Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
20.07.2017 / 
  • odwiedzin:  

P I L N E ! ! ! – 1 5. 0 7. 2 0 1 7

        
P I E R W S Z Y    W Y L O T   -    nastąpił  dziś  o godzinie  8.38 … oczywiście z gniazda w Szczytnicy.  Jedna z Klekotek wyleciała na krótko i następnie powróciła do gniazda !!!  Krótki filmik z tego wylotu obejrzeć można na Fb,.
Z KAMERKĄ  w Szczytnicy – jak widzimy – nie jest dobrze, obraz fatalny, zaparowany … a jeszcze dziś znów padał deszcz i sytuacja się pogorszyła – około najbliższej środy- czwartku mają nadejść kilkudniowe upały, może słoneczko odparuje kamerkę !  Jeśli nie  – być może uda się umieścić w pewnej odległości inną kamerkę , by cokolwiek zaobserwować  ???
Amigos

Napisane dnia Lipiec 15th, 2017. 10 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 14. 07. 2017

DZISIAJ  WSTĘP  O  BOCIANACH !    Nasze bocianki wchodzą w przedostatni etap swojego rozwoju. Lada moment wyfruną z gniazda. Szczęśliwie przetrwały okres podrastania w gnieździe, ominęły nasze gniazda burze i inne kataklizmy … a nie we wszystkich innych gniazdach było różowo a w niektórych wręcz tragicznie :-( . Jedynie Bubu i Bubie nie udało się – wielka szkoda :( , ale o nich przy końcu felietonu. Natomiast świetnie poradził sobie Kleo w Szczytnicy i pomimo wielkiej osobistej tragedii, śmierci partnerki Klekotki – co też okropnie przeżyliśmy – tyrał za dwoje, dwoił się i troił i wykarmił szczęśliwie ( przy wspomaganiu PG) piątkę małych Klekotek !  Powiódł się też eksperyment dodania do gniazda w Klekusiowie, podczas obrączkowania, dwóch małych bocianków tj. najmniejszego klekusiowego Tymka i zabranego z gniazda w Goliszowie, Klocka. Wszystkie są równo traktowane przez bocianich rodziców i aktualnie nie widać, między całą szóstką w gnieździe, znaczących różnic. Jednym zdaniem cała 11-tka  w obu gniazdach zdrowa, odchowana i gotowa do wylotu !!!
Z praktyki wiemy, że pierwsze loty bocianów odbywają się między 58 a 64 dniem od wyklucia. Dziś przypada 60 dzień od wyklucia się dwóch pierwszych, bliźniaczych Klekotek i 59  dzień trzeciej Klekotki. Prawdopodobnie jest też podobnie z Klockiem – tu dokładnej daty klucia nie znamy.  Najstarsza z klekusiowych jest Kalina (końc. obrączki nr 25), która ma 56 dni od wyklucia, a więc tzw. minimum osiągnie w niedzielę.  Jak będzie, zobaczymy – w ciągu tygodnia, no może 10-ciu dni powinny fruwać wszystkie, choć na razie rodzice pilnie dostarczają jedzenie, więc za bardzo nie śpieszą się do latania !
Pozostaje jeszcze do rozwiązania kwestia bocianów w wolierach.  Plan z grubsza jest następujący:  1. Wiadomo nieloty, czyli Wojtek i Reksio zostają, bo zostać muszą !  2. Myślik wykazuje chęć do latania, ale jak to się mówi w przenośni i dosłownie – w małej wolierze nie może rozwinąć skrzydeł !  Dlatego niedługo będzie próba wpuszczenia go do dużej woliery … i niech spróbuje. 3. Bubu będzie miał w specjalny sposób podwiązane skrzydła … i wraz z Bubą i ewentualnie Myślikiem wypuszczony na łąkę. To ostatnie stanie się, gdy wszystkie klekusiowe bocianki będą już dobrze fruwały – a więc za około 2 tygodnie.  Co się stanie ? zobaczymy – dziś trudno gdybać ???
