Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Tomaszów Bolesławiecki
24.06.2017 / 
  • odwiedzin:  

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 24 CZERWCA 2017

DZISIEJSZY  FELIETON  POŚWIĘCAM   K L E K O T C E   i  gnieździe w Szczytnicy  !!!    Jej śmierć poruszyła do głębi całą naszą społeczność, wszystkich sympatyków Klekusiowa.  Była zaskakująca, nagła i trudna do uwierzenia – zamknął się pewien rozdział !
Komunikat o znalezieniu Klekotki stał się symboliczna księgą kondolencyjną, z bardzo osobistymi wpisami wielbicieli i wszystkich, którzy mocno przeżyli Jej odejście. Na chwile obecną jest 67 wpisów – liczba rekordowa.  Jedna z internautek Dorota, pięknie podsumowała ostatni sezon Klekotki : „Wspominam początek sezonu. Klekotka zachowywała się tak jakby czuła że coś się stanie. Zamieszkała w Klekusiowie jakby chciała ostatni raz tu pobyć, pożegnać się z Klekusiem. Być może ostatnie wspólne pisklę. Potem bez walki to zostawiła, wróciła do Szczytnicy. Jakby chciała wszędzie zostawić kawałek siebie. Zostawiła wielki żal, ból, piękne wspomnienia i 5 wspaniałych piskląt.”  Bardzo powoli nabieramy dystansu do tego tragicznego wydarzenia, będziemy wracać wielokrotnie we wspomnieniach do naszej ukochanej Klekotki – ale jest przecież piątka jej bocianiątek i bociani wdowiec Kleo, który powoli zaczyna urastać do rangi bohatera !   Wspomagany przez PG radzi sobie znakomicie – młodzież jest najedzona, w dobrej formie … ba to tłuściochy !  Proszę pozbyć się obaw – bo i głosy niepokoju się pojawiły – wszystko jest pod kontrolą, czego dowodem była wczorajsza akcja w gnieździe, które po nocnej nawałnicy się przechyliło.  Przy okazji odbyło się wymuszone obrączkowanie szczytnickich bocianków. Zostały wszystkie „roboczo”‚ nazwane Klekotki z odpowiednią końcówką z obrączki … i tak najstarszy Klekotka 1  a najmłodszy Klekotka 5 .  Moim skromnym zdaniem tak powinno zostać !  Obrączki u maluchów założone zostały nie typowo – dokładnie tak jak miała ich matka.  Klekotko ! nie zapomnimy Ciebie nigdy !!!
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
Należało się spodziewać, że przy takiej ilości pojawiających się nowych zwierząt w którymś momencie zaczniemy się gubić ! Dotyczy to zwłaszcza ptaków… Dlatego odstępujemy od dokładnego podawania kto przybył a kto ubył – przynajmniej w tej grupie zwierząt.
P T A K I -   zaczyna być ich taka ilość, że trudno je policzyć … niektóre trafiają na krótko i są wypuszczane, ale co ciekawe część z nich nie chce na dobre odlecieć i nawet na wolności kręcą się wokół Klekusiowa np. gołąbek czy kawka… Stąd na zewnątrz małej woliery pojawiły się budki gotowe do zamieszkania. Część średnich czy małych ptaszków fruwa okresowo swobodnie w małej wolierze np 4 sójki i gdyby się uparły mogłyby wyfrunąć na zewnątrz – ale tego nie czynią !  Z ostatnich nabytków warto odnotować, że pojawił się kos, dzięcioł zielony i kolejne sójki.
S A R E N K I  -  tu też można rzec nadmiar urodzaju. Jest Fartek, Marti-Kuśtyczek, Bambino, Pola i maleńka Zuzia.  Jest mała Bambi 2017 jeszcze w niebieskich opatrunkach, ale już niedługo, bo zrasta się dobrze. Czego można było się spodziewać sarenka – naturalne dziecko Poli, nie przeżyło. Jest jeszcze sarenka z przekręconą nóżką, nazwana Rambo 2  – ale tu nie są najlepsze rokowania i na ile da się jej pomóc, to rozstrzygnie się pewnie w ciągu kilkunastu dni .  Jest jeszcze nowy nabytek -  mała sarenka uderzona przez samochód  oznaczona przez PG na grzbiecie szarym, trochę błyszczącym spray`em.  Z tą ostatnią i Rambo 2 jest dodatkowy kłopot – są wystraszone, dzikie, jest problem z jedzeniem… ale istnieje podejrzenie że tą nową podkarmia Pola !
O B R Ą C Z K O W A N I E    w   Klekusiowie  powinno odbyć się w najbliższym  tygodniu z udziałem Tymka i chyba po raz pierwszy Rózi  !   Przy tej okazji do gniazda Klekusia włożone zostaną bocianek Tymuś i Klocek.  Ten drugi tytułem eksperymentu, ale do swojego gniazda wrócić nie może, bo musi być monitorowany. Jego stan zdrowia bywa niestabilny.
RODZINA  DANIELI   ma się dobrze !   Jaś coraz piękniejszy i bardziej dostojny z nowym porożem i ślicznymi kropkami. Małe danielątko zwane jest BALBINA, przeważnie leży w trawie, co charakterystyczne jest dla dzikich danieli a nie hodowlanych … ale też wczoraj widziałem jak biegało z Małgosią.
ZAJĄCZEK  jeden z dwóch, uciekł ostatecznie z woliery na pole – a więc dojrzał do samodzielności … drugi o tym nawet  nie myśli. Nieocenioną pomoc przy opiece i karmieniu zwierząt a szczególnie małych – wykazuje Pani Gospodyni !
K U B U Ś   w najbliższych dwóch – trzech dniach uzyska dużą swobodę i będzie mógł się poruszać po całym obszarze łąki, bo widać że najwyraźniej tego potrzebuje – oczywiście będzie miał miejsce aby móc się bezpiecznie schronić !
N U R O G Ę S I  coraz bardziej wracają do natury – co cieszy !  Mniej proszą o pokarm, zdobywają go same, gdyż często pływają, mniej też biegają za PG … i nie są już na noc zamykane !
Ż U R A W I E   bywają nieznośne … nie dość że bywają czepliwe, więc niestety momentami muszą siedzieć w zamknięciu – to jeszcze zdarza się iż się niemiłosiernie drą w nocy. Trzy dni temu, o trzeciej nad ranem postawiły chyba na nogi cały Tomaszów Bolesławiecki ? Ale jak twierdzi PG bardzo kochane …
N A   K O N I E C   dwie dobre wiadomości.
1. Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt ma już własny numer KRS i miano Organizacji Użytku Publicznego !   Decyzja w tej sprawie przyszła 19 czerwca br., ale obowiązuje już od 3 czerwca. Przy okazji przypomnę, że wszelkie udokumentowane datki na Klekusiowo czy ORDZ (wystarczy ślad w necie), możemy odliczać od podatku – nawet można zrobić korektę zeznania podatkowego wstecz – jak ktoś wpłacał w poprzednich latach.  A teraz odliczanie stanie się jeszcze bardziej oczywiste, jak również umożliwi dużo łatwiejszą wpłatę podmiotom gospodarczym.
2. Od wczoraj tj. 23 czerwca br,  Klekusiowo jest obecne na portalu „pomagam”, gdzie jest mała prezentacja Klekusiowa, wraz z jego mieszkańcami  a celem jest zdobycie środków na urządzenie rtg – tak potrzebne często chorym zwierzątkom. Adres internetowy strony  https://pomagam.pl/klekusiowo … a informacja w tej sprawie funkcjonuje też na Fb.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 24th, 2017. 2 Komentarzy

