Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
19.08.2017 / 
  • odwiedzin:  

K O M U N I K A T ! – 8 s i e r p n i a 2 0 1 7

Informujemy że aktualnie potrzebna jest duża ilość myszy (mrożonych) dla naszych bocianów i sów – a stadko jak wiadomo mamy pokaźne !  Zakupu można dokonać np. pod adresem :
.
.
Przy zamówieniu poprośmy o wystawienie faktury i wysłanie myszy na adres :
Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt -Klekusiowo

Tomaszów Bolesławiecki 165 A

59-720 Raciborowice Górne

NIP 6121853880
Podanie NIP-u do faktury jest niezbędne celem prawidłowego zaksięgowania zakupu.  Z góry DZIĘKUJEMY za hojność i dar serca, tak potrzebny czy wręcz niezbędny skrzydlatym podopiecznym !!!

Napisane dnia Sierpień 8th, 2017. 1 Komentarz

TELEGRAM – 5 SIERPNIA 2017

D Z I Ś   W   WIĘKSZOŚCI    O D L E C I A Ł Y   BOCIANKI  ! ! !
Jako pierwsza wyruszyła w samodzielną podróż jedna z Klekotek – kilka dni temu (3-4) … wczoraj zniknął jako pierwszy z Klekusiowa  K O K O S.    Dziś od rana zniknęły trzy kolejne Klekotki a ponadto w drogę wyfrunęły z Klekusiowego gniazda : KALINKA,  ESKA,  KLOCEK,  ZIÓŁKO  …   a w gnieździe pozostał samotnie TYMUŚ,   zaś w Szczytnicy najmłodsza z KLEKOTEK ! 
Czwórka klekusiowa powróciła, jeszcze na chwilę rano, do gniazda – jakby chciała się pożegnać … po czym odleciała na dobre a gnieździe pozostał tylko Tymuś, który jak zgłodniał sfrunął na łąkę !
T Y M U Ś   jednak  jest  kontuzjowany  !!!    Na łące pokładał się. PG (na łące) bez kłopotu podszedł do Niego i go złapał. Przebywa aktualnie w wolierze, dostaje środki przeciwbólowe i przeciwzapalne – chodzi oczywiście o nogę i fakt że okulał :(   Nie jest to chyba jakaś groźna dolegliwość – i planowane jest za trzy dni wypuszczenie Go na łąkę … by dołączył do rodzeństwa :)
S Y T U A C J A    N A    D Z I Ś    wieczór  jest  taka :    W Szczytnicy odfrunęły cztery Klekotki – pozostała piąta w gnieździe i Kleo, który kręcił się dziś nietypowo po polach po lewej stronie od gniazda, czego wcześniej nigdy nie robił !   W Klekusiowie udały się na migrację kolejno pięć młodych – pozostał Tymuś, póki co, pod opieką w wolierze !  W gnieździe od pół dnia królują Klekuś i Kropeczka – razem lub osobno, co tylko potwierdza fakt o ostatecznym odlocie młodych !!!
D Z I Ś   T E Ż   -   przypada  pierwsza rocznica śmierci  naszej kochanej  Koleżanki   E S K I !!!   P A M I Ę T A M Y  !
Myślę, że  E S K A  patronuje z góry wylotom naszych tegorocznych bocianków i czuwa z wysokości nad nimi – jakby mogło być inaczej, TAKA BYŁA ESKA !!!   Podobnie jak czuję, że wylotom w Szczytnicy przygląda się i czuwa -  nasza, też kochana ale inaczej, niestety już legenda  K L E K O T K A  !!!
Amigos

Napisane dnia Sierpień 5th, 2017. 9 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI 5. O8. 2017