Po  tym wszystkim pozostanie nam czekać na ostatni etap cyklu chowania młodych bocianków … przygotowania do odlotów. Niech wysoko i szczęśliwie latają a wszystkie niebezpieczeństwa je omijają !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
GRUPA OBRĄCZKARZY ODRA  z Wrocławia dokonywała wczoraj obrączkowania ptaków innych niż bociany (PG ma uprawnienia do bocianów). Obrączkowano m.in. cztery sowy i pustułkę, które po szczęśliwie zakończonym leczeniu zostaną niebawem wypuszczone.  Jedna z sówek miała złamaną nogę a druga uszkodzoną rogówkę w oku, zaś pustułka wymagała podchowania i podkarmienia.
Przy okazji obrączkowania ujawniło się że przybyły do Klekusiowa ostatnio szpak – to jednak jest kos !!! :)
ZAMGLONA KAMERKA NR 4   czyli ta w Szczytnicy … to skutek nawałnicy jaka przeszła ze środy na czwartek – rozszczelniła się, zaparowała, są liczne telefony do PG w tej sprawie … to oczywiste, że nic aktualnie nie poradzimy, podobnie jak w przypadku telefonu w sprawie podrzucenia do gniazda sianka, bo mokro bociankom – nie można straszyć, niepokoić młodych bocianków  – pogrzeje słoneczko, w ciągu 1-2 dni powinien  problem zniknie.
Z  NOWYCH  MIESZKAŃCÓW   przybyła jedynie sikorka modraszka,  która ma uszkodzone skrzydło i rokuje dobrze.  I świetnie, że nie było powodów do przyjmowania do O.R.D.Z. nowych podopiecznych !
NIETOPERZ  który trafił na początku czerwca z urazem skrzydła – ma się dobrze, praktycznie skrzydło wyleczone i prawdopodobnie za około tydzień będzie wypuszczony na wolność.
Z  ŻYCIA  NASZYCH  SARENEK :  Fartek, Marti-Kuśtyczek, Bambino a także nasza dzielna mama Pola wraz z Zuzią i Szarą, mają się znakomicie  -  jak również tworzą sympatyczne, harmonijne i malownicze stadko !!!  Dołączy do nich  na łące, za kilka dni Rambo 2, który czuje się już lepiej.  Trochę później również dołączy  Bambi 2017,  bo ma jeszcze co 2-3 dni zmieniane opatrunki.  O ile Rambo jest pół dziki, to Bambi jest oswojona i taka najwyraźniej chce być, bo garnie się do ludzi !
R O D Z I N A   D A N I E L I   funkcjonuje znakomicie, Balbinka hasa aż miło, Jaś coraz piękniejszy, ze wspaniałym porożem, które chyba trochę mu przeszkadza -  pewnie ciężkie ?! … Przy okazji znów padają na Jasia podejrzenia, że zniszczył ogrodzenie jeziorka czy ogródka sarenek. Tym razem niesłusznie !!! – to PG zdjął niektóre z poprzeczek … nie ma już lęgu kaczek a dla młodych bocianków niech będzie lepszy dostęp do jeziorka.
NUROGĘSI  -   zaczęły już fruwać.  Jedna odfrunęła i wróciła dopiero pod wieczór … druga nawet nie wiadomo czy wróciła ?  Ja jeszcze przedwczoraj widziałem wszystkie trzy !
POZOSTALI  MIESZKAŃCY  generalnie OK !  Jeżyk Kubuś  powrócił do małej woliery bo najwyraźniej nie szło mu na łące, chyba nie nadaje się do całkowitej swobody (?)  Zajączek  nie chce pożegnać się z buteleczką mleczka i póki co, tego mleczka się domaga.  Cztery  sójki  i  kawka – jeszcze się pojawiają, sfruwają, zwłaszcza gdy widzą Panią gospodynię, ale czynią to coraz rzadziej … i taka jest naturalna kolej rzeczy ! 
N A   K O N I E C   -  PG opowiadał, że widział na okolicznych polach kręcącą się siódemkę bocianów !  Czyżby początek sejmiku i jakby pierwszy sygnał końca sezonu … chyba jednak za wcześnie ???
Amigos