P I L N E ! ! ! (2 3 . 0 6 . 2 0 1 7 )

                                                        P   I   L   N   E       ! ! !     (2 3 . 0 6 . 2 0 1 7 )
GNIAZDO  W  SZCZYTNICY  ucierpiało w wyniku nocnej nawałnicy !!!   i niebezpiecznie przechyliło się.  W tej chwili, gdy przekazywana jest ta wiadomość, organizowana jest akcja z podnośnikiem – w celu oceny zagrożenia i ewentualnej poprawy usytuowania gniazda na platformie. Przy okazji, a będzie to pod nieobecność Kleo,  odbędzie się  obrączkowanie bocianków !
Więcej różnorodnych informacji z Klekusiowa i okolic szykujemy na jutro (sob.24.06).
Amigos
.
Po akcji :)
.

Napisane dnia Czerwiec 23rd, 2017. 5 Komentarzy

PILNY KOMUNIKAT ! ! ! – (19. 06. 2017)

KLEKOTKA  NIE  ŻYJE .   Dziś po godzinie 19-tej znaleziona została w zbożu, niedaleko linii średniego napięcia, pomiędzy Szczytnicą a Wilczym Lasem … i wszystko wskazuje na to że zginęła na miejscu :-( !!!  Bardzo do znalezienia przyczynił się użyczony, przez Pana Stanisława Kuduka, śmigłowiec i przeczucie PG, który powtórnie sprawdził to miejsce, gdzie już kiedyś zginął młody żuraw !  Klekotka to prawie współzałożycielka Klekusiowa i kultowy bocian dla stałych bywalców … została pochowana w Klekusiowie obok Any i Tary. Wszystkim nam bardzo smutno  :-(   :( !!!
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 19th, 2017. 67 Komentarzy

TELEGRAM – 19. 06. 2017

P O S Z U K I W A N I A     K L E K O T K I   trwały przez większą część soboty i w całą niedzielę !!!  W sobotę, jak było już podawane, wielokrotnie objechane były drogi i dostępne miejsca, ale duże obszary są zarośnięte trawami, bujną roślinnością a w większości zbożami. W  niedzielę były i apele z ambony w kościele, ponowny przegląd dróg a także udało się uruchomić  drona do oglądu z powietrza.  I wreszcie, gdy to nie przyniosło rezultatu, do poszukiwań włączony został śmigłowiec - dzięki uprzejmości Stanisława Kuduka, właściciela wielkiego Gospodarstwa Rolnego w Warcie Bolesławieckiej oraz Produkcji Warzyw Kuduk sp. z o.o. – za co z całego serca dziękujemy !  Niestety żadne działania nie przyniosły rezultatu i będą, łącznie ze śmigłowcem, kontynuowane w dniu dzisiejszym (19.06) … w każdym razie PG nie traci nadziei i wierzy, że Klekotka znajdzie się żywa !!!
.
K L E O    D A J E   R A D Ę    w samotnej opiece nad młodzieżą !!!   Bocian zaangażował się bardzo :) za dwoje, fruwa do jeziorka i karmi co chwila maluchy … przynosi gałązki i sianko, porządkuje gniazdo i umacnia jego koronę. PG też robi co może by wspomagać Kleo – trzy razy dziennie dowoził jedzenie, podobnie jak przy poszukiwaniu Klekotki, nie liczą się siły ani środki by opanować sytuację !!!  I w tej chwili gniazdo w Szczytnicy nie jest zagrożone i jego mieszkańcom też nic nie zagraża – nie mniej każda Wasza pomoc jest bezcenna !!!
.
M A Ł G O S I A   urodziła w niedzielę cielątko.   to najnowsza wiadomość, z klekusiowej łąki.  Wygląda na to że małe cielątko jest zdrowe i czuje się dobrze, cały czas przebywa w dużej trawie przy wolierze od strony ambulatorium. Tam odwiedza je dumna matka – widziałem o 15,40  i 22,40 :)    Więcej informacji w ciągu najbliższych dni.
.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 19th, 2017. 15 Komentarzy

P I L N Y K O M U N I K A T ! ! ! (17. 06. 2017)

ZAGINĘŁA  KLEKOTKA  !!!   -  nasza ukochana bocianica ze Szczytnicy !   Według monitoringu jej ostatni wylot odbył się wczoraj około godziny 14-tej … i od tej pory nie pojawiła się w gnieździe.  Faktem jest, że warunki atmosferyczne, zwłaszcza wczoraj pod wieczór były fatalne, deszcz a wręcz ulewa,  momentami silny wiatr … i wszystko mogło się zdarzyć.  Ale już dzisiejsza nieobecność mocno niepokoi, co zauważyli internauci a przede wszystkim uczestnicy czatu.  Wobec narastającej niepewności zawiadomiłem PG, który objechał okoliczne drogi – bez rezultatu :(   … miejscami wielkie trawy czy zboże !  Został sformułowany apel do okolicznych mieszkańców, który ukazał się niedawno na FB.  Również i tu zwracamy się – ktokolwiek coś zauważył czy ma realne przypuszczenia, które coś wniosą do sprawy, prosimy o kontakt z Klekusiowem !
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 17th, 2017. 17 Komentarzy

