19-20 stycznia.
POZOSTAŁE  sarenki,  żurawie, bocianki, rodzina danieli, wszystkie ptaki drapieżne, łabędzie  – mają się dobrze, bez najmniejszych zastrzeżeń.  No być może Bubu otrzyma jakąś protezę, ale to bliżej wiosny…
J  E  Ż  E   -  wszystkie, zostały przeniesione do pomieszczenia skrajnego (pierwsze drzwi), najbliższego dawnym terenom dzika … niby tam śpią na dole, ale wykładane jedzenie od czasu do czasu znika :)   W tym samym pomieszczeniu, u góry, gnieżdżą się trzy gołębie sierpówki, już wyleczone i wypuszczone na wolność … ale które nie chcą odlecieć.
I  L  A  (nurogęś)   -  jak się śmieje PG – ma się aż za dobrze !   Uwielbia przesiadywać na dachu ambulatorium, zwłaszcza jak trwają przy nim jakieś prace …  z uwagą i zainteresowaniem obserwuje co jest robione ?!  – a gdy podrzuci się jej ryby, fajnie je łyka.
K  I  C  U  Ś  -  nasz przesłodki zajączek !  … udający trochę sarenkę, a przynajmniej odwiedzający sypialnię sarenek każdej nocy  wielokrotnie, głównie w celach konsumpcyjnych … ale często się trąca pyszczkiem z sarenkami a zwłaszcza lubi Bambi, towarzyszkę od butelki !  Mieszka pod deskami platformy, przy rozlewisku, w dawnym miejscu, gdzie było ambulatorium – PG wzmocni i obuduje niebawem jego przytulisko oraz wymości bardziej zimowo.
P I Ż M A K I  – te tłuste gryzonie, które czasem obserwujemy po zmroku, w nocy – to zdaniem PG wyłącznie piżmaki tj. inaczej szczury wodne – jedyni bardzo niechętnie widziani goście na Zaczarowanej Łące.  Trudno się ich pozbyć a mnożą się błyskawicznie – były w karczmie U Danieli (kam.2), ale tam już w większości przetrzebione, są u sarenek i w wolierach. Ostatnio ich liczbę udało się mocno ograniczyć.
CZAPLA  MARYSIA  jak również  kaczki krzyżówki   bywają przeważnie nocami, choć liczebność kaczek w tym roku jest znacznie mniejsza. Rzadziej tez widywane są mandarynki a myszołowa Myszy nie było wcale. Faktem jest, że nie było w tym roku większych mrozów ani w zasadzie śniegu.
A M B U L A T O R I U M   a  właściwie  już  niedługo  Centrum  Medyczne !
Jest to „oczko w głowie” PG !   Powstaje (jest już w końcówce) wspaniały obiekt, z którego PG jest zadowolony, czy wręcz jak podkreśla, bardzo szczęśliwy. Jest już aparat USG lepszy, dokładniejszy niż ten w Bolesławcu !  Za 1/3 ceny,  jest sprowadzany z Niemiec, używany, ale bardzo dobry sprzęt RTG.  Jeszcze zamówi się pewne specjalistyczne meble …  no trzeba było dobrać kredytu, ale w granicach rozsądku.  I jak podkreśla PG – nie byłoby to możliwe do sfinalizowania, bez datków i odpisów 1 % przez miłośników Klekusiowa – dlatego jeszcze raz wielkie podziękowania !!!  Na przełomie stycznia i lutego br. PG zapowiada przedstawienie szczegółowego rozliczenia a także zdjęcia czy filmy z tego obiektu. W pełnym zakresie Centrum Medyczne ruszy wczesną wiosną !!!
K O M U N I K A T Y    K O Ń C O W E  
1.  PG  szuka osób w całej Polsce,  które pomogłyby w rozprowadzaniu ulotek, proszących o przekazanie 1% podatku dla chorych zwierzątek w Klekusiowie.  Zgłoszenia chętnych do rozprowadzania ulotek, wraz adresem, na który można przesłać ulotki,  proszę podać w mailu na adres  info@klekusiowo.pl
2.  K a l e n d a r z e   klekusiowe  - będą dotąd sprzedawane, dokąd będzie na nie zapotrzebowanie !  Wszystkie zamówienia, które dotarły do 5 stycznia – zostały w tym dniu wysłane … jeśli nie nadejdą do Was do końca tego tygodnia, lub byłyby pogniecione – prosimy o sygnał na powyższy mail.  Kolejna wysyłka zamówień przewidziana jest w dniu 15 stycznia.
Amigos

Napisane dnia Styczeń 10th, 2018. 7 Komentarzy

klekusiowy kalendarz 2018

Drodzy miłośnicy Klekusiowa!
Zapraszamy do zakupu foto kalendarza z fotografiami naszych podopiecznych – własnoręcznie przez nas zaprojektowany i wykonany! Kalendarz ścienny pionowy, w formacie A4.

Cena: wg uznania, jednak nie mniej niż 20 zł + 6 zł koszt wysyłki. Płatność przelewem na konto Ośrodka:

06 1090 1939 0000 0001 3025 4603  tytułem: Kalendarz


Kalendarz wysyłamy po zaksięgowaniu wpłaty i otrzymaniu adresu do wysyłki na: info@klekusiowo.pl
Cały dochód przeznaczony jest na cele Ośrodka.

Napisane dnia Grudzień 27th, 2017. 6 Komentarzy

1% dla zwierzaczków z Klekusiowa

Okaż serce! Ty masz rodzinę i przyjaciół. Dzikie zwierzęta nie mają nikogo!


Zwracamy się z prośbą do wszystkich miłośników zwierząt, aby przy rozliczaniu się z Urzędem Skarbowym pamiętali o chorych, dzikich zwierzętach z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Klekusiowo.
Chcąc przekazać 1% swojego podatku dla zwierząt z Klekusiowa, w deklaracji podatkowej należy wpisać nasz Klekusiowy nr KRS 0000681883  tytułem  „POMOC BOCIANOM”

Ważne : Wpisując dotychczasowy zeszłoroczny nr KRS tytułem „POMOC BOCIANOM” to pieniądze i tak trafią na konto naszego Ośrodka.