Napisane dnia Lipiec 14th, 2017. 9 Komentarzy

wiadomości różnej treści – 4 lipca 2017

                      WIADOMOŚCI   RÓŻNEJ  TREŚCI  –  4  lipca  2017

W S T Ę P   DZISIEJSZY  JEST  DWUCZĘŚCIOWY :
PO PIERWSZE :   uporządkujmy jeszcze sprawę imion a Klekusiowym gnieździe !   Żeby nikt nie miał wątpliwości – najmłodszy bocianek to Tymuś z nr 20 (końcówka nr obrączki) nazwany już wcześniej, potem kolejno starszy Eska nr 22 (rodzice chrzestni wg konkursu Katarzyna i Basik), dalej Kokos nr 23 (samodzielna chrzestna Dana),  jeszcze starszy to Ziółko nr 24 (rodzice chrzestni Amigos i Danusia) a najstarszy klekusiowy to Kalina nr 25 (rodzice chrzestni Lena i Dana) … no i pozostał jeszcze prawdopodobnie najstarszy w gnieździe (nie znamy dokładnej daty urodzenia) , też nazwany wcześniej, Klocek nr 21 – pochodzący z niemonitorowanego gniazda w Goliszowie.  Z tego co wiem wszyscy rodzice chrzestni zadeklarowali dodatkowe wyprawki dla swoich chrześniaków !   To takie informacje dla bardzo dociekliwych i dla celów dokumentacyjnych.
PO  DRUGIE   -  MAŁY  FELIETON   a temat już trochę poruszany.  Apelowałem  wcześniej by pod pozorem pomocy zwierzątkom,  nie zabierać młodych z lasu, trawy, z polan czy też pól – leżące tam maleństwa nie znaczy że są całkiem opuszczone, często matka bliżej lub dalej zdobywa pożywienie  … chyba że mamy 100% pewności że małe zwierzątko potrzebuje pomocy tzn. jest martwa matka lub maleństwo jest wyraźnie wycieńczone !  Należy o tym wszystkim mówić do znudzenia ale także edukować swoje dzieci, bo mamy liczne przypadki, że to właśnie dzieci przynoszą  zwierzątka – tak właśnie było z naszymi zajączkami, o czym warto przypomnieć. Ale są i gorsze sytuacje niż ludzka nieświadomość czy głupota. To celowe zabieranie dzikich zwierząt na zasadzie „bo mam na to ochotę” lub zwyczajnie dla zabawy.  Tak było z naszym dziczkiem Franiu – co niektórzy pewnie pamiętają.  Zabrany przez cudzoziemców z lasu, właśnie dla zabawy, jako maleństwo traktowany jak piesek, prowadzany na smyczy, co skończyło się urazem … szczęśliwie rehabilitacja choć długa, powiodła się.  Teraz mamy inny przypadek – niedawno do Klekusiowa trafiła sowa, już niemłoda, ponad dwuletnia, którą przetrzymywał cały czas pewien pan – świadomie !  Zrobił z niej domownika, chodził z nią do sklepu, nawet do kościoła, jeździł z nią rowerem i np. dzielił się opłatkiem !   Dopiero gdy sąsiedzi zaczęli straszyć, że nie można przetrzymywać dzikich zwierząt zdecydował się ją oddać.  Sowa nazywa się  Misiu (identycznie jak nasz jastrząb) przebywa w wolierze z Księżniczką i trochę dziczeje, co z pewnością wyjdzie jej na zdrowie …. A przy okazji przetrzymywanie dzikich zwierząt, zwłaszcza będących pod ochroną – pamiętajmy, jest karalne !!!  Ponadto także pamiętajmy, że dzikie zwierzątka najlepiej czują się blisko natury … i to nawet te, które ze względu na kalectwo nie mogą żyć całkiem swobodnie – to czym bliżej natury tym dla nich lepiej !!!