TELEGRAM – 15. 06. 2017

NIESZCZĘŚCIE  BUBU  I  BUBY   -  wiemy już z paska pod kamerkami, że nie żyje jedyny pisklak Bubu i Buby !!! :-(   :(    Stało się to w nocy lub nad ranem 12 czerwca (poniedziałek) i przyczyna dotąd jest nieznana !  Po prostu PG z samego rana zastał go martwego – nie wchodzi w grę ani zatrucie ani np. przypadkowe przyduszenie … być może jakieś przypadłości genetyczne. Jest zabezpieczony i pojedzie do Wrocławia do dr Tomasza Piaseckiego, świetnego specjalisty od zwierząt egzotycznych, ale i bocianów, który dokona sekcji.  Póki co para Bubu i Buba wykazuje, pomimo tragedii, wielkie przywiązanie do siebie i mowy nie ma by tam wpuścić inne nieloty, bo natychmiast je Buba atakuje. Poczekamy na rozwój sytuacji.
OBRĄCZKOWANIE  I  NOWY  BOCIANEK  (jeszcze jeden).  We wtorek (13.06) PG rozpoczął sezon obrączkowania bocianów od gniazda w Goliszowie. Jak się okazało w środku były 3 bociany, tj. dwa w dobrej formie a trzeci ledwie żywy – do tego stopnia, że  PG odstąpił od obrączkowania i natychmiast zabrał bocianka do Klekusiowa. Jest to bocianek nawet troszkę większy od szczytnickich, otrzymał imię KLOCEK …   już jest lepiej po dwóch dniach, podjada ale momentami jeszcze słaby, przebywa wraz z piątym klekusiowym pisklaczkiem - ten otrzymał właśnie imię TYMEK,  w niskiej wolierze pod specjalną siatką. Natomiast w Klekusiowie i w Szczytnicy obrączkowanie przewidziane jest na przyszły tydzień (raczej druga połowa).
PANI  GOSPODYNI  niesamowicie zaangażowała się  w opiekę nad najmłodszymi mieszkańcami Klekusiowa – a żłobek czy przedszkole zrobiło się ostatnio pokaźne. Trzeba karmić z butelki, wykonywać prace pielęgnacyjne .., no właśnie co słychać u najmłodszych ???  Zajączki mają się świetnie, ciągną z butelki, ale jeden już dwa razy uciekł … no może wybrał się na wycieczkę :) ale aż na pole !  Drugiemu tak dobrze, że o tym nawet nie myśli. Nóżki sarenki Bambi - zrastają się świetnie, jak wykazało prześwietlenie i ok 26 bm będzie miała ściągane opatrunki. U ostatnio przybyłej małej sarenki, tej z wykręcona nóżką – sprawa jest bardziej skomplikowana … prześwietlenie wykazało 3 zrośnięte już złamania – jeszcze trwają konsultacje z kliniką wrocławską.  Sójki maja się dobrze, zwłaszcza dwie jedzą znakomicie ! Bardzo też dobrze funkcjonuje sarenkowy układ Pola z Zuzią.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 15th, 2017. 4 Komentarzy