Za Dar Serca w imieniu naszych podopiecznych dziękujemy

gospodarze Klekusiowa.

 

Napisane dnia Grudzień 22nd, 2017. 1 Komentarz

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 19. 12. 2017

F E L I E T O N    M O C N O    Ś W I Ą T E C Z N Y  !
Wkroczyliśmy w tydzień przedświąteczny … Wszyscy zabiegani, w sklepach obłęd, szalejemy w kuchni … a choćbyśmy niedosypiali i stawali na głowie to czasu i tak nie przegonimy … i zawsze będzie go za mało !  STOP !!! Zatrzymajmy się na moment – i zastanówmy się – czy aby na pewno nie przesadzamy ???
Oczywiście, że tradycja jest ważna, że potrawy świąteczne warto robić a zwyczaje kultywować – zwłaszcza, gdy chcemy je przekazać przyszłym pokoleniom : dzieciom, wnukom …  ale róbmy to zawsze rozsądnie !!!  Mocno usprawiedliwione jest też , jeśli nasze, nawet nadmierne działania, są po to by sprawić radość Bliskim.  Ale nie tak, by potem krańcowym zmęczeniem i brakiem humoru popsuć  Im świąteczną atmosferę ?!
NIE ZAPOMINAJMY – w tej krzątaninie – o głównym przesłaniu i istocie tych Świąt Bożego Narodzenia !!!  Niech dekorowanie, pieczenie  potem wspólne biesiadowanie (tzn. konsumpcja :) ) – nie przesłoni nam kilku ważnych refleksji :
-  że rodzi się Ktoś Super Ważny, by wlać w nas nadzieję na lepsze jutro !!!
-  to co podkreśliłem wyżej WSPÓLNE …  poczujmy silną więź z Tymi co się spotkaliśmy … i pewnie bardzo chcieliśmy się spotkać !
-  by siedząc przy stole – pomimo zmęczenia, wynikającego z przygotowań – dać z siebie wiele ciepła, uśmiechu i radości Bliskim !
-  okazać też  koniecznie, sympatię i uwagę naszym czworonożnym Przyjaciołom (może czasem i dwunożnym ?) tzw. BRACIOM MNIEJSZYM  … oraz wsłuchać się dokładnie w to, co nam mają do powiedzenia, po północy w Wigilię ?!
-  każdemu przyjdą na pewno, jeszcze równie trafne, osobiste i duchowe przemyślenia … wystarczy na moment się zatrzymać !!!
ŻYCZĘ WSZYSTKIM NA ŚWIĘTA  -  RODZINNYCH, MIŁYCH SPOTKAŃ I MAKSYMALNEJ RADOŚCI, oraz wszystkiego co napisane powyżej …
I OD RAZU NA NOWY 2018 ROK – spełnienia oczekiwań, marzeń i realizacji swoich przyrzeczeń w Nowym Roku – jeśli tylko takowe podejmujemy !!!  :-)
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
Tak się dobrze składa, że dziś same dobre informacje … a w zasadzie inaczej – nie ma złych. Zmieniło się nie za wiele.  I dobrze, że nie przybywa chorych czy pokrzywdzonych przez los zwierzątek  !!!  Nie jest to też czas na wypuszczanie – zresztą, który z podopiecznych kwalifikował się – został już wypuszczony … następne np.  bociany muszą poczekać na wczesną wiosnę.
Jedynym przybyszem w ostatnich dniach – co wiedzą już niektórzy czatowicze i internauci – był pies Borys … okazuje się 16-to letni a więc już staruszek, który oddalił się z firmy w Tomaszowie Bolesławieckim … i po którego zgłosili się właściciele , gdy ukazało się ogłoszenie na fb …
S  A  R  E  N  K  I   -  najważniejsze, że nie przybywa nowych z wypadków … wszystkie zdrowieją, mają regularnie wymieniane opatrunki (aktualnie ciemno zielone) … Bambi już mocniejsza, dalej pije kozie mleczko z butelki  – wszystko zmierza ku lepszemu !
B O C I A N K I   -  coraz częściej wszystkie lub niektóre przebywają w niskiej wolierze, gdzie jest przytulnie i znacznie cieplej … tam nawet wtedy gdy spadł śnieg (chroni podłoże od góry gęsta siatka), jest zielona trawa jak na wiosnę !  Tam też w większości przebywa Bubu, który więcej leży niż stoi   – ale absolutnie nie jest chory i z rzadka pojawia się i w dużej wolierze, nawet na wysokim gnieździe. Pepiczek – nadeszły informacje z Czech w jego sprawie. Jako pisklę był obrączkowany 20.06.2009 roku w miejscowości Petrikovice przez obrączkarza z Pragi… był jeszcze widziany  (odczytano obrączkę) w Michałkowa (dolnośląskie) 27.07.2016 – w obu przypadkach wyglądało, że jest zdrowy.  Nic więcej nie wiadomo i wątpię czy kiedykolwiek się dowiemy ???  Aktualnie cały czas przebywa w niskiej wolierze przy swojej prywatnej kałuży i nie rusza się stamtąd w zasadzie wcale. Wszystkie pozostałe bocianki białe i czarne – bez zmian w dobrej formie, ale jedzenie dostają prawie wyłącznie w niskiej wolierze.
J   E   Ż   E    -   cała młoda dwudziestka i Kubuś, śpią słodko w dużej drewnianej skrzyni w sianku – w sypialni bocianków … ale czasem jednak wyłożone jedzonko znika :)   Poszukiwany jest Tuptuś, który gdzieś się zaszył ?  W najbliższym czasie jeże czeka przeprowadzka – do sypialni nr I … tam gdzie jeszcze niedawno przebywała Witaliska !
Z   Ż Y C I A   D A N I E L I  -  a konkretnie chodzi o Jasia …  Sympatyczny rogacz przysparza trochę kłopotów PG.  To co umknęło naszej uwadze, to zaczepił rogami sznurek, łączący pływający, łabędzi karmnik z ogrodzeniem … urwał … biegał z kawałkiem sznurka i deski na porożu – trudno go było z tego uwolnić !  Już trochę wcześniej niby w zabawie zranił PG w nogę – to niechcący, ale to duże i silne zwierzę !
Z A J Ą C Z E K    K I C U Ś  -  to sympatia wręcz maskotka obserwatorów Klekusiowa.  Pisałem o nim w komentarzu do ostatnich AKTUALNOŚCI, ale powtórzę :  regularnie, po zmroku w zasadzie codziennie, bywa w sypialni sarenek na kilku kolacjach … i wcale się nic nie boi – pewnie wspólnie wychowany z nimi na butelce, uważa że jest 6 sarenką a one siostrami i braćmi ?!  Dla tych co nie widzieli – to proszę jak jest zaprzyjaźniony  https://klekusiowo-4.webcamera.pl/zrzuty,klekusiowo_cam_996002-8836e303b357e1e44b3d120f8c5db0ca.jpg,new,Klekusiowo%204