 
FELIETON  JESZCZE  O  BOCIANKACH  PÓKI  SĄ !!!   Czas pędzi niesamowicie – mamy, jakby to delikatnie powiedzieć, parę dni opóźnienia, ale zaraz to nadrobimy !  Ani się obejrzymy jak nam bocianki polecą do Afryki – są już na ostatnim etapie przygotowań… Ale chronologicznie, co się w ostatnich dniach działo. Jako ostatni do lotów wystartował, zgodnie z przewidywaniami, Tymek – trochę się ociągał i wreszcie tydzień temu (29.07) pofrunął, wcześniej mocno namawiany do lotu przez przyjaciela Klocka. Ostatnio w dwóch – trzech dniach zaniepokoiło nas, że Tymek kuleje … poleguje ?  Otóż wyjaśniło się – miał małą kolizję z danielem Jasiem  8o … Jaś lekko spłoszony podbiegł nagle, gdy Tymuś startował z łąki i lekko się zderzyli – ale nic groźnego się nie stało, drobna kontuzja, która już praktycznie minęła. Niepokoiło niektórych także zniknięcie piątej Klekotki a wczoraj jednego z młodych Klekusiów, na moment pisania nie ustaliliśmy jeszcze który to imiennie ?  Pojawiła się nawet gdzieś na innym forum nieprawdziwa plotka że znaleziono niedaleko Szczytnicy martwego, młodego bociana. BZDURA !  Nie szukajmy na siłę przykrych rozwiązań, choć czasem się zdarzają.  Nad Klekusiowem i Szczytnicą przebiega szlak wędrowny bocianów i o ile wiosną przy przylotach było ich stosunkowo mało, to teraz odwrotnie – jest sporo !   Niewiele trzeba by któryś z bocianków poczuł „zew krwi” i dołączył do wędrowców – bardzo to prawdopodobne. Przy okazji pewna ciekawostka pochodząca od badaczy zwyczajów bociana białego a konkretnie Grupy SILESIANA, braci Joachima i Artura Siekiera. Otóż rodzeństwo młodych bocianów, wylatując do ciepłych krajów – leci razem maksymalnie jeden dzień a potem się obowiązkowo rozdzielają i więcej, jak to się mówi – nie znają !  Koniec od tej pory związków rodzinnych !!!  Bociany tak mają – inaczej niż u ludzi – ale w ten sposób natura dba by nie mieszać bliźniaczych genów.
Przypomnę jeszcze, że w zeszłym roku, młode z Klekusiowa wyleciały ostatecznie 6-go sierpnia a następnie Tola 18 a Klekuś 22.08.
A więc to na prawdę niedługo … to ostatnie dni, bo młode, jak twierdzi PG, latają bardzo sprawnie i krążą wysoko i w zasadzie są gotowe do podróży !  Cieszmy się nimi póki jeszcze czas – a potem życzmy IM szczęśliwej podróży :)
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
JAŚ czyli nasz etatowy rozrabiaka – albo daniel nie szatan jak kto woli, miał wypadek a w zasadzie przygodę … Jak to on, chciał gdzieś tam przeskoczyć na tyłach ogródka sarenek, przy baraku, źle wyliczył i i zahaczył grzbietem.  Konieczna była interwencja lekarza – uśpienie delikwenta, przemywanie, zszywanie rany na grzbiecie … ł o ł  … ale w zasadzie wszystko w porządku. Wykonał to lek. wet. Tomek Grabiński z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt z Kątna k/Wrocławia w towarzystwie naszej Pani Wet.  i dalej systematycznie sprawuje nad Jasiem opiekę m.in. strzelając do Jasia zastrzykami z lekarstwem !
CZARNE  BOCIANY   dwie sztuki pojawiły się w Klekusiowie kilka dni temu, z okolic miejscowości Gromadka, niedaleko Tomaszowa Bolesławieckiego. Znalezione w lesie, z połamanymi wszystkim piórami  na prawych skrzydłach … nie mogą latać -  i tyle.  Nic więcej nie wiadomo, są pod obserwacją  i dobrze koegzystują z białym bocianami w wolierze.  Zaczynają już wszystko i dobrze jeść i chętnie przesiadują w niskich gniazdach a może jeszcze bardziej w niskiej wolierze. Pozostaną w Klekusiowie na zimę !