Jest i druga strona tematu, o którym piszę !  Takie Ośrodki jak Klekusiowo są tworzone po to by pomagać zwierzętom, leczyć je, rehabilitować … a więc z samego założenia mają pozwolenie na trzymanie dzikich a nawet chronionych zwierząt.  Są i sytuacje nietypowe jak np nasza Buba, która w trakcie leczenia postanowiła wraz Bubu stworzyć bocianią rodzinę – no i wszyscy, którzy to widzieli powinni przyznać, że niegodziwością byłoby ten proces przerwać.  A jednak – znany miłośnik bocianów i nie tylko, ze Strzelec, Pan Marcin K. prowadzi, nie wiedzieć czemu, na portalach, całą kampanię przeciwko PG – że bezprawnie przetrzymuje zdrowego bociana …  Sami osądźmy jaka jest prawda – niech zrobią to osoby, które na co dzień obserwują historię tej pary, która pomimo straconego lęgu, w dalszym ciągu okazuje sobie wiele czułości, np Buba czyści często Bubu, przebywają dużo razem w gnieździe …  Oczywiście nadejdzie taki moment, że Buba opuści wolierę, choć wcale o to nie zabiega … albo gdy młode Klekusiów zaczną latać albo po ich odlocie.  Ale czy sama odleci ??? – czas pokaże !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
ZWIERZĄTKA  pozyskane   to tylko wymieniona wyżej sowa Misiu i jeden szpak !   I bardzo dobrze, że napływ chorych czy wymagających rehabilitacji zwierząt został zahamowany.  Natomiast  ze  zwierząt  do wypuszczenia,   szykowane są aktualnie cztery  sowy i jedna pustułka – całkowicie zdrowe i wyleczone !!!
J E Ż   K U B U Ś   -  zgodnie z zapowiedziami, dostał od wczoraj dostęp do całej łąki … a więc jest w zasadzie całkiem wolny, choć jest dla niego dostępna budka, do której jest przyzwyczajony i z której może korzystać !
D W I E    R O D Z I N Y   kopytnych funkcjonują znakomicie !!!   Jedna to oczywiście daniele tj. Jaś z coraz piękniejszymi rogami, Małgosia i mała Balbinka, coraz lepiej biegająca a w zasadzie brykająca !  Druga rodzina, stworzyła się na własne życzenie, to jest wspaniała matka Pola i dwie małe sarenki  Zuzia i  Szara … bardzo szczęśliwe i zapatrzone w mamę, zaczynają jeść typowy dla sarenek pokarm.
POZOSTAŁE  SARENKI  - Bambino, Fartek i Marti- Kuśtyczek   mają się bardzo dobrze i wraz z Polą, Zuzia i Szarą stanowią niezłe stadko, czasem biegające razem (widziałem wczoraj). Wiemy, że są jeszcze dwie małe – na razie w wolierze.  R a m b o  2   po amputacji  części nóżki, radzi sobie coraz lepiej  i jest nadzieja, że już niedługo będzie prawidłowo funkcjonować.  Nieco zaskakująca jest sytuacja z B a m b i   2 0 1 7  –  ona w niebieskich opatrunkach, funkcjonowała znacznie lepiej niż po ich zdjęciu !!!   Faktem jest, że po zdjęciu, miała zatarcie czy rankę na łapie … ale ciągle nie może sobie poradzić, zwłaszcza z jedną przednią łapą i pojechała dziś na konsultacje do weterynarza.
Z A J Ą C Z E K  -  ten co pozostał, dalej ciągnie mleczko z butelki, dobrze się rozwija i nigdzie się póki co nie wybiera.  WSZYSTKIE POZOSTAŁE ZWIERZĄTKA mają się dobrze !   A sam widziałem przedwczoraj  jak do idącej na wieczorne karmienie Pani Gospodyni  sfruwają z drzew   S ó j k i   !
N A   K O N I E C   -   KOMUNIKAT Z GNIAZD    Obserwując oba gniazda w Klekusiowe i w Szczytnicy – zdaniem PG – sytuacja w nich układa się prawidłowo i nie widać najmniejszych zagrożeń !   Kleo znakomicie wywiązuje się ze zwiększonych obowiązków, bocianki nakarmione i zdrowo, szybko rosną.  W Klekusiowie natomiast  powiodła się akcja włożenia do gniazda dwóch bocianków – najmłodszego Tymka i dodatkowo Klocka.  Ta ostatnia niecodzienna adopcja, była uważnie obserwowana i ani na moment nie istniała groźba odrzucenia bocianka. Teraz przed nami w obu gniazdach intensywne ćwiczenia,  aż 11 – w sumie – bocianków !
Amigos