Okazuje się że Kicuś ma dwie swoje kryjówki … o pierwszej pod ambulatorium już pisałem a drugi jego domek znajduje się w dawnej enklawie dzika, w prawym górnym rogu Zaczarowanej Łąki, gdzie w budce z daszkiem, ma wymoszczone miejsce z ciepłym siankiem – a to bardzo ważne, w związku  tym co poniżej, o przeniesieniu ambulatorium.
N U R O G Ę Ś    I L A  -  pływa dużo i z zapałem nurkuje i poławia rybki.  Ma teraz na wyspie wybudowaną pomarańczową wiatę, która ma chronić od zawiei i wiatru … a że wyszła większa to i łabędzie Kaja i Kajtuś (które mają się dobrze) mogą na tym skorzystać, przy krańcowo złej pogodzie !  Przy okazji ogrodzenie jeziorka będzie budowane, gdy chwyci mocniejszy mróz – może w styczniu ?
P O Z O S T A L I    M I E S Z K A Ń C Y   -   to przede wszystkim szponiaste : 2 błotniaki stawowe, 3 sowy i 6 pustułek.  Tu bez większych zmian w stanie zdrowia… przez moment wydawało się, że może uciekła jedna sowa  – ale się dobrze zaszyła i po trzech dniach się znalazła. Jest na pograniczu zimy i każdy z pierzastych szuka dla siebie wygodnego miejsca … sowy i pustułki chętnie korzystają z bocianiej sypialni.  Gryzonie  – to prawdziwa plaga łąki … są tu i myszy i szczury i prawdopodobnie piżmaki – mnożą się w błyskawicznym tempie … ostatnio odłowiono 30-ści, zalepiano dziury czyli ich norki i ciągle jakby ich nie ubywa. I to co już też w komentarzu sygnalizowałem – od pewnego czasu mamy na  Zaczarowanej Łące kurki i koguty … jak się ostatecznie okazuje czterech różnych ras. Wszędzie ich pełno i przy stołówkach i u sarenek w stajence – bardzo ubarwiają nam łąkę. Oczywiście też w niezmiennie dobrej formie Żurawie tj. Bolek i Lolek.
I N N E   I N F O R M A C J E
1.  SPRAWA  AMBULATORIUM   Istnieje potrzeba, a nawet wręcz konieczność, przeniesienia ambulatorium, ze względu na określone uwarunkowania  urzędowe – stanie się to już w najbliższą środę !  Zastanawialiśmy się kilka dni temu, co to za wybetonowany fragment przy wejściu na łąkę ?  Otóż nie będzie to, jak niektórzy sądzili platforma widokowa, ani żadna nowa inwestycja a miejsce nowego usytuowania ambulatorium !!!  Są już w tym miejscu doprowadzone wszystkie przyłącza takie jak prąd, woda, internet itp. i całe przenosiny powinny przebiec sprawnie.  W ten sposób ambulatorium powoli przekształca się w Centrum Medyczne ze stołem operacyjno – zabiegowym, stołem diagnostycznym, gabinetem weterynaryjnym … będzie tu aparatura do anestezji wziewnej, pozwalającej znieczulić, oszołomić czy jak ktoś woli płytko uśpić zwierzątka. Będzie specjalne pomieszczenie radiologiczne z ołowianymi ścianami i drzwiami – wykonane wg projektu zatwierdzonego przez Państwową Agencje Atomistyki w Warszawie.  Aparatura RTG i USG – jest nadzieja, że pojawi się do wiosny … a także mocno zaawansowane są rozmowy ze świetnym chirurgiem weterynarii, zamieszkałym w okolicy Tomaszowa Bolesławieckiego.  Ambulatorium czy w przyszłości Centrum Medyczne to oczko w głowie PG – w środku wyłożone płytkami, trudno to wszystko opisać – ale w przyszłości będą zdjęcia !!!
2.  Miejsce po ambulatorium  będzie wykorzystane, łącznie z doprowadzonymi tam mediami … aczkolwiek jest to wiosenna pieśń przyszłości.  Powstaną tam woliery siatkowe, z jakimś niewielkim budyneczkiem gospodarczym, o małej powierzchni !
3.  R O Z L I C Z E N I A  z darowizn i podatku 1%.  PG zapowiada że na początek roku, przygotuje razem z Księgową takie rozliczenie i będzie ono tu opublikowane. Gro wydatków dotyczy spraw ambulatorium o czym było wyżej.  Jednocześnie informujemy, że w ciągu kilku dni pojawi się komunikat przypominający konto i parametry do wpłat 1% za bieżący 2017 rok.
Przypominam również, że wszystkie bieżące darowizny można odliczyć w rocznym rozliczeniu podatkowym o ile tytułem wpłaty była darowizna (może być domyślna) – tj tytuł : pomoc bocianom bądź ORDZ.
4.  N I E U S T A J Ą C E    A P E L E  :  O mrożone myszki lub drewnojady – linki w poprzednich aktualnościach !  O zamontowanie w samochodach gwizdków, ratujące życie zwierzątkom na drodze, teraz w zimie zwłaszcza sarenkom !!!  Tu podaję cała gamę sprzedawców, z trzema rodzajami gwizdków, w różnych, ale bardzo niskich cenach.   https://allegro.pl/kategoria/ogrod-odstraszacze-zwierzat-126184?string=gwizdek&order=m&bmatch=ss-base-relevance-floki-5-nga-hcp-hou-1-3-1003   a jak ktoś nie lubi allegro, to tu może kupić bezpośrednio (dwa rodzaje) w sklepie internetowym  http://www.mediasklep24.pl/samochodowy-odstraszacz-zwierzyny-lesnej-gwizdek-samochodowy-195.html   można też poszukać w stacjonarnych sklepach czy stoiskach  motoryzacyjnych.  Zachęcam też do zakupu kalendarza  -  to miła pamiątka z naszymi ulubionymi podopiecznymi Klekusiowa a dla nich to wymierna pomoc w ich niedoli – wiele osób już dokonało zakupu i w zasadzie zawsze powyżej ceny nominalnej !!!
5.  K O M U N I K A T :   też powtórzony z komentarza i z czatu :   PG poszukuje pilnie Pana, który deklarował w zeszłym roku roznoszenie ulotek – prośba by nawiązał kontakt z Klekusiowem… podobno na czacie lub tutaj bywa Małżonka tego Pana ! …
Na koniec jeszcze raz:  WESOŁYCH,  SPOKOJNYCH  I  RODZINNYCH  ŚWIĄT   -   i zaglądajcie do Klekusiowa !!!
Amigos