W I A D O M O Ś C I R Ó Ż N E J T R E Ś C I – 11. 06. 2017

TYTUŁEM WSTĘPU – DOBRA WIADOMOŚĆ 
Dziś tj. 11 czerwca zostały wypuszczone na wolność dwa zwierzątka – ptaszki ! a każde przywrócenie naturze niezwykle cieszy. Srokę która od kilku już dni na to czekała – wypuściła wnusia PG Rózia a gołębia, który, jak już wcześniej pisałem, miał  złamaną nóżkę – wnuk PG Tymcio !!!  Oba ptaszki poleciały całkiem zdrowe i uradowane !
zdjecie wkrótce
DZIŚ WE WSTĘPIE TEŻ ODPOWIEDŹ NA KILKA DROBNYCH PYTAŃ INTERNAUTÓW:
1.  Rozlewisko na polach daleko za wolierą, widoczne w końcu zimy czy wczesna wiosną, gdzie były nawet łabędzie  czy inne ptactwo … było tylko okresowo, związane z roztopami i choć spore, dawno go już nie ma.
2.  Kamerka nr 2 (bardzo istotna) faktycznie w pełnym powiększeniu, obcina sporą część obrazu od góry – tak że praktycznie nie widać wolier !  Problem jest rozwiązywany i mamy nadzieje niedługo zniknie.
3.  Tych, którym nie przypadło do gustu ustawienie kam. 3 u sarenek informujemy, że niedługo zmieni ona swoje ustawienie – tak jak już kilkakrotnie obraz tej kamerki był zmieniany. Jednym podoba się to – innym co innego :)
4.  Wobec rozbieżności obserwacji u internautów a nawet powstałego drobnego sporu  na temat – czy nurogęsi pływają po jeziorku? … PG jednoznacznie rozstrzygnął, że TAK – ale wcale nie tak często i raczej krótko … częściej w rozlewisku. Ale to może na razie.
5.  Podzielamy opinię AŁ , że karmienie bocianków po północy przez rodziców – co dało się zaobserwować, choćby w załączonym w komentarzu linku -  to kolejny obalony a funkcjonujący mit (że nie jedzą w nocy) !
N O W I    M I E S Z K A Ń C Y    K L E K U S I O W A
M a ł a    s a r e n k a   tzn kolejna, jeszcze bez imienia, wielkości mniej więcej Bambi 2017 – trafiła 4-5 dni temu do Klekusiowa od Straży Miejskiej w  Nowogrodźcu. gdzie pojawia się na jednej z posesji.  Ma poważną wadę i to zadawnioną, być może od urodzenia?  tylną nóżkę ma skręconą czy może była ona złamana np. podczas porodu … dolna część obrócona jest poważnie, blisko o 180 st.  Ponadto sarenka była bardzo wystraszona i pierwszą rzeczą, trzeba było ją uspokoić, by zaczęła jeść. Jutro (12.06) Nowa sarenka i Bambi 2017 jadą do Wrocławia na prześwietlenie i diagnozę.
.
zdjecie wkrótce
S ó j k a   k o l e j n e   m a l e ń s t w o   trafiło pod opiekę w Klekusiowie.  Mała sójka bardzo zaprzyjaźniła się z najmniejszym bociankiem Klekusiów – razem śpią i prawie żyć bez siebie nie mogą, taka to przyjaźń !!!
zdjecie wkrótce
N i e t o p e r z   – ten w znacznie lepszym stanie od poprzednika, z urazem skrzydła i chyba życiu jego nic nie zagraża … trafił tu ok. 3-4 dni temu. Je z apetytem, tylko trzeba uważać, bo podczas jedzenia bywa agresywny !  Mieszka w specjalnej małej wolierze z siatki, która znajduje się w pomieszczeniu, gdzie dawniej leczyła się Pola -  takim z kratkami w kompleksie baraków na wprost wejścia na łąkę.
zdjecie wkrótce
M ł o d z i u t k a    k a w k a   – to jakby ostatni z nabytków w Klekusiowie, pojawia się dopiero co i jest podkarmiana przez PG. chyba nic wielkiego jej nie dolega i jak podrośnie będzie wolna
.zdjecie wkrótce
O Z O S T A Ł E      A K T U A L N O Ś C I
P i ą t y    k l e k u s i o w y   – ma się dobrze, je – wręcz zrobił się tłuścioch, jak zapewnia PG, lekko się też opierzył nawet ze śladami czarnego, leczenie oka też postępuje dobrze i jest już lepiej … i jak już napisałem wyżej, śpi i przyjaźni się z nową sójką :)
zdjecie wkrótce
P i s k l a k    B u b u   i   B u b y   -  tu też wszystko w porządku, rośnie, jest karmiony prawidłowo i chyba niczego mu, póki co, nie brakuje, rodzice opiekują się nim troskliwie.
zdjecie wkrótce
P o l a    i    Z u z i a   -   też w najlepszym porządku, relacje prawidłowe, takie jak powinny być między matka a koźlątkiem !  Zuzia leży na ogół w ulubionym miejscu, w wysokiej trawie, blisko siatki od strony małej woliery … tam do niej przychodzi Pola, która najprawdopodobniej karmi ją w nocy.
S a r e n k a  – naturalne dziecko Poli.  Tu bez większych zmian – ale już sam fakt, że żyje nadal, jakoś przyjmuje pokarm i walczy z tym rozszczepieniem podniebienia  – budzi nadzieję.  Trzymajmy kciuki za maleństwo a czas pokaże !
Z a j ą c z k i  -  oba są cudowne :) … ciągną mleko z buteleczki, że aż miło !   Jak się wchodzi do pomieszczenia, od razu wyciągają  pyszczki i widać że czekają na swoja buteleczkę. Na fb obok jest fajne zdjęcie Rozalki, wnusi PG całującej zajączka.
N u r o g ę s i   -  wspominałem już dziś o nich we wstępie.  Aktualnie na noc są zamykane w tym pomieszczeniu po Poli, gdzie przebywa też nietoperz.  W ciągu całego dnia mogą już  swobodnie przemieszczać się po łące … ale w ciągu najbliższych dni stanie się tak, że już nie będą zamykane i staną się całkiem wolne !
N  A     K  O  N  I  E  C     jeszcze ciekawostka i też związana  z nurogęsiami.  One tak są przywiązane do PG, że przelatywały za Nim przez oczka w siatce ogrodzenia – jedną z nurogęsi przyniósł sąsiad, bo przecisnęła się przez siatkę.  PG musiał zamontować dodatkową siatkę zabezpieczającą o wysokości 40 cm, co da się czasem zauważyć na zbliżeniach płotu.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 11th, 2017. 6 Komentarzy