Napisane dnia Lipiec 4th, 2017. 18 Komentarzy

P O S T S C R I P T U M ( 28 . 0 6 . 2 0 1 7 )

W  wyniku  błyskawicznego   K O N K U R S U   przeprowadzonego na czacie, zgłoszonych zostało przez 16 osób 62 propozycje imion, dla czwórki obrączkowanych klekusiowych bocianków.  Pamiętamy że dwa włożone dziś do gniazda już imiona mają -  to Tymuś  20 i  Klocek  21!    Ze zgłoszonych propozycji wybrane zostały ostatecznie następujące imiona :
1. Eska 22
2. Kokos 23
3.Ziółko 24
4.Kalina 25
 cyfry od 20 do 25 oznaczają końcówki numerów  obrączek.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 28th, 2017. 9 Komentarzy

TELEGRAM – 28 CZERWCA 2017

Dziś w godzinach porannych odbyło się  OBRĄCZKOWANIE  w klekusiowym gnieżdzie.   Jednocześnie do gniazda włożone zostały dwa dodatkowe bocianki, przebywające ostatnio w niskim gnieździe, w małej wolierze, gdzie były dokarmiane i leczone.  Jeden to piąty Klekusiów Tymek, który miał leczone oczko, problemy z upierzeniem itp … a drugi – to przypomnę – Klocek, zabrany z gniazda w Goliszowie, ledwie żywy … a teraz nie może już tam wrócić !!!  Oba już w dobrej formie, pojawiły się w gnieździe Klekusiów – Tymek ma zielone znaczenie na grzbiecie a Klocek również zielone znaczenia na obu skrzydłach (trzeci bocianek ubrudził się przypadkowo) a ponadto mają – co charakterystyczne – odwrotnie założone obrączki. Przy okazji, jak zwykle, zostały z gniazda usunięte śmieci.  W całym wydarzeniu uczestniczyli, poza PG, co oczywiste, nasza koleżanka opisująca wydarzenia w Szczytnicy Barbara – serdecznie pozdrawiamy – oraz wnuki PG Tymuś i Rózia – Tymek już tradycyjnie a Rozalia po raz drugi !
. .
Z życia sarenek  -   P o l a najwyraźniej opiekuje się dwoma sarenkami, które traktuje jak swoje dzieci tj. Zuzią i Szarą - takie imię dostała ta nowa sarenka !   Szara zaczyna już jeść normalny pokarm, nie tylko mleczko – no jest trochę starsza… Obie traktują się też jak siostry i często się liżą – zresztą z Polą też :)    Rambo 2  – jest już po częściowej amputacji nóżki – nie dało się inaczej, ale w zasadzie już nic jej nie zagraża, a był moment dużej niepewności.  Bambi 2017  ma już zdjęte  niebieskie opatrunki (wczoraj) ale ma na jednej nóżce rankę, może zatarcie i musi jeszcze być rehabilitowana !  Reszta sarenek  ma się dobrze !!!
S ó j k i   Anulki  -    cztery sójki, prawidłowo podchowane, zostały już całkiem wypuszczone na wolność !!!   Ale nie odleciały daleko, mieszkają na okolicznych drzewach, okalających Klekusiowo i gdy tylko zobaczą Panią Gospodynię koło woliery – to natychmiast sfruwają i chcą być karmione !  Miłość kwitnie że ach  :-)   … i to z wzajemnością ;) !
S P R O S T O W A N I E   !    W poprzednich informacjach a dnia 24.06 br. wkradł się błąd !!!  Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt uzyskał miano  O R G A N I Z A C J I     P O Ż Y T K U    P U B L I C Z N E G O   !
Amigos

 

 

 

Napisane dnia Czerwiec 28th, 2017. 11 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 24 CZERWCA 2017