Napisane dnia Grudzień 19th, 2017. 12 Komentarzy

klekusiowy kalendarz 2018

Drodzy miłośnicy Klekusiowa!
Zapraszamy do zakupu foto kalendarza z fotografiami naszych podopiecznych – własnoręcznie przez nas zaprojektowany i wykonany! Kalendarz ścienny pionowy, w formacie A4.

Cena: wg uznania, jednak nie mniej niż 20 zł + 6 zł koszt wysyłki. Płatność przelewem na konto Ośrodka:

06 1090 1939 0000 0001 3025 4603  tytułem: Kalendarz


Kalendarz wysyłamy po zaksięgowaniu wpłaty i otrzymaniu adresu do wysyłki na: info@klekusiowo.pl
Cały dochód przeznaczony jest na cele Ośrodka.

 

Napisane dnia Grudzień 10th, 2017. 2 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 28. 11, 2017

 

ZAMIAST  FELIETONU  DZIŚ  –   K O M U N I K A T Y    I    P R Z Y P O M N I E N I A
1.  Była duża przerwa – więc nazbierało się też dużo informacji, które poniżej w części bieżącej … Przy okazji – przerwa przez nikogo niezawiniona – ot samo życie z jego problemami.  Nie mniej dziękujemy Wszystkim za cierpliwość, wpisy i mamy nadzieję, że dalej nie będzie większych problemów.
2.  Wpisy w komentarzach – jak najbardziej o nie prosimy, jest to dowód aktywności i wspierania Klekusiowa, jak również więzi z nami.  Rzadko, ale zdarza się, zwłaszcza przy pierwszym wpisie, że system żąda weryfikacji  – prosimy wtedy o informację, bądź na czacie, albo mailem podanym w rubryce KONTAKT … szybko odblokujemy wpisy.
3.  Extra ekspresowe informacje, czasem dodatkowe, a także odpowiedzi  na Wasze pytania zamieszczam właśnie w  komentarzach do ostatnich AKTUALNOŚCI !!!   Warto więc je czytać na bieżąco i często do nich zaglądać !
4.  Aukcja czy licytacja obrazu z Klekotką (drugiego również) zostanie prawdopodobnie przesunięta na luty 2018 roku.  Trwają jeszcze uzgodnienia, ale aktualnie nie jest to korzystny okres dla tego typu akcji … natomiast bliżej wiosny, bliżej przylotu kochanych bocianków, to …
5.  Rozliczenie darowizn czy środków z 1% podatku jest w przygotowaniu i powinno się ukazać jeszcze w tym roku.  Już teraz garść  informacji o wykonywanych pracach zamieszczam na końcu dzisiejszych AKTUALNOŚCI.
6.  Apelujemy cały czas o kolejne datki, bo potrzeby są ogromne !  Ciągle aktualne są mrożone myszki  http://allegro.pl/myszy-mrozone-12g-16g-pakiet-25szt-1-50szt-i6951752142.html?reco_id=d889aeb7-9de6-11e7-8068-ecf4bbd02448&ars_rule_id=201  
m.in. dla sówek i bocianków a także drewnojady  http://allegro.pl/promocja-drewnojad-tylko-38zl-litr-i-10-1l-gratis-i6951752163.html?reco_id=a6b973d0-9de6-11e7-8068-ecf4bbd02448&ars_rule_id=201 … a na zimę potrzeby w tym względzie mocno rosną !   Można też wpłacać darowizny bezpośrednio na konto ORDZ  (można odpisać w rozliczeniu podatkowym) lub w portalu pomagam https://pomagam.pl/klekusiowo  Wszyscy podopieczni z Zaczarowanej Łąki będą bardzo wdzięczni  !!!
7.  Samochodowy odstraszacz zwierzyny leśnej  - należy zakupić i zamontować … co jest i tanie i proste a PG co chwila ma informacje o potrąconych sarenkach (to taki najgorszy okres dla sarenek). Niestety prawie wszystkie odchodzą za tęczowy most po zetknięciu z samochodem.  Przypominam gwizdki można zakupić w wielu miejscach ale np. tu
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
S  A  R  E  N  K  I     -    chyba w tej chwili najchętniej i najczęściej oglądane. Po uwolnieniu Piotrusia, Fartka i Bambino pozostało w Klekusiowie 5 sarenek : Marti- Kuśtyczek, Rambo 2, Bambi 2017, Kopytko i Kolanko.  – i one już pozostaną na stałe.  Po kolei …
Marti- Kuśtyczek - ma się dobrze, zdrowie ma ustabilizowane i jest ze wszystkich sarenek najdłużej.
Rambo 2 -  też  stosunkowo w niezłej formie … rozpoznawalny po tym, że nie ma lewej tylnej nóżki !  W zasadzie odchodzi już od karmienia mlekiem, które dostaje okazjonalnie…
Bambi 2017 -  przechodziła kłopoty zdrowotne. Przede wszystkim wdała się martwica do części tylnej nóżki, który to kawałek musiał być amputowany i jest aktualnie ta nóżka krótsza z czerwonym opatrunkiem… Gdy się zagoi rozważana jest proteza !  To nie koniec jej kłopotów – ma słabe kości, dość chwiejnie się porusza i miała wycieńczające biegunki. Tę ostatnią dolegliwość udało się po wielu próbach i różnych lekach w zasadzie wyeliminować…  Dostaje leki, preparaty na wzmocnienie i w dalszym ciągu jest karmiona mlekiem z butelki.
Kopytko -  aktualnie jedyna sarenka z czterema nóżkami i przynajmniej teoretycznie jedyna mająca szanse opuścić kiedyś Klekusiowo … choć w praktyce to mało realne !  Ostatnio była chwilowo odizolowana, zakładano jej opatrunek, ma biało-żółty długi i sztywny opatrunek. Czy leczenie się powiedzie – czas pokaże ???