telegram – 07 Czerwca 2017

O B A L A M Y    M I T Y     Jeden z pomysłów podrzuconych przez internautkę Ewę w komentarzach do AKTUALNOŚCI z dnia 4 czerwca – by Pola, być może, pełniła rolę „matki zastępczej” przekazałem, jako zasługujący na uwagę, Panu Gospodarzowi. Nastąpiła próba przedwczoraj … i ku zdumieniu wszystkich okazało się, że Pola i Zuzia  są dla siebie  n i e z b ę d n e  !!!   Zuzia uznała, że wreszcie znalazła się jej matka i zaczęła ssać mleczko … a Pola bez problemu zaadoptowała Zuzię jako swoje koźlątko !
I tu właśnie obalony został kolejny m i t  !    Podobnie jak nie prawdą jest, że Bociek żywi się głównie żabami i że bociany nie latają w nocy, tak nie jest też prawdą, że małe zwierzątko dotknięte przez człowieka będzie odrzucone przez swoją matkę.  Jeśli nawet doszło do kontaktu z człowiekiem – jak mówi PG – natrzyjmy je trawą i zostawmy w miejscu gdzie było dotąd … jeśli nie jest oczywiste, że matka zginęła albo odrzuciła  małego. A wracając do Poli i Zuzi – to malutka, pierwszą noc spędziła na zewnątrz, pod opieką Poli oraz następny dzień i noc też bez najmniejszych problemów …  i sprawia wrażenie najedzonej i szczęśliwej !   Poniżej  najnowsze zdjęcia z dzisiejszego poranka.

.

D Z I E C K O    P O L I    czyli sarenka przez nią urodzona, jest niestety w kiepskim stanie, ze złymi rokowaniami. Jest cały czas pod opieką Pani Weterynarz, nie może jeść i z trudem utrzymywana jest przy życiu. Nie ma pomysłu czy możliwości na operację, przynajmniej dotąd nikt się jej nie chce podjąć … ale może sama natura sobie poradzi przy wspomaganiu – bądźmy mimo wszystko dobrej myśli.
F A J N Y    P O M Y S Ł    internautki Eli, pojawił się w komentarzu do ostatnich AKTUALNOŚCI z 5 czerwca, by do finansowania ORDZ wykorzystać ciekawy i efektywny portal „pomagam.pl”.  Trzeba tylko przygotować właściwą, promocyjną prezentację, dopracować kilka szczegółów  … i są duże szanse, że pomysł zostanie wykorzystany !
DLATEGO PROSIMY – komentujcie, wpisujcie się, wrzucajcie pomysły…   jak widać, przynajmniej część pomysłów jest wykorzystywana, a wszyscy dokładamy, tym samym, cząstkę do lepszego funkcjonowania naszego kochanego Klekusiowa !!!
Amigos

 

 

 

Napisane dnia Czerwiec 7th, 2017. 4 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 4 CZERWCA 2017