INNE  OSTATNIE  NABYTKIto przede wszystkim dwie  sroczki bliźniaczki,  bardzo malutka sójka, którą natychmiast zaopiekowała się Pani Gospodyni oraz młoda sówka puszczyk  – po zderzeniu z samochodem … przebywa razem z Księżniczką i Misiem (też dorosła sowa) – i już się nawet wszystkie zaprzyjaźniły.
W Y P U S Z C Z O N E  :   co zawsze niezwykle cieszy i potwierdza sens istnienia takiego Ośrodka – tym razem poleciały na wolność – co było zapowiadane, cztery sowy i pustułka. Odbyło się to tydzień temu w obecności gości Ośrodka m.in. Rychu i rodziny.  Tak przy okazji – zostało jeszcze 6 pustułek w Klekusiowie z czego dwie mają szanse jeszcze w tym roku być wypuszczone !!!
W O L I E R Y   Z   BOCIANAMI   duża i mała są otwarte między sobą  …  i  bocianki przebywają razem białe i czarne. Bubu  ma czasowo zdjętą protezę co ma znaczenie zdrowotno – pielęgnacyjne … i są wykonywane odpowiednie zabiegi.  Okazało się, że  Myślik jak się dostał do dużej woliery to wcale nie fruwa.  Ale w najbliższych dniach podjęta zostanie próba by MYŚLIK spróbował też sił poza wolierą !
Ż U R A W I E   Bolek i Lolek  okazały się znów nieznośne, mocno zaczepne,  oczekują na lepsze czasy w dawnym królestwie dzika tj. w prawym górnym rogu łąki … cóż  r e c y d y w a  !
P O Z O S T A L I   mieszkańcy,  ogólnie biorąc, mają się dobrze !   Sarenki  coraz lepiej rozwijają się, dobrze i harmonijnie i te duże i te małe.  Drapieżne ptaki,  głównie trzy myszołowy i jastrząb Misiu … w dobrej formie.  Tu wspomnę, że chyba w niedługim czasie planowana jest budowa specjalnej niewielkiej woliery dla ptaków, no przede wszystkim drapieżnych.  Widywany jest mały zajączek najczęściej na lewo od jeziorka, bądź w danielowym karmniku i nie chce opuścić Klekusiowa … także nurogęsi upodobały sobie łąkę.
C Z A P L A    B I A Ł A  -  pojawiła się na chwilę w okolicach Klekusiowa co jest ewenementem, żeby nie powiedzieć małą sensacją. Czy się jeszcze pojawi ?  Natomiast po pewnej przerwie, odwiedza jeziorko czapla siwa Marysia.
P R A C E   N A   T E R E N I E    Ł Ą K I  … nie wiadomo kiedy powstał nowy budyneczek gospodarczy – kolejny po prawej stronie od wejścia na łąkę.  Jest w trakcie urządzania, będzie to duża nowoczesna kuchnia m.in. z lodówkami i wyposażeniem do przygotowywania pożywienia. Wzdłuż budynku były wczoraj wykonywane wykopy tj. do kanalizacji … wykonywane nie tyle przez woluntariuszy, co chłopców, którzy chcieli podczas wakacji troszkę dorobić ! Przy okazji wspomnę o Panu Stefanie z Ukrainy, który stał się świetnym pomocnikiem, czującym coraz lepiej zwierzątka i pomagającym po godzinach normalnej pracy.  Ma być też przeciągnięta kanalizacja do ambulatorium. Dziwiliśmy się co to za dziwna płachta zielona na małej wolierze ? … to dodatkowa siatka zabezpieczająca, z drobnymi oczkami, by małe ptaszki typu sikorka czy dzięcioły nie wyfruwały na zewnątrz.
I   N A   K O N I E C   -  co prawda zjazd bocianolubów się w tym roku oficjalne nie odbył – ale w ostatnie 3 weekendy na raty przyjeżdżali znani z czatu sympatycy bocianków, korzystając częściowo z bazy agroturystycznej w Klekusiowie.  Wspomnę że byli m.in. Lena z Mężem z Dortmundu, Dana z Mężem z Opola, Ewakomar z Poznania, Katarzyna z Synem Maciusiem i Mamą Lucyną z Wałbrzycha, Danusia z Mężem z Włocławka, Kasiageo z Osobą Towarzyszącą ze Świdnicy, Rycho z Rodziną z Lublina i Lucyna – kilkakrotnie, z niedalekiego miasta ( przepraszam zapomniałem) … również jeśli Kogoś pominąłem – bardzo przepraszam !
Amigos