Kolanko -  od początku były złe rokowania co do jej nogi – ale była próba ratowania !  Niestety kość się nie zespoliła i trzeba było w ostatni piątek (24 list.) ją amputować. Kolanko nie ma prawej tylnej nogi.  Była też odosobniona – powróciła do stajenki wczoraj (27), ku radości pozostałych członków sarniego stada.
B  O  C  I  A  N  K  I
B u b u  – dzięki swojemu kalectwu jest dobrze rozpoznawalny. Niedawno miał przez pewien czas prowizoryczną protezę … problem  w tym – jak twierdzi PG – że on się lepiej czuje bez protezy !  Próby jeszcze będą podejmowane…
Myślik, Polan i Modłek  -  są w dobrej formie, podfruwają i do wiosny pozostaną w wolierze …
Wojtek, Reksio i Edek  -  też się mają dobrze … ale jak tylko pojawią się mrozy trafią do woliery – gdzie wspólnie z tam już przebywającymi bocianami, będą miały dostęp do ciepłej i przytulnej sypialni.
Czarne bocianki  -  Pepiczek …  niestety jeszcze nic nowego o nim nie wiemy ??? Lubi ostatnio przebywać w małej wolierze, gdzie ma własna kałużę, pod drzewkiem na którym często siedzą szponiaste … nikt mu tu jedzenia nie wyrywa, ani nie podkrada – generalnie daje radę !!!  Będzie się pojawiał widok z kamerki, na niego też !  Murzynki I i II  - w dobrej formie, nieźle podfruwają i przezimują w wolierze razem z białymi.
Bocianie perspektywy -  Wczesną wiosną (być może w marcu), w każdym razie zdecydowanie przed przylotem bocianków, Myślik, Polan, Modłek i Edek – zostaną wypuszczone na łąkę, czyli w zasadzie uwolnione … i jeśli będą miały chęć i takie zdolności to  odfruną !  Podobnie stanie się z Murzynkiem I i II – choć tu rozważane jest czy nie należałoby to zrobić w lesie ???
U  W  O  L  N  I  E  N  I  A
Lisek  Witalisek  (tj. lisiczka) – został wypuszczony na wolność 21 listopada o godz. 10,48  w lesie koło Gromadki !  Już kilkanaście dni wcześniej uciekł na terenie Ośrodka, ale wtedy został złapany.  Bardzo mu zależało by być wolnym !!!! Zresztą proszę zobaczyć filmik z wypuszczenia Witaliska i ocenić – czy jak się obejrzał to podziękował za opiekę :)
Dwie  pustułki  -  zostały wypuszczone w tym samym czasie i w tym samym miejscu.
P O Z O S T A Ł E   Z W I E R Z Ą T K A
S Z P O N I A S T E  -   tu może być problem z naszą obserwacją … nieraz zachwycaliśmy się dwoma błotniakami siedzącymi na tzw. „fortecy” z siana … a PG twierdzi, że jeden z błotniaków jest w bardzo kiepskiej formie i prawie nie rusza się z małej woliery (?) … natomiast często w wolierze przebywają dwa myszołowy !  A więc mamy zagadkę ! ???  No i potrafią pojawiać się w dużej wolierze pustułki, sowy Misiu i Oczko – bo nasza sówka Księżniczka przesiaduje przeważnie w sypialni bocianków na grzejniku … podobnie pustułka Diora preferuje ciepłą sypialnię !
J   E   Ż   E   -  20 młodych + Kubuś i Tuptuś …  głównie śpią, choć sporadycznie wychodzą by się najeść … dwa dorosłe często urzędują też w bocianiej sypialni, która jak widać cieszy się coraz większym powodzeniem. Mają w każdym razie wiele zakątków, również z siankiem, gdzie mogą się cieplutko zakopać ;)
Ż u r a w i e  -  te są nie do zdarcia … ale żeby lepiej je rozróżniać to Lolek jest aktualnie większy ( wyrósł ?) natomiast Bolek ma więcej czerwieni na głowie.
Nurogęś  I l a  -  ma się świetnie co obserwujemy na co dzień … ponadto pojawiają się kaczuszki krzyżówki i mandarynki, czaple w tym Marysia, liczne gryzonie a z ptaków sikorki bogatki i modraszki, wróbelki, mazurki i dzwońce !
ULEPSZENIA I NOWOŚCI  MODERNIZACYJNE
1.  Prace nad utworzeniem zaplecza medycznego trwają cały czas i potrwają przynajmniej do końca roku. Jest tu wiele o wykonania m.in. wydzielenie pomieszczeń pod rentgen z ołowianymi drzwiami, przestrzeni operacyjnej, pokoju pooperacyjnego… szczegółowe informacje jeszcze przekażemy później …
2.  To co nazywamy „barykadą” w dużej wolierze jest zbudowaną z siana osłoną przeciw wiatrowi. Sporo też zabezpieczeń w małej wolierze, powodujących, że jest przytulna i stanowi dobre schronienie przed wiatrem i zimnem.
3.  Przed zimą trzeba zabezpieczyć jeziorko – by nie mogły się dostać daniele … bo o ile umieją pływać, to gdyby dostały się pod lód – to koniec !!!  Nie wiadomo jak radzić sobie będzie z lodem nurogęś Ila ? … bo przecież lubi nurkować.  Dla niej chce PG zbudować  na wysepce specjalną osłonę od wiatru i mrozu !
Amigos