DZISIEJSZY  FELIETON  POŚWIĘCAM   K L E K O T C E   i  gnieździe w Szczytnicy  !!!    Jej śmierć poruszyła do głębi całą naszą społeczność, wszystkich sympatyków Klekusiowa.  Była zaskakująca, nagła i trudna do uwierzenia – zamknął się pewien rozdział !
Komunikat o znalezieniu Klekotki stał się symboliczna księgą kondolencyjną, z bardzo osobistymi wpisami wielbicieli i wszystkich, którzy mocno przeżyli Jej odejście. Na chwile obecną jest 67 wpisów – liczba rekordowa.  Jedna z internautek Dorota, pięknie podsumowała ostatni sezon Klekotki : „Wspominam początek sezonu. Klekotka zachowywała się tak jakby czuła że coś się stanie. Zamieszkała w Klekusiowie jakby chciała ostatni raz tu pobyć, pożegnać się z Klekusiem. Być może ostatnie wspólne pisklę. Potem bez walki to zostawiła, wróciła do Szczytnicy. Jakby chciała wszędzie zostawić kawałek siebie. Zostawiła wielki żal, ból, piękne wspomnienia i 5 wspaniałych piskląt.”  Bardzo powoli nabieramy dystansu do tego tragicznego wydarzenia, będziemy wracać wielokrotnie we wspomnieniach do naszej ukochanej Klekotki – ale jest przecież piątka jej bocianiątek i bociani wdowiec Kleo, który powoli zaczyna urastać do rangi bohatera !   Wspomagany przez PG radzi sobie znakomicie – młodzież jest najedzona, w dobrej formie … ba to tłuściochy !  Proszę pozbyć się obaw – bo i głosy niepokoju się pojawiły – wszystko jest pod kontrolą, czego dowodem była wczorajsza akcja w gnieździe, które po nocnej nawałnicy się przechyliło.  Przy okazji odbyło się wymuszone obrączkowanie szczytnickich bocianków. Zostały wszystkie „roboczo”‚ nazwane Klekotki z odpowiednią końcówką z obrączki … i tak najstarszy Klekotka 1  a najmłodszy Klekotka 5 .  Moim skromnym zdaniem tak powinno zostać !  Obrączki u maluchów założone zostały nie typowo – dokładnie tak jak miała ich matka.  Klekotko ! nie zapomnimy Ciebie nigdy !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
Należało się spodziewać, że przy takiej ilości pojawiających się nowych zwierząt w którymś momencie zaczniemy się gubić ! Dotyczy to zwłaszcza ptaków… Dlatego odstępujemy od dokładnego podawania kto przybył a kto ubył – przynajmniej w tej grupie zwierząt.
P T A K I -   zaczyna być ich taka ilość, że trudno je policzyć … niektóre trafiają na krótko i są wypuszczane, ale co ciekawe część z nich nie chce na dobre odlecieć i nawet na wolności kręcą się wokół Klekusiowa np. gołąbek czy kawka… Stąd na zewnątrz małej woliery pojawiły się budki gotowe do zamieszkania. Część średnich czy małych ptaszków fruwa okresowo swobodnie w małej wolierze np 4 sójki i gdyby się uparły mogłyby wyfrunąć na zewnątrz – ale tego nie czynią !  Z ostatnich nabytków warto odnotować, że pojawił się kos, dzięcioł zielony i kolejne sójki.