Napisane dnia Sierpień 5th, 2017. 7 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI 24. 07. 2017

                                    
PIERWSZE  LOTY  BOCIANIEJ  FLOTY   tak zatytułować można dzisiejszy felieton …  a w zasadzie jego główny temat.  Zaczęło się 15 lipca – tak jak było w poniższej zajawce z 15.07 – w Szczytnicy, kiedy o 8,38 wyleciała pierwsza z Klekotek a swój wyczyn powtórzyła przed 19-tą. Dzień po dniu za nią ruszyły następne : 16 lipca druga z Klekotek, 17 lipca trzecia a 18 czwarta …  Wszyscy w pewnym napięciu oczekiwali, kiedy zaczną latać bocianki z klekusiowego gniazda – niespodzianie pierwszy pofrunął Kokos (nr 23 konc. obr.), który okazał się najodważniejszy i najlepiej przygotowany do latania, choć wedle starszeństwa był czwarty w kolejce. Stało się to 17 lipca równolegle z trzecią Klekotką. Po ich wylocie nastąpiła krótka przerwa i dopiero 20-go lipca poleciał Ziółko (nr 24), trzeci w kolejce do lotów, natomiast dwa najstarsze u Klekusiów tj. Kalina (nr 25) i Klocek (nr 21), wcale nie kwapiły się do latania. Fakt Kalina wiele ćwiczyła, a jej podskoki były imponujące, często znikała z kadru kamerki tak była wysoko !  Wreszcie 21 lipca prawie po terminie, szczęśliwie wystartowała, co niesamowicie zmobilizowało Klocka, który wręcz rozpaczliwie skakał i w trakcie jednego z bardzo wysokich skoków zachwiał się i nietypowo pofrunął w górę, unosząc się i poleciał pionowo niczym helikopter. Obserwowałem, że przy drugim i trzecim locie próbował skopiować ten pionowy start :)   Dnia 23 lipca, po 5 dniach przerwy wyleciała piąta, ostatnia z Klekotek i po raz pierwszy gniazdo w Szczytnicy zostało puste !  Świetny film z ich powrotu do gniazda można obejrzeć na Fb. !!!  – bo na razie są bardzo do siebie przywiązane : wylatują, powracaja i odpoczywaja razem !   A dziś rano (tj.  24. 07) pofrunęła Eska (nr 22)- czwarta od Klekusiów a przedostatnia z najmłodszych.  A więc lata 10 na 11 bocianków z obu gniazd … i tylko należy życzyć im by latały szczęśliwie i bezpiecznie, bo np. dziś Ziółko wpadł na linię średniego napięcia odbijając się od jednego z przewodów…  i szczęśliwie nic mu się nie stało.  Tym, który pozostał w gnieździe Klekusiów jest Tymek, który wykluł się z 4-dniowym opóźnieniem, kiedy już wszyscy zwątpili w jego przyjście na świat.  Ćwiczy, ale jeszcze ciut nieporadnie – powinien wylecieć około czwartku !
Bocianki będą nas jeszcze cieszyć prawie miesiąc, ale na koniec jeszcze jeden temat częściowo z nimi związany. Wszystkie są jak dorosłe, wymagają dużej ilości karmy … rosną też szybko 4 małe sarenki, danielątko Balbinka… jest wiele pozyskanych ptaków nie zapominajmy o nich wszystkich !!!  Każda złotówka się liczy !!!  Przypominam, że jest tez możliwość wpłaty na stronie
https://pomagam.pl/klekusiowo  – tu celem jest głównie uzbieranie środków na sprzęt typu USG, niezbędny w ratowaniu zwierzątek.  Na razie jest w tej zbiórce nieco ponad 3 tys. zł, co stanowi zaledwie 6 % minimalnej potrzebnej kwoty na zakup. Może trochę wpłynie jeszcze z 1% podatku … Rodzą się też nowe inicjatywy : jedna z internautek Danusia zaproponowała by osoby, które coś potrafią zrobić np. Ona na szydełku obrus, serwetkę – inna internautka Ewwa myśli o obrazie, który ma ktoś  zdolny, profesjonalnie namalować z naszej tematyki …  a może ktoś ma zbędną a wartościową rzecz  – to na razie luźne rozważania !  Ale jakby ktoś się podjął zorganizowania tego logistycznie, np w formie aukcji a dochód byłby przeznaczony na Klekusiowo !!!   W każdym razie ja sam i w imieniu PG a przede wszystkim, małych podopiecznych, dziękuję za pomysły, pamięć i pomoc w każdej formie !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
Z  NOWYCH  przybyły tylko ptak jerzyk i jaskółka dymówka.  Obu specjalnie nic nie dolega, są po prostu młode … albo nierozważnie zabrane przez ludzi a być może ucierpiały na skutek wichury lub burzy. Muszą podrosnąć a tu mają dobrą opiekę !
W Y P U S Z C Z O N Y  na razie tylko gołąb.  W dalszym ciągu szykowane są do życia na wolności : nietoperz, sowy i pustułka,  których wypuszczenie nieco się opóźniło – również ze względu na pogodę !
W pewnym sensie wypuszczony został drugi mały zajączek … ma dostęp do całej łąki, ale najwyraźniej nie chce jej opuszczać ! widziany był m.in. przez internautów 21 lipca o 6-tej rano  przy danielowym karmniku, na kam. nr 2.
NUROGĘSI  zostały dwie ! … jedna zginęła  uderzona przez samochód – SMUTNO !!!  Dwie pozostałe, bardzo samodzielne, dobrze fruwają i bywa odlatują na sporą część dnia – ale wracają i chętnie przesiadują przy jeziorku.
GNIAZDO W SZCZYTNICY  ma uszkodzoną prawą część korony – w stopniu dość znacznym, co zauważyło sporo internautów i spowodowało to nawet spore zaniepokojenie. Jak zapewnia PG – gniazdo jest na solidnej, stalowej konstrukcji i jako takiemu nic mu nie grozi !  Przy okazji w ostatnich godzinach poprawiła się jakość kamerki w Szczytnicy – przede wszystkim ostrość jest zadowalająca – ale chyba będzie bez koloru ???
RODZINA DANIELI  szczęśliwa … Jaś w większości przeniósł się na wyspę, co już tolerują nawet łabędzie, leżące koło niego w odległości 3 metrów … czasem odwiedza go też Małgosia a czasem chodzi po łące z Balbinką. Widać natomiast, że Jaś bardzo imponuje Balbince :)
SARENKI   wszystkie zdrowe.  Bambi  i  Rambo   mają możliwość chowania się do domku, ale mają też swobodny  dostęp do łąki – z czego chętnie korzystają. Bambi biega za PG jak piesek a i Rambo jest trochę bardziej społeczny.  Zuzia i Szara choć jedzą już normalny pokarm – zdarza się, że pija jeszcze mleczko od Poli.
CZAPLA  MARYSIA   po dłuższej nieobecności pojawia się od kilku nocy przy jeziorku a dziś (24.07) była nawet wcześnie rano.  Natomiast nieznośne żurawie Bolek i Lolek – posiedzą w zamknięciu do wylotu bocianków !!!
Amigos