                      
Z jednodniowym opóźnieniem od zapowiadanego terminu, ale dzieje się tyle, że czasem nie ma kiedy przekazać informacji a opieka nad zwierzątkami, wykonanie wszystkich obowiązków z nimi związanych – to priorytet.
TYTUŁEM WSTĘPU ARCYWAŻNY TEMAT związany z funkcjonowaniem i rozwojem Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt !
Widząc jak funkcjonuje klekusiowa łąka, jak przybywa mieszkańców w postępie geometrycznym  – nie zawsze zdajemy sobie sprawę ilu nakładów finansowych to wymaga. Jedzenie dla zwierzątek, często bardzo specjalistyczne, lekarstwa różnego typu i opatrunki, materiały do wykonywania dla nich pomieszczeń, wynagrodzenie dla pracowników obsługujących bądź wykonujących prace – to tylko niektóre z wydatków. Jest jeszcze transport do klinik, korzystanie ze specjalistycznych porad i wiele, wiele innych, których wszystkich nie sposób wymienić. To wszystko finansowane jest  z naszych bieżących datków – tj. Sympatyków Klekusiowa i  Bocianolubów, naszych odpisów podatkowych (przekazanych 1% od podatku)  i poza na prawdę drobniutkimi wyjątkami, z kieszeni własnej Pana Gospodarza. Żadna instytucja państwowa czy samorządowa nie wspomaga ORDZ a prośby o dofinansowanie czy nawet drobne dotacje nie przynoszą skutku. Przeglądałem dość sporą już korespondencję do różnych instytucji i odmowy z ich strony… no może nie wprost. Często na zasadzie „kolega” wskazują że sami nie mogą (z różnych powodów), ale ktoś inny  jest bardziej kompetentny … dotyczy to również instytucji związanych z ochroną środowiska, leśnictwa czy łowiectwa.
Wyłania się obraz, że z jednej strony nie ma w Polsce instytucji, która zajmowałaby się finansowaniem kompleksowo dzikich zwierząt, wiele organizacji, w tym samorządowych, może…  ale nie musi  – z drugiej strony kolejka ubiegających się o pomoc, dotacje jest niebotycznie długa.  S T Ą D    W I E L K I    A P E L !!!
- do osób z przygotowaniem prawniczym lub dobrze obracających się w kompetencjach organów samorządowych, o pomoc w formułowaniu wystąpień o dofinansowanie lub choćby zwrot niektórych kosztów ponoszonych przez  O. R .D. Z.
- wszystkich sympatyków zwierząt o ewentualne podpowiedzi jak zdobyć pieniądze na tego typu działalność  … co wiele głów to nie jedna.
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
P o l a  – jak wiadomo urodziła … ale była to ciąża bliźniacza, z tym że jedno z koźląt urodziło się już martwe.  Drugie, choć od początku wyglądało miło i ładnie, urodziło się z wadą – rozszczepienia podniebienia w stopniu potężnym … no uniemożliwiającym jedzenie. Ponieważ szybko słabło natychmiast trafiło pod opiekę Pani Wet., która pojechała do Wrocławia na konsultacje  aż z trzema weterynarzami. Wynik tych konsultacji nie jest jeszcze znany, ale wiadomo że rokowania są złe … na ile ? zobaczymy.
B u b u   i   B u b a   mają małego pisklaczka !!! – wykluł się w niedzielę (4.06) w godzinach późno popołudniowych … ale jeszcze wczesnym wieczorem miał tyłeczek w części skorupki … co absolutnie nic nie znaczy – czasem wykluwają się dłużej !  PG już dostarcza odpowiedni pokarm w postaci rosówek czy jak kto woli dżdżownic.