Napisane dnia Listopad 28th, 2017. 17 Komentarzy

1 LISTOPADA – CZAS WSPOMNIEŃ, CZAS ZADUMY …

Szczególny dzień w roku (czasem dwa jak ktoś kultywuje Zaduszki 2.XI), w którym wspominamy swoich bliskich co odeszli … czasem też bliższych lub dalszych przyjaciół ! Bywa też na fali wspomnień i refleksji nasze myśli zakręcą się wokół „braci mniejszych” którzy gdzieś tam hejjjjjj … za tęczowym mostem. Przecież ukochany piesek, kotek a rzadziej królik, fretka czy nawet świnka morska – byli swego czasu członkami naszej rodziny !!! Warto dziś przywrócić wspomnienia, One te nasze Zwierzaczki nie całkiem odchodzą … a ponieważ poświęciły nam to co miały najcenniejsze – całe swe życie … wspominajmy Je z radością – może odbiorą tę naszą dobrą energię.?!
Wierni i dokładni obserwatorzy Klekusiowa, Zaczarowanej Łąki, wspomną zapewne odejścia za tęczowy most niejednego podopiecznego, nawet jak dołączali do naszego grona w różnym czasie. Zawsze jednak ładunek emocjonalny takiego rozstania był potężny, niepowtarzalny i nie do zapomnienia. Przypomnijmy sobie w tym dniu najważniejsze pożegnania …. :

A N A Cofamy się, we wspomnieniach, do roku 2013, gdzie z pięciu pisklaków Klekota i Klekotki udało się uratować – po całej, specjalnej akcji – tylko jednego właśnie Anę ! Rosła, cieszyła Wszystkich i 25 sierpnia zdecydowała się na pierwszy lot. Kiedy wydawało się, że wszystkie niebezpieczeństwa już za nią … po ponad miesiącu udanych lotów, 4 października 2013 poniosła śmierć na słupie energetycznym.

T A R A Rok 2015, a Ona była czwartą w kolejności klucia spośród pięciu młodych bocianków Klekusia i Kropeczki ! Niestety po kilku dniach udanych lotów, 10 sierpnia – znów kolizja z linią energetyczną !!! … PG znalazł ją na polach, właśnie pod taką liną – było to bardzo silne negatywne przeżycie !

D Z I U B E K Myślę, że wiele osób pamięta tę niezwykłą i dramatyczną historię bocianka, opisaną na Forum w „Historiach podopiecznych …” Tak jak zaskarbił sobie serca naszych internautów, jak starał się pokonać swą wielką i trudną do usunięcia wadę, tak niespodziewanie w samej końcówce 2015 roku – odszedł za „tęczowy most”

Rok 2016 to cała seria bolesnych odejść „za tęczowy most” – ale też nic dziwnego, bo pierwszy rok działalności ORDZ !!!

B A M B I Pierwsza sarenka w Klekusiowie, malutka, wdzięczna i kochana !!! Pojawiła się na początku czerwca 2016 roku i od razu zaskarbiła serca Pani gospodyni i PG, jak też nas wszystkich ! Dobrze czuła się na Zaczarowanej Łące i bardzo przyjaźniła się ze swoim współtowarzyszem – o którym za chwilę. Gdy Go zabrakło (odszedł wcześniej) – widać, że tęskniła, wąchała intensywnie miejsca gdzie wspólnie przebywali … choć zasadniczą przyczyną jej odejścia był krwiak mózgu a bezpośrednią paraliż układu nerwowego, w grudniu – tuż przed Świętami … trudno Bambi zapomnieć !

R A M B O Druga w kolejności sarenka w Klekusiowie, szybko z Bambi stały się nieodłączną parą ! Duży pieszczoch, niezwykle sympatyczny… Był od połowy czerwca i nic nie skazywało, że coś jest nie tak. Tego nie zapomnę nigdy, gdy zobaczyłem w kamerce 10 października, jak nagle przy przedniej siatce woliery się przewrócił … po kilkunastu sekundach był przy nim PG – nic nie pomogło, odszedł na tamtą stronę :(

B A S I A Ulubienica wielu internautów … przezimowała w Klekusiowie a na wiosnę wyposażona w nadajnik Silesiana została wypuszczona na wolność – przebywała w promieniu kilkudziesięciu km od Klekusiowa a my mogliśmy śledzić Jej dryfowanie do późnego lata, gdy zdecydowała się na odlot… I tu jak grom z jasnego nieba, na początku września – BASIA NIE ŻYJE !!! taka tragiczna wieść nadeszła ze Słowacji … do dziś Jej śmierć nie jest wyjaśniona – najbardziej prawdopodobna (choć niekoniecznie) kolizja z samochodem ???

B O M B E L Łabędź partner Kai … wielu widziało już że będą małe Bąbelki… tymczasem zamiast lepiej, po półrocznym pobycie, poczuł się nagle gorzej – badania nic nie wykazywały … i w połowie grudnia odszedł :( … sekcja wykazała w jelitach żyłkę wędkarską, niewidoczną na zdjęciach RTG. SZOK !!!

ROK 2017 – z tych dużych – jedno ale jakże dotkliwe POŻEGNANIE !!!

K L E K O T K A To już legenda – na pewno jej nie zapomnimy, w listopadzie będzie licytowany obraz z jej postacią karmiąca 5 młodziutkich Klekotek ! … ale co bym tu teraz nie napisał – to będzie nie to. A może cofnijmy się we wspomnieniach do tamtejszych AKTUALNOŚCI głównie z 19 czerwca z 71 Waszymi komentarzami, zawierającymi autentyczne, związane z Klekotką emocje – ja swoje zawarłem w felietonie z 24 czerwca !