Napisane dnia Lipiec 25th, 2017. 12 Komentarzy

P I L N E ! ! ! – 1 5. 0 7. 2 0 1 7

        
P I E R W S Z Y    W Y L O T   -    nastąpił  dziś  o godzinie  8.38 … oczywiście z gniazda w Szczytnicy.  Jedna z Klekotek wyleciała na krótko i następnie powróciła do gniazda !!!  Krótki filmik z tego wylotu obejrzeć można na Fb,.
Z KAMERKĄ  w Szczytnicy – jak widzimy – nie jest dobrze, obraz fatalny, zaparowany … a jeszcze dziś znów padał deszcz i sytuacja się pogorszyła – około najbliższej środy- czwartku mają nadejść kilkudniowe upały, może słoneczko odparuje kamerkę !  Jeśli nie  – być może uda się umieścić w pewnej odległości inną kamerkę , by cokolwiek zaobserwować  ???
Amigos

Napisane dnia Lipiec 15th, 2017. 10 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 14. 07. 2017

DZISIAJ  WSTĘP  O  BOCIANACH !    Nasze bocianki wchodzą w przedostatni etap swojego rozwoju. Lada moment wyfruną z gniazda. Szczęśliwie przetrwały okres podrastania w gnieździe, ominęły nasze gniazda burze i inne kataklizmy … a nie we wszystkich innych gniazdach było różowo a w niektórych wręcz tragicznie :-( . Jedynie Bubu i Bubie nie udało się – wielka szkoda :( , ale o nich przy końcu felietonu. Natomiast świetnie poradził sobie Kleo w Szczytnicy i pomimo wielkiej osobistej tragedii, śmierci partnerki Klekotki – co też okropnie przeżyliśmy – tyrał za dwoje, dwoił się i troił i wykarmił szczęśliwie ( przy wspomaganiu PG) piątkę małych Klekotek !  Powiódł się też eksperyment dodania do gniazda w Klekusiowie, podczas obrączkowania, dwóch małych bocianków tj. najmniejszego klekusiowego Tymka i zabranego z gniazda w Goliszowie, Klocka. Wszystkie są równo traktowane przez bocianich rodziców i aktualnie nie widać, między całą szóstką w gnieździe, znaczących różnic. Jednym zdaniem cała 11-tka  w obu gniazdach zdrowa, odchowana i gotowa do wylotu !!!
Z praktyki wiemy, że pierwsze loty bocianów odbywają się między 58 a 64 dniem od wyklucia. Dziś przypada 60 dzień od wyklucia się dwóch pierwszych, bliźniaczych Klekotek i 59  dzień trzeciej Klekotki. Prawdopodobnie jest też podobnie z Klockiem – tu dokładnej daty klucia nie znamy.  Najstarsza z klekusiowych jest Kalina (końc. obrączki nr 25), która ma 56 dni od wyklucia, a więc tzw. minimum osiągnie w niedzielę.  Jak będzie, zobaczymy – w ciągu tygodnia, no może 10-ciu dni powinny fruwać wszystkie, choć na razie rodzice pilnie dostarczają jedzenie, więc za bardzo nie śpieszą się do latania !
Pozostaje jeszcze do rozwiązania kwestia bocianów w wolierach.  Plan z grubsza jest następujący:  1. Wiadomo nieloty, czyli Wojtek i Reksio zostają, bo zostać muszą !  2. Myślik wykazuje chęć do latania, ale jak to się mówi w przenośni i dosłownie – w małej wolierze nie może rozwinąć skrzydeł !  Dlatego niedługo będzie próba wpuszczenia go do dużej woliery … i niech spróbuje. 3. Bubu będzie miał w specjalny sposób podwiązane skrzydła … i wraz z Bubą i ewentualnie Myślikiem wypuszczony na łąkę. To ostatnie stanie się, gdy wszystkie klekusiowe bocianki będą już dobrze fruwały – a więc za około 2 tygodnie.  Co się stanie ? zobaczymy – dziś trudno gdybać ???
Po  tym wszystkim pozostanie nam czekać na ostatni etap cyklu chowania młodych bocianków … przygotowania do odlotów. Niech wysoko i szczęśliwie latają a wszystkie niebezpieczeństwa je omijają !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
GRUPA OBRĄCZKARZY ODRA  z Wrocławia dokonywała wczoraj obrączkowania ptaków innych niż bociany (PG ma uprawnienia do bocianów). Obrączkowano m.in. cztery sowy i pustułkę, które po szczęśliwie zakończonym leczeniu zostaną niebawem wypuszczone.  Jedna z sówek miała złamaną nogę a druga uszkodzoną rogówkę w oku, zaś pustułka wymagała podchowania i podkarmienia.
Przy okazji obrączkowania ujawniło się że przybyły do Klekusiowa ostatnio szpak – to jednak jest kos !!! :)
ZAMGLONA KAMERKA NR 4   czyli ta w Szczytnicy … to skutek nawałnicy jaka przeszła ze środy na czwartek – rozszczelniła się, zaparowała, są liczne telefony do PG w tej sprawie … to oczywiste, że nic aktualnie nie poradzimy, podobnie jak w przypadku telefonu w sprawie podrzucenia do gniazda sianka, bo mokro bociankom – nie można straszyć, niepokoić młodych bocianków  – pogrzeje słoneczko, w ciągu 1-2 dni powinien  problem zniknie.
Z  NOWYCH  MIESZKAŃCÓW   przybyła jedynie sikorka modraszka,  która ma uszkodzone skrzydło i rokuje dobrze.  I świetnie, że nie było powodów do przyjmowania do O.R.D.Z. nowych podopiecznych !
NIETOPERZ  który trafił na początku czerwca z urazem skrzydła – ma się dobrze, praktycznie skrzydło wyleczone i prawdopodobnie za około tydzień będzie wypuszczony na wolność.
Z  ŻYCIA  NASZYCH  SARENEK :  Fartek, Marti-Kuśtyczek, Bambino a także nasza dzielna mama Pola wraz z Zuzią i Szarą, mają się znakomicie  -  jak również tworzą sympatyczne, harmonijne i malownicze stadko !!!  Dołączy do nich  na łące, za kilka dni Rambo 2, który czuje się już lepiej.  Trochę później również dołączy  Bambi 2017,  bo ma jeszcze co 2-3 dni zmieniane opatrunki.  O ile Rambo jest pół dziki, to Bambi jest oswojona i taka najwyraźniej chce być, bo garnie się do ludzi !
R O D Z I N A   D A N I E L I   funkcjonuje znakomicie, Balbinka hasa aż miło, Jaś coraz piękniejszy, ze wspaniałym porożem, które chyba trochę mu przeszkadza -  pewnie ciężkie ?! … Przy okazji znów padają na Jasia podejrzenia, że zniszczył ogrodzenie jeziorka czy ogródka sarenek. Tym razem niesłusznie !!! – to PG zdjął niektóre z poprzeczek … nie ma już lęgu kaczek a dla młodych bocianków niech będzie lepszy dostęp do jeziorka.
NUROGĘSI  -   zaczęły już fruwać.  Jedna odfrunęła i wróciła dopiero pod wieczór … druga nawet nie wiadomo czy wróciła ?  Ja jeszcze przedwczoraj widziałem wszystkie trzy !
POZOSTALI  MIESZKAŃCY  generalnie OK !  Jeżyk Kubuś  powrócił do małej woliery bo najwyraźniej nie szło mu na łące, chyba nie nadaje się do całkowitej swobody (?)  Zajączek  nie chce pożegnać się z buteleczką mleczka i póki co, tego mleczka się domaga.  Cztery  sójki  i  kawka – jeszcze się pojawiają, sfruwają, zwłaszcza gdy widzą Panią gospodynię, ale czynią to coraz rzadziej … i taka jest naturalna kolej rzeczy ! 
N A   K O N I E C   -  PG opowiadał, że widział na okolicznych polach kręcącą się siódemkę bocianów !  Czyżby początek sejmiku i jakby pierwszy sygnał końca sezonu … chyba jednak za wcześnie ???
Amigos