B o c i a n e k   klekusiowy   (piąty – najmniejszy) zabrany w piątek 2.06, o czym już wspominałem … ma się dobrze, jest nagrzewany, siedzi pod lampą, wcina makaronik dżdżownicowy, bierze leki, więc oczko jest leczone  i tu rokowania są bardzo dobre. W tej chwili jego największym problemem jest to, że jest goły, tzn prawie nieopierzony ! … a więc powróci do gniazda, gdy się trochę opierzy.
N u r o g ę s i   mają się znakomicie, są przesłodkie, są już wypuszczane na łąkę ale pod kontrolą… kroczą wtedy gęsiego za człowiekiem, najchętniej za PG.  A na gwizdnięcie – pojawiają się natychmiast.
P r z e d s z k o l e   a   może  żłobek …  zrobił się z pomieszczenia, Zimowej Bocianiej Sypialni.  W pomieszczeniu tym przebywają : sarenki Zuzia i Bambi 2017, oba małe zajączki, trzy sójki no i bocianek klekusiowy.  Wszystkie mają się dobrze, jedzą i szybko rosną a Zuzia wychodzi nawet z PG na małe spacery na łąkę.
G n i a z d o    w    K r z y ż o w e j   funkcjonuje i to dobrze … są dwa pisklaczki – chyba gdzieś około tygodniowe. Są tam jeszcze dwa jajeczka, ale wątpliwe by wykluły się z nich pisklaki. No, ale, jak widzieliśmy w Klekusiowie,  cuda się zdarzają. Kolejna inspekcja drona za tydzień !
K a j t u ś   ma założony stabilny opatrunek na skrzydło, również podcięte lekko pióra … w związku z czym skrzydło już nie jest tak obciążone, już nie zwisa a łabędź czuje się z tym lepiej.
K  u  n  a    młodziutka  -  przebywa dalej u Pani Weterynarz,  już się tam zadomowiła czy udomowiła, ma się tam jak w raju , buja się w hamaku … itp.
M y ś l i k  -  najnowszy bocian nielot, funkcjonuje dobrze i świetnie dogaduje się z pozostałymi nielotami Wojtkiem i Reksiem.  Często podfruwa i siedzi na wysokiej klatce takiej 150-170 cm.  Ale na jego diagnozę czas przyjdzie bliżej końca sezonu, bo w małej wolierze się nie da.
M a ł g o s i a  – samica daniela prawdopodobnie jest w ciąży  – jeśli przewidywania się sprawdzą to młode cielę (bo przeważnie jest jedno) powinno pojawić się  czerwiec-lipiec.
B o l e k   i   L o l e k  – czyli żurawie, są niestety agresywne i można rzec : atakują – bywa – wszystko co się rusza !  Zostały teraz przeniesione tam, gdzie była zagroda dzika, czyli w prawym górnym narożniku łąki. Będą tylko chwilowo wypuszczane, przynajmniej do końca sierpnia a potem może znajdzie się jakieś rozwiązanie.
Wszystkie pozostałe tj. ptaszki :   sroczka, dwie sówki, trzy myszołowy, w tym Skrzypek i Pazurek oraz jastrząb Misiu - mają się dobrze, żyją zgodnie, zdrowieją … i przynajmniej niektóre będą wypuszczone – sroczka prawdopodobnie niebawem !
N A   Z A K O Ń C Z E N I E   można stwierdzić, że coraz trudniej doliczyć się przybywających zwierzątek. W tym roku jest wyjątkowo  dużo małych bocianków – w sumie już 13 w czterech gniazdach, a nie wiadomo czy to na pewno koniec w Krzyżowej.  W zasadzie to jeśli zdrowo się  wychowają, same mogłyby zorganizować sejmik przed odlotem. Pojawia się też własny przychówek (Pola. Małgosia) niezależnie od tego, że ciągle ktoś podrzuca nowe zwierzątko albo takowe trzeba skądś zabrać. Gdy kończyłem w niedzielę wieczorem rozmowę z PG – właśnie ktoś przywiózł nową młodą  s ó j k ę .
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 5th, 2017. 8 Komentarzy