S A R E N K I  -  tu też można rzec nadmiar urodzaju. Jest Fartek, Marti-Kuśtyczek, Bambino, Pola i maleńka Zuzia.  Jest mała Bambi 2017 jeszcze w niebieskich opatrunkach, ale już niedługo, bo zrasta się dobrze. Czego można było się spodziewać sarenka – naturalne dziecko Poli, nie przeżyło. Jest jeszcze sarenka z przekręconą nóżką, nazwana Rambo 2  – ale tu nie są najlepsze rokowania i na ile da się jej pomóc, to rozstrzygnie się pewnie w ciągu kilkunastu dni .  Jest jeszcze nowy nabytek -  mała sarenka uderzona przez samochód  oznaczona przez PG na grzbiecie szarym, trochę błyszczącym spray`em.  Z tą ostatnią i Rambo 2 jest dodatkowy kłopot – są wystraszone, dzikie, jest problem z jedzeniem… ale istnieje podejrzenie że tą nową podkarmia Pola !
O B R Ą C Z K O W A N I E    w   Klekusiowie  powinno odbyć się w najbliższym  tygodniu z udziałem Tymka i chyba po raz pierwszy Rózi  !   Przy tej okazji do gniazda Klekusia włożone zostaną bocianek Tymuś i Klocek.  Ten drugi tytułem eksperymentu, ale do swojego gniazda wrócić nie może, bo musi być monitorowany. Jego stan zdrowia bywa niestabilny.
RODZINA  DANIELI   ma się dobrze !   Jaś coraz piękniejszy i bardziej dostojny z nowym porożem i ślicznymi kropkami. Małe danielątko zwane jest BALBINA, przeważnie leży w trawie, co charakterystyczne jest dla dzikich danieli a nie hodowlanych … ale też wczoraj widziałem jak biegało z Małgosią.
ZAJĄCZEK  jeden z dwóch, uciekł ostatecznie z woliery na pole – a więc dojrzał do samodzielności … drugi o tym nawet  nie myśli. Nieocenioną pomoc przy opiece i karmieniu zwierząt a szczególnie małych – wykazuje Pani Gospodyni !
K U B U Ś   w najbliższych dwóch – trzech dniach uzyska dużą swobodę i będzie mógł się poruszać po całym obszarze łąki, bo widać że najwyraźniej tego potrzebuje – oczywiście będzie miał miejsce aby móc się bezpiecznie schronić !
N U R O G Ę S I  coraz bardziej wracają do natury – co cieszy !  Mniej proszą o pokarm, zdobywają go same, gdyż często pływają, mniej też biegają za PG … i nie są już na noc zamykane !
Ż U R A W I E   bywają nieznośne … nie dość że bywają czepliwe, więc niestety momentami muszą siedzieć w zamknięciu – to jeszcze zdarza się iż się niemiłosiernie drą w nocy. Trzy dni temu, o trzeciej nad ranem postawiły chyba na nogi cały Tomaszów Bolesławiecki ? Ale jak twierdzi PG bardzo kochane …
N A   K O N I E C   dwie dobre wiadomości.
1. Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt ma już własny numer KRS i miano Organizacji Użytku Publicznego !   Decyzja w tej sprawie przyszła 19 czerwca br., ale obowiązuje już od 3 czerwca. Przy okazji przypomnę, że wszelkie udokumentowane datki na Klekusiowo czy ORDZ (wystarczy ślad w necie), możemy odliczać od podatku – nawet można zrobić korektę zeznania podatkowego wstecz – jak ktoś wpłacał w poprzednich latach.  A teraz odliczanie stanie się jeszcze bardziej oczywiste, jak również umożliwi dużo łatwiejszą wpłatę podmiotom gospodarczym.
2. Od wczoraj tj. 23 czerwca br,  Klekusiowo jest obecne na portalu „pomagam”, gdzie jest mała prezentacja Klekusiowa, wraz z jego mieszkańcami  a celem jest zdobycie środków na urządzenie rtg – tak potrzebne często chorym zwierzątkom. Adres internetowy strony  https://pomagam.pl/klekusiowo … a informacja w tej sprawie funkcjonuje też na Fb.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 24th, 2017. 15 Komentarzy