Napisane dnia Lipiec 14th, 2017. 11 Komentarzy

wiadomości różnej treści – 4 lipca 2017

                      WIADOMOŚCI   RÓŻNEJ  TREŚCI  –  4  lipca  2017

W S T Ę P   DZISIEJSZY  JEST  DWUCZĘŚCIOWY :
PO PIERWSZE :   uporządkujmy jeszcze sprawę imion a Klekusiowym gnieździe !   Żeby nikt nie miał wątpliwości – najmłodszy bocianek to Tymuś z nr 20 (końcówka nr obrączki) nazwany już wcześniej, potem kolejno starszy Eska nr 22 (rodzice chrzestni wg konkursu Katarzyna i Basik), dalej Kokos nr 23 (samodzielna chrzestna Dana),  jeszcze starszy to Ziółko nr 24 (rodzice chrzestni Amigos i Danusia) a najstarszy klekusiowy to Kalina nr 25 (rodzice chrzestni Lena i Dana) … no i pozostał jeszcze prawdopodobnie najstarszy w gnieździe (nie znamy dokładnej daty urodzenia) , też nazwany wcześniej, Klocek nr 21 – pochodzący z niemonitorowanego gniazda w Goliszowie.  Z tego co wiem wszyscy rodzice chrzestni zadeklarowali dodatkowe wyprawki dla swoich chrześniaków !   To takie informacje dla bardzo dociekliwych i dla celów dokumentacyjnych.
PO  DRUGIE   -  MAŁY  FELIETON   a temat już trochę poruszany.  Apelowałem  wcześniej by pod pozorem pomocy zwierzątkom,  nie zabierać młodych z lasu, trawy, z polan czy też pól – leżące tam maleństwa nie znaczy że są całkiem opuszczone, często matka bliżej lub dalej zdobywa pożywienie  … chyba że mamy 100% pewności że małe zwierzątko potrzebuje pomocy tzn. jest martwa matka lub maleństwo jest wyraźnie wycieńczone !  Należy o tym wszystkim mówić do znudzenia ale także edukować swoje dzieci, bo mamy liczne przypadki, że to właśnie dzieci przynoszą  zwierzątka – tak właśnie było z naszymi zajączkami, o czym warto przypomnieć. Ale są i gorsze sytuacje niż ludzka nieświadomość czy głupota. To celowe zabieranie dzikich zwierząt na zasadzie „bo mam na to ochotę” lub zwyczajnie dla zabawy.  Tak było z naszym dziczkiem Franiu – co niektórzy pewnie pamiętają.  Zabrany przez cudzoziemców z lasu, właśnie dla zabawy, jako maleństwo traktowany jak piesek, prowadzany na smyczy, co skończyło się urazem … szczęśliwie rehabilitacja choć długa, powiodła się.  Teraz mamy inny przypadek – niedawno do Klekusiowa trafiła sowa, już niemłoda, ponad dwuletnia, którą przetrzymywał cały czas pewien pan – świadomie !  Zrobił z niej domownika, chodził z nią do sklepu, nawet do kościoła, jeździł z nią rowerem i np. dzielił się opłatkiem !   Dopiero gdy sąsiedzi zaczęli straszyć, że nie można przetrzymywać dzikich zwierząt zdecydował się ją oddać.  Sowa nazywa się  Misiu (identycznie jak nasz jastrząb) przebywa w wolierze z Księżniczką i trochę dziczeje, co z pewnością wyjdzie jej na zdrowie …. A przy okazji przetrzymywanie dzikich zwierząt, zwłaszcza będących pod ochroną – pamiętajmy, jest karalne !!!  Ponadto także pamiętajmy, że dzikie zwierzątka najlepiej czują się blisko natury … i to nawet te, które ze względu na kalectwo nie mogą żyć całkiem swobodnie – to czym bliżej natury tym dla nich lepiej !!!
Jest i druga strona tematu, o którym piszę !  Takie Ośrodki jak Klekusiowo są tworzone po to by pomagać zwierzętom, leczyć je, rehabilitować … a więc z samego założenia mają pozwolenie na trzymanie dzikich a nawet chronionych zwierząt.  Są i sytuacje nietypowe jak np nasza Buba, która w trakcie leczenia postanowiła wraz Bubu stworzyć bocianią rodzinę – no i wszyscy, którzy to widzieli powinni przyznać, że niegodziwością byłoby ten proces przerwać.  A jednak – znany miłośnik bocianów i nie tylko, ze Strzelec, Pan Marcin K. prowadzi, nie wiedzieć czemu, na portalach, całą kampanię przeciwko PG – że bezprawnie przetrzymuje zdrowego bociana …  Sami osądźmy jaka jest prawda – niech zrobią to osoby, które na co dzień obserwują historię tej pary, która pomimo straconego lęgu, w dalszym ciągu okazuje sobie wiele czułości, np Buba czyści często Bubu, przebywają dużo razem w gnieździe …  Oczywiście nadejdzie taki moment, że Buba opuści wolierę, choć wcale o to nie zabiega … albo gdy młode Klekusiów zaczną latać albo po ich odlocie.  Ale czy sama odleci ??? – czas pokaże !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
ZWIERZĄTKA  pozyskane   to tylko wymieniona wyżej sowa Misiu i jeden szpak !   I bardzo dobrze, że napływ chorych czy wymagających rehabilitacji zwierząt został zahamowany.  Natomiast  ze  zwierząt  do wypuszczenia,   szykowane są aktualnie cztery  sowy i jedna pustułka – całkowicie zdrowe i wyleczone !!!
J E Ż   K U B U Ś   -  zgodnie z zapowiedziami, dostał od wczoraj dostęp do całej łąki … a więc jest w zasadzie całkiem wolny, choć jest dla niego dostępna budka, do której jest przyzwyczajony i z której może korzystać !
D W I E    R O D Z I N Y   kopytnych funkcjonują znakomicie !!!   Jedna to oczywiście daniele tj. Jaś z coraz piękniejszymi rogami, Małgosia i mała Balbinka, coraz lepiej biegająca a w zasadzie brykająca !  Druga rodzina, stworzyła się na własne życzenie, to jest wspaniała matka Pola i dwie małe sarenki  Zuzia i  Szara … bardzo szczęśliwe i zapatrzone w mamę, zaczynają jeść typowy dla sarenek pokarm.
POZOSTAŁE  SARENKI  - Bambino, Fartek i Marti- Kuśtyczek   mają się bardzo dobrze i wraz z Polą, Zuzia i Szarą stanowią niezłe stadko, czasem biegające razem (widziałem wczoraj). Wiemy, że są jeszcze dwie małe – na razie w wolierze.  R a m b o  2   po amputacji  części nóżki, radzi sobie coraz lepiej  i jest nadzieja, że już niedługo będzie prawidłowo funkcjonować.  Nieco zaskakująca jest sytuacja z B a m b i   2 0 1 7  –  ona w niebieskich opatrunkach, funkcjonowała znacznie lepiej niż po ich zdjęciu !!!   Faktem jest, że po zdjęciu, miała zatarcie czy rankę na łapie … ale ciągle nie może sobie poradzić, zwłaszcza z jedną przednią łapą i pojechała dziś na konsultacje do weterynarza.
Z A J Ą C Z E K  -  ten co pozostał, dalej ciągnie mleczko z butelki, dobrze się rozwija i nigdzie się póki co nie wybiera.  WSZYSTKIE POZOSTAŁE ZWIERZĄTKA mają się dobrze !   A sam widziałem przedwczoraj  jak do idącej na wieczorne karmienie Pani Gospodyni  sfruwają z drzew   S ó j k i   !
N A   K O N I E C   -   KOMUNIKAT Z GNIAZD    Obserwując oba gniazda w Klekusiowe i w Szczytnicy – zdaniem PG – sytuacja w nich układa się prawidłowo i nie widać najmniejszych zagrożeń !   Kleo znakomicie wywiązuje się ze zwiększonych obowiązków, bocianki nakarmione i zdrowo, szybko rosną.  W Klekusiowie natomiast  powiodła się akcja włożenia do gniazda dwóch bocianków – najmłodszego Tymka i dodatkowo Klocka.  Ta ostatnia niecodzienna adopcja, była uważnie obserwowana i ani na moment nie istniała groźba odrzucenia bocianka. Teraz przed nami w obu gniazdach intensywne ćwiczenia,  aż 11 – w sumie – bocianków !
Amigos