D Z I Ę K U J E M Y W A M, Ż E B Y L I Ś C I E !!!
PAMIĘTAJMY ! WSPOMINAJMY ! … ZWŁASZCZA W TAKIM DNIU JAK TEN !!!

W najbliższych dniach kolejna porcja bieżących informacji – z Klekusiowa i Zaczarowanej Łąki…
Amigos

Napisane dnia Listopad 1st, 2017. 23 Komentarzy

Jesteście wielcy !!!!!

OSIĄGNĘLIŚMY OGROMNY SUKCES !!!

Stowarzyszenie Ziemia Bolesławiecka zamieściła wykaz beneficjentów 1% podatku za 2016 r. Dowiedzieliśmy się, że aż 478 darczyńców przekazało nam REKORDOWĄ KWOTĘ 36.134,86 zł !!! Nie spodziewaliśmy się tak dużego odzewu z Waszej strony.
To głównie dzięki Wam i waszej hojności brniemy do przodu i udoskonalamy miejsce, które jest azylem dla potrzebujących, chorych dzikich zwierząt. Jesteśmy coraz bliżej celu, jakim jest zakup sprzętu rtg, usg i wyposażenie zaplecza medycznego. Za wsparcie i wszystkie wpłaty BARDZO GORĄCO DZIĘKUJEMY!!!

http://ziemiaboleslawiecka.pl/beneficjariusze-1-podatku-w-2017-r-w-stowarzyszeniu-ziemia-boleslawiecka/

Napisane dnia Październik 18th, 2017. 8 Komentarzy

Z O S T A T N I E J C H W I L I – 1 5 – 1 0 – 2 0 1 7

W niedzielę 15 października o godz. 11,03 wypuszczone zostały na wolność, przebywające dość długo w Klekusiowie i zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, dwie sarenki BAMBINO i FARTEK !!!   Koziołek  Fartek po wypuszczeniu błyskawicznie się oddalił a sarenka Bambino rozpoczęła wędrówkę przez zaorane pola, w czym towarzyszyła, śledząca jej ruchy, kamerka !  Szła powolutku, noga za nogą, wąchała i zapoznawała się z terenem … przez trawiaste przecinki i znów zaoraną ziemię – no sporą odległość , co chwytała pracująca na sporych przybliżeniach kamerka. Przeszła w niewielkiej odległości od leżących na gołej ziemi całkiem dzikich 5-ciu sarenek i udała się w stronę pobliskiego lasu.  Tam na skraju skosztowała jeszcze jakiś leśnych przysmaków, po czym zniknęła w gąszczu między drzewami i krzakami …
Bambino, Fartku a niewiele wcześniej Piotrusiu – wspaniałych, miłych chwil z życia na wolności i maksymalnej radości z życia zgodnie z naturą !!! 
Amigos

Napisane dnia Październik 15th, 2017. 18 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 14. 10. 2017