P I L N E ! ! ! (2 3 . 0 6 . 2 0 1 7 )

                                                        P   I   L   N   E       ! ! !     (2 3 . 0 6 . 2 0 1 7 )
GNIAZDO  W  SZCZYTNICY  ucierpiało w wyniku nocnej nawałnicy !!!   i niebezpiecznie przechyliło się.  W tej chwili, gdy przekazywana jest ta wiadomość, organizowana jest akcja z podnośnikiem – w celu oceny zagrożenia i ewentualnej poprawy usytuowania gniazda na platformie. Przy okazji, a będzie to pod nieobecność Kleo,  odbędzie się  obrączkowanie bocianków !
Więcej różnorodnych informacji z Klekusiowa i okolic szykujemy na jutro (sob.24.06).
Amigos
.
Po akcji :)
.

Napisane dnia Czerwiec 23rd, 2017. 5 Komentarzy

PILNY KOMUNIKAT ! ! ! – (19. 06. 2017)

KLEKOTKA  NIE  ŻYJE .   Dziś po godzinie 19-tej znaleziona została w zbożu, niedaleko linii średniego napięcia, pomiędzy Szczytnicą a Wilczym Lasem … i wszystko wskazuje na to że zginęła na miejscu :-( !!!  Bardzo do znalezienia przyczynił się użyczony, przez Pana Stanisława Kuduka, śmigłowiec i przeczucie PG, który powtórnie sprawdził to miejsce, gdzie już kiedyś zginął młody żuraw !  Klekotka to prawie współzałożycielka Klekusiowa i kultowy bocian dla stałych bywalców … została pochowana w Klekusiowie obok Any i Tary. Wszystkim nam bardzo smutno  :-(   :( !!!
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 19th, 2017. 71 Komentarzy

TELEGRAM – 19. 06. 2017

P O S Z U K I W A N I A     K L E K O T K I   trwały przez większą część soboty i w całą niedzielę !!!  W sobotę, jak było już podawane, wielokrotnie objechane były drogi i dostępne miejsca, ale duże obszary są zarośnięte trawami, bujną roślinnością a w większości zbożami. W  niedzielę były i apele z ambony w kościele, ponowny przegląd dróg a także udało się uruchomić  drona do oglądu z powietrza.  I wreszcie, gdy to nie przyniosło rezultatu, do poszukiwań włączony został śmigłowiec - dzięki uprzejmości Stanisława Kuduka, właściciela wielkiego Gospodarstwa Rolnego w Warcie Bolesławieckiej oraz Produkcji Warzyw Kuduk sp. z o.o. – za co z całego serca dziękujemy !  Niestety żadne działania nie przyniosły rezultatu i będą, łącznie ze śmigłowcem, kontynuowane w dniu dzisiejszym (19.06) … w każdym razie PG nie traci nadziei i wierzy, że Klekotka znajdzie się żywa !!!
.
K L E O    D A J E   R A D Ę    w samotnej opiece nad młodzieżą !!!   Bocian zaangażował się bardzo :) za dwoje, fruwa do jeziorka i karmi co chwila maluchy … przynosi gałązki i sianko, porządkuje gniazdo i umacnia jego koronę. PG też robi co może by wspomagać Kleo – trzy razy dziennie dowoził jedzenie, podobnie jak przy poszukiwaniu Klekotki, nie liczą się siły ani środki by opanować sytuację !!!  I w tej chwili gniazdo w Szczytnicy nie jest zagrożone i jego mieszkańcom też nic nie zagraża – nie mniej każda Wasza pomoc jest bezcenna !!!
.
M A Ł G O S I A   urodziła w niedzielę cielątko.   to najnowsza wiadomość, z klekusiowej łąki.  Wygląda na to że małe cielątko jest zdrowe i czuje się dobrze, cały czas przebywa w dużej trawie przy wolierze od strony ambulatorium. Tam odwiedza je dumna matka – widziałem o 15,40  i 22,40 :)    Więcej informacji w ciągu najbliższych dni.
.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 19th, 2017. 15 Komentarzy

P I L N Y K O M U N I K A T ! ! ! (17. 06. 2017)

ZAGINĘŁA  KLEKOTKA  !!!   -  nasza ukochana bocianica ze Szczytnicy !   Według monitoringu jej ostatni wylot odbył się wczoraj około godziny 14-tej … i od tej pory nie pojawiła się w gnieździe.  Faktem jest, że warunki atmosferyczne, zwłaszcza wczoraj pod wieczór były fatalne, deszcz a wręcz ulewa,  momentami silny wiatr … i wszystko mogło się zdarzyć.  Ale już dzisiejsza nieobecność mocno niepokoi, co zauważyli internauci a przede wszystkim uczestnicy czatu.  Wobec narastającej niepewności zawiadomiłem PG, który objechał okoliczne drogi – bez rezultatu :(   … miejscami wielkie trawy czy zboże !  Został sformułowany apel do okolicznych mieszkańców, który ukazał się niedawno na FB.  Również i tu zwracamy się – ktokolwiek coś zauważył czy ma realne przypuszczenia, które coś wniosą do sprawy, prosimy o kontakt z Klekusiowem !
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 17th, 2017. 17 Komentarzy

Login