Napisane dnia Lipiec 4th, 2017. 18 Komentarzy

P O S T S C R I P T U M ( 28 . 0 6 . 2 0 1 7 )

W  wyniku  błyskawicznego   K O N K U R S U   przeprowadzonego na czacie, zgłoszonych zostało przez 16 osób 62 propozycje imion, dla czwórki obrączkowanych klekusiowych bocianków.  Pamiętamy że dwa włożone dziś do gniazda już imiona mają -  to Tymuś  20 i  Klocek  21!    Ze zgłoszonych propozycji wybrane zostały ostatecznie następujące imiona :
1. Eska 22
2. Kokos 23
3.Ziółko 24
4.Kalina 25
 cyfry od 20 do 25 oznaczają końcówki numerów  obrączek.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 28th, 2017. 9 Komentarzy

TELEGRAM – 28 CZERWCA 2017

Dziś w godzinach porannych odbyło się  OBRĄCZKOWANIE  w klekusiowym gnieżdzie.   Jednocześnie do gniazda włożone zostały dwa dodatkowe bocianki, przebywające ostatnio w niskim gnieździe, w małej wolierze, gdzie były dokarmiane i leczone.  Jeden to piąty Klekusiów Tymek, który miał leczone oczko, problemy z upierzeniem itp … a drugi – to przypomnę – Klocek, zabrany z gniazda w Goliszowie, ledwie żywy … a teraz nie może już tam wrócić !!!  Oba już w dobrej formie, pojawiły się w gnieździe Klekusiów – Tymek ma zielone znaczenie na grzbiecie a Klocek również zielone znaczenia na obu skrzydłach (trzeci bocianek ubrudził się przypadkowo) a ponadto mają – co charakterystyczne – odwrotnie założone obrączki. Przy okazji, jak zwykle, zostały z gniazda usunięte śmieci.  W całym wydarzeniu uczestniczyli, poza PG, co oczywiste, nasza koleżanka opisująca wydarzenia w Szczytnicy Barbara – serdecznie pozdrawiamy – oraz wnuki PG Tymuś i Rózia – Tymek już tradycyjnie a Rozalia po raz drugi !
. .
Z życia sarenek  -   P o l a najwyraźniej opiekuje się dwoma sarenkami, które traktuje jak swoje dzieci tj. Zuzią i Szarą - takie imię dostała ta nowa sarenka !   Szara zaczyna już jeść normalny pokarm, nie tylko mleczko – no jest trochę starsza… Obie traktują się też jak siostry i często się liżą – zresztą z Polą też :)    Rambo 2  – jest już po częściowej amputacji nóżki – nie dało się inaczej, ale w zasadzie już nic jej nie zagraża, a był moment dużej niepewności.  Bambi 2017  ma już zdjęte  niebieskie opatrunki (wczoraj) ale ma na jednej nóżce rankę, może zatarcie i musi jeszcze być rehabilitowana !  Reszta sarenek  ma się dobrze !!!
S ó j k i   Anulki  -    cztery sójki, prawidłowo podchowane, zostały już całkiem wypuszczone na wolność !!!   Ale nie odleciały daleko, mieszkają na okolicznych drzewach, okalających Klekusiowo i gdy tylko zobaczą Panią Gospodynię koło woliery – to natychmiast sfruwają i chcą być karmione !  Miłość kwitnie że ach  :-)   … i to z wzajemnością ;) !
S P R O S T O W A N I E   !    W poprzednich informacjach a dnia 24.06 br. wkradł się błąd !!!  Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt uzyskał miano  O R G A N I Z A C J I     P O Ż Y T K U    P U B L I C Z N E G O   !
Amigos

 

 

 

Napisane dnia Czerwiec 28th, 2017. 11 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 24 CZERWCA 2017