NAZWY,  IMIONA,  PRZEZWISKA …   Coraz liczniejsi mieszkańcy zaczarowanej łąki przeważnie mają swoje imiona – nadawane są przez PG, internautów, bywało, że i dzieci w szkole wybierały  imiona dla bocianków… niedawno, w sezonie, był mały konkurs wśród Czatusiów na imiona dla pisklaków Klekusia – nie ukrywam, że mam też swój skromny udział w nadaniu niektórych imion dla podopiecznych PG.  Nie dostają w zasadzie imion tylko zwierzątka, które pojawiają się w ilościach hurtowych, jak np nurogęsi … dopiero jak została jedna, jakby na stałe – ochrzczona została jako Ila !   Podobnie jest z drobnymi ptaszkami (np. było już dużo różnej maści gołębi), zwłaszcza jak przebywają krótko, zdarza się kilkanaście dni.  Niektóre zwierzątka otrzymują imiona zbiorowe – z różnych powodów … tak było w tym roku z Klekotkami (po tragicznej śmierci Klekotki  i na jej część !!!) a teraz wysypało na jesieni małymi jeżykami (o czym szczegółowo niżej)  – nazwane Smerfy.  Obok oficjalnych imion w naszej przestrzeni internetowej funkcjonują przeróżne przezwiska, ksywy, zdrobnienia … w nadawaniu, których przodują Czatowiczki: Ejka, Dana, Deel (mają talent :) ) choć i Wielu Innych, których nie sposób tu Wszystkich wymienić … zresztą też – niżej podpisany – przyłącza się do tego chóru ! ;)   Kilka przykładów : – proszę bardzo !!!  Łabędzie to Kajki … nurogęś Ila to Nurka czy Kaczor … Zajączek Kicuś nazywany też Kicek, Kicajek … Czarne bocianki to Murzynki, Czarnuszki a Pepiczek to też Pepiś … daniel Jaś awansował jako Król Jan … są kaczusie a od Jana Brzechwy pojawił się na wniosek naszej internautki Lis Witalis (o tym pisałem poprzednio !).  Nie tylko zwierzątka – również i miejsca czy rzeczy, mają swoje specyficzne nazwy … wyraźnie przyjęło się określenie „zaczarowana łąka” … ale doczekała się też skrótu ZŁ.  Rozlicznych nazw doczekało się miejsce na froncie (czy w centrum) kam. nr. 2 .  Najpierw była to danielowa stołówka, potem karczma „U Danieli”, wreszcie knajpa „Pod Danielem” -  tylko patrzeć jak wpadnie tu niebawem Jaś, do baru na jednego … badyla !  Na marginesie, jest to miejsce chyba najbardziej odwiedzane na całej łące, bywają tu wszyscy mieszkańcy a także przybysze, zwłaszcza w nocy – kaczusie, myszki, piżmak i inne gryzonie.  A jeszcze nasz, niewidzący Pepiczek posługuje się „dziobolaską” !  Nie sposób wyczerpać tego tematu – słowotwórstwo ciągle trwa i żywo nam się rozwija … i bardzo dobrze !!!  niech nam ubarwia życie, a także na chwałę mieszkańców zaczarowanej łąki.
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
B O C I A N K I   -  w nawiązaniu do powyższego felietonu, wszystkie mają już imiona … w wolierze przebywają Bubu, Myślik i dwa najnowsze P O L A N ( z Polanicy Zdroju) oraz M O D Ł E K ( z miejscowości Modła, skąd pochodzi).  Natomiast na łące funkcjonują trzy : Wojtek, Reksio i właśnie nazwany przez naszą koleżankę Danę  E D E K .   Ma on już zdjęty opatrunek i skrzydło wydaje się w porządku – ale widać, że je oszczędza, w końcu miał je unieruchomione przez 2 miesiące i rehabilitacja jeszcze potrwa.  Z bocianków białych w wolierze w najlepszej formie jest Polan i gdyby nie zima mógłby niedługo zakosztować wolności.  Z czarnych bocianków, oba widzące mają się coraz lepiej, odrastają im lotki i widać tego efekty, bo można spotkać Murzynka I lub II na wysokim gnieździe.  Dalej nic nie wiadomo nt. Pepiczka … nie przyszły jeszcze informacje z Czech … ale zdaniem PG radzi sobie coraz lepiej, najedzony, nie chce nawet dodatkowych ryb… wg mnie, też często trudno odróżnić go od pozostałych !
S A R E N K I  -  w uzupełnieniu informacji o wypuszczeniu Piotrusia - to został tam wypuszczony, gdzie wcześniej był znaleziony tj. w lesie koło Bolesławca … gdyż nie upłynęło wiele czasu od jego znalezienia. U w a g a  !!!   niebawem (niedziela, poniedz. ?)  zostaną wypuszczone na wolność  Fartek i Bambino…  ale w pobliżu naszego Ośrodka – tak by w razie potrzeby miały z nim łączność.  Tam za płotem bywają sarenki – czas pokaże jak się sprawdzi ten eksperyment.  (?)  A Fartek właśnie zgubił rogi i pozostały mu tylko niewielkie wypustki.  Z pozostałych sarenek – została najstarsza Marti Kuśtyczek oraz dwie młodsze Rambo 2 i Bambi 2017 - mają się nieźle !  Dwie stosunkowo nowe Kolanko i Kopytko lubią przesiadywać w kąciku, w pobliżu, gdzie jakiś czas temu przebywał dzik tj, na końcu łąki, bliżej prawej strony … no może ta druga troszkę już to miejsce opuszcza.
J  E  Ż  E   – oczywiście Kubuś i Tuptuś  przebywają w wolierze i są tam widywane … natomiast  sensacyjną wydaje się być wiadomość, że  małych  j e ż y  tj.  SMERFÓW  jest  20 !!!  Tzn. w ostatnich 3-4 dniach przybyło ich 15, a były kolejno przywożone przez ludzi do ORDZ  !  Są rozlokowane – część w domku bocianków a część ma specjalną półkę sypialni II .
B Ł O T N I A K I    S T A W O W E   – pierwszy Błotniak I  ma się już nieźle, ma dobrze zaopatrzone i usztywnione skrzydło … ale można zaobserwować urzęduje w dużej wolierze, podskakuje, podfruwa i droczy się z bociankami.  Błotniak II jest w kiepskiej formie, ma sparaliżowane nogi i skrzydło … stoi, co prawda w niskiej wolierze luzem – ale nie wiadomo co z nim będzie i szanse na pełną sprawność w zasadzie są żadne (?) !
L  I  S    W I T A L I S   -  okazał się być dziewczynką !  Powoli dochodzi do siebie, ale okazało się potrzebne, kilka dni temu, było założenie mu gipsu na przednią łapę.  Dwukrotnie gips rozwalał … za trzecim razem się udało i pobędzie w nim ok. 2 tygodnie. Tylna łapa już się goi i nie wymaga takich zabiegów. Przebywa w sypialni I  – to ładny apartament szczelnie zamknięty, ale z ładnym widokiem (przez kraty)  na zaczarowana łąkę.
INNI  MIESKAŃCY  WOLIERY  – poza bociankami i błotniakami stawowymi można zaobserwować tu 3 sowy : Księżniczkę (jest tu w Klekusiowie najdłużej),  Misiu i właśnie ochrzczona   O C Z K O .   Ponadto w wolierze są pustułki jest ich chyba 6 - trudno się już doliczyć wśród pierzastych, zwłaszcza, że sporo zostało ostatnio wypuszczonych, po wyleczeniu.  Tylko jedna pustułka ma imię tj. najdłużej i na stałe tu przebywająca – można rzec weteranka – Dora !
POZOSTAŁE  ZWIERZĄTKA   -  przede wszystkim maja się dobrze !  Daniele prowadzają się całą rodziną… Jaś pewnie niedługo podejmie starania o przedłużenie rodu … a potem straci rogi !  Zajączek Kicuś regularnie pojawia się wieczorami w karczmie „U danieli” i jak mawia o nim PG – to kawał zająca !  W nocy, w różnych miejscach, przeważnie w rozlewisku lub jeziorku, bywa czapla Marysia.  Nurogęś Ila pojawia się w różnych porach na łące, desce przy jeziorku – ciekawe czy jak nastaną mrozy ( ok. 1 listopada ma być -1 w nocy), skorzysta z pomarańczowej budki przy niskim gnieździe, pomiędzy wolierą a jeziorkiem, specjalnie dla niej zbudowanej  ?  Również po zmroku  (a dni coraz krótsze),  także w stołówce u danieli, pojawia się dużo myszek i innych  gryzoni, aż im się oczka skrzą czy błyszczą – tylko Piżmak się chyba ostatnio nie pojawia ? Na koniec żurawie Bolek i Lolek – w zasadzie bez zmian… jak nikogo nie atakują to jest święto !
A P E L    N I E U S T A J Ą C Y  – czym chłodniej czy zimniej,  tym większe zapotrzebowanie na pokarm dla zwierzątek, bogaty w białko. Stąd najbardziej prosimy o zamawianie drewnojadów i myszek mrożonych … bo na to jest największe zapotrzebowanie wśród wielu mieszkańców Klekusiowa.  Z góry dziękujemy !!!
Amigos

Napisane dnia Październik 15th, 2017. 3 Komentarzy

Login