DZISIEJSZY  FELIETON  POŚWIĘCAM   K L E K O T C E   i  gnieździe w Szczytnicy  !!!    Jej śmierć poruszyła do głębi całą naszą społeczność, wszystkich sympatyków Klekusiowa.  Była zaskakująca, nagła i trudna do uwierzenia – zamknął się pewien rozdział !
Komunikat o znalezieniu Klekotki stał się symboliczna księgą kondolencyjną, z bardzo osobistymi wpisami wielbicieli i wszystkich, którzy mocno przeżyli Jej odejście. Na chwile obecną jest 67 wpisów – liczba rekordowa.  Jedna z internautek Dorota, pięknie podsumowała ostatni sezon Klekotki : „Wspominam początek sezonu. Klekotka zachowywała się tak jakby czuła że coś się stanie. Zamieszkała w Klekusiowie jakby chciała ostatni raz tu pobyć, pożegnać się z Klekusiem. Być może ostatnie wspólne pisklę. Potem bez walki to zostawiła, wróciła do Szczytnicy. Jakby chciała wszędzie zostawić kawałek siebie. Zostawiła wielki żal, ból, piękne wspomnienia i 5 wspaniałych piskląt.”  Bardzo powoli nabieramy dystansu do tego tragicznego wydarzenia, będziemy wracać wielokrotnie we wspomnieniach do naszej ukochanej Klekotki – ale jest przecież piątka jej bocianiątek i bociani wdowiec Kleo, który powoli zaczyna urastać do rangi bohatera !   Wspomagany przez PG radzi sobie znakomicie – młodzież jest najedzona, w dobrej formie … ba to tłuściochy !  Proszę pozbyć się obaw – bo i głosy niepokoju się pojawiły – wszystko jest pod kontrolą, czego dowodem była wczorajsza akcja w gnieździe, które po nocnej nawałnicy się przechyliło.  Przy okazji odbyło się wymuszone obrączkowanie szczytnickich bocianków. Zostały wszystkie „roboczo”‚ nazwane Klekotki z odpowiednią końcówką z obrączki … i tak najstarszy Klekotka 1  a najmłodszy Klekotka 5 .  Moim skromnym zdaniem tak powinno zostać !  Obrączki u maluchów założone zostały nie typowo – dokładnie tak jak miała ich matka.  Klekotko ! nie zapomnimy Ciebie nigdy !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
Należało się spodziewać, że przy takiej ilości pojawiających się nowych zwierząt w którymś momencie zaczniemy się gubić ! Dotyczy to zwłaszcza ptaków… Dlatego odstępujemy od dokładnego podawania kto przybył a kto ubył – przynajmniej w tej grupie zwierząt.
P T A K I -   zaczyna być ich taka ilość, że trudno je policzyć … niektóre trafiają na krótko i są wypuszczane, ale co ciekawe część z nich nie chce na dobre odlecieć i nawet na wolności kręcą się wokół Klekusiowa np. gołąbek czy kawka… Stąd na zewnątrz małej woliery pojawiły się budki gotowe do zamieszkania. Część średnich czy małych ptaszków fruwa okresowo swobodnie w małej wolierze np 4 sójki i gdyby się uparły mogłyby wyfrunąć na zewnątrz – ale tego nie czynią !  Z ostatnich nabytków warto odnotować, że pojawił się kos, dzięcioł zielony i kolejne sójki.
S A R E N K I  -  tu też można rzec nadmiar urodzaju. Jest Fartek, Marti-Kuśtyczek, Bambino, Pola i maleńka Zuzia.  Jest mała Bambi 2017 jeszcze w niebieskich opatrunkach, ale już niedługo, bo zrasta się dobrze. Czego można było się spodziewać sarenka – naturalne dziecko Poli, nie przeżyło. Jest jeszcze sarenka z przekręconą nóżką, nazwana Rambo 2  – ale tu nie są najlepsze rokowania i na ile da się jej pomóc, to rozstrzygnie się pewnie w ciągu kilkunastu dni .  Jest jeszcze nowy nabytek -  mała sarenka uderzona przez samochód  oznaczona przez PG na grzbiecie szarym, trochę błyszczącym spray`em.  Z tą ostatnią i Rambo 2 jest dodatkowy kłopot – są wystraszone, dzikie, jest problem z jedzeniem… ale istnieje podejrzenie że tą nową podkarmia Pola !
O B R Ą C Z K O W A N I E    w   Klekusiowie  powinno odbyć się w najbliższym  tygodniu z udziałem Tymka i chyba po raz pierwszy Rózi  !   Przy tej okazji do gniazda Klekusia włożone zostaną bocianek Tymuś i Klocek.  Ten drugi tytułem eksperymentu, ale do swojego gniazda wrócić nie może, bo musi być monitorowany. Jego stan zdrowia bywa niestabilny.
RODZINA  DANIELI   ma się dobrze !   Jaś coraz piękniejszy i bardziej dostojny z nowym porożem i ślicznymi kropkami. Małe danielątko zwane jest BALBINA, przeważnie leży w trawie, co charakterystyczne jest dla dzikich danieli a nie hodowlanych … ale też wczoraj widziałem jak biegało z Małgosią.
ZAJĄCZEK  jeden z dwóch, uciekł ostatecznie z woliery na pole – a więc dojrzał do samodzielności … drugi o tym nawet  nie myśli. Nieocenioną pomoc przy opiece i karmieniu zwierząt a szczególnie małych – wykazuje Pani Gospodyni !
K U B U Ś   w najbliższych dwóch – trzech dniach uzyska dużą swobodę i będzie mógł się poruszać po całym obszarze łąki, bo widać że najwyraźniej tego potrzebuje – oczywiście będzie miał miejsce aby móc się bezpiecznie schronić !
N U R O G Ę S I  coraz bardziej wracają do natury – co cieszy !  Mniej proszą o pokarm, zdobywają go same, gdyż często pływają, mniej też biegają za PG … i nie są już na noc zamykane !
Ż U R A W I E   bywają nieznośne … nie dość że bywają czepliwe, więc niestety momentami muszą siedzieć w zamknięciu – to jeszcze zdarza się iż się niemiłosiernie drą w nocy. Trzy dni temu, o trzeciej nad ranem postawiły chyba na nogi cały Tomaszów Bolesławiecki ? Ale jak twierdzi PG bardzo kochane …
N A   K O N I E C   dwie dobre wiadomości.
1. Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt ma już własny numer KRS i miano Organizacji Użytku Publicznego !   Decyzja w tej sprawie przyszła 19 czerwca br., ale obowiązuje już od 3 czerwca. Przy okazji przypomnę, że wszelkie udokumentowane datki na Klekusiowo czy ORDZ (wystarczy ślad w necie), możemy odliczać od podatku – nawet można zrobić korektę zeznania podatkowego wstecz – jak ktoś wpłacał w poprzednich latach.  A teraz odliczanie stanie się jeszcze bardziej oczywiste, jak również umożliwi dużo łatwiejszą wpłatę podmiotom gospodarczym.
2. Od wczoraj tj. 23 czerwca br,  Klekusiowo jest obecne na portalu „pomagam”, gdzie jest mała prezentacja Klekusiowa, wraz z jego mieszkańcami  a celem jest zdobycie środków na urządzenie rtg – tak potrzebne często chorym zwierzątkom. Adres internetowy strony  https://pomagam.pl/klekusiowo … a informacja w tej sprawie funkcjonuje też na Fb.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 24th, 2017. 15 Komentarzy

Login