telegram – 2 czerwca 2017

Dziś miały miejsce dwa istotne fakty :
P O L A    U R O D Z I ŁA   około 18-tej piękne zdrowe koźlątko … matka i maleńkie sarnie koźle, czują się dobrze !!! Szczegóły tego zdarzenia jak i co dalej – wkrótce.
B O C I A N E K   najmłodszy klekusiowy , został dziś w godzinach popołudniowych zabrany z gniazda a stosowny komunikat ukazał się na pasku pod kamerką.  W powszechnym odczuciu (np na czacie) dlatego że za mały i była duża dysproporcja w porównaniu w rodzeństwem. To też, ale główną przyczyną były problemy okulistyczne z jednym okiem !   Szczegóły również wkrótce.
U Z U P E Ł N I E N I A    poprzednich informacji o sarenkach: ta znaleziona najmniejsza ma na imię  Z U Z I A   a ta z dwoma złamanymi nóżkami  B A M B I    2 0 1 7    …. obie sarenki jak również dwa zajączki dobrze jedzą rosną, zdrowieją i czują się dobrze.
S Z E R S Z A   informacja   o tym co się dzieje – o ile nie nastąpią nadzwyczajne okoliczności, ukaże się najpóźniej w niedzielę rano (4. 06) … proponuję też pilnie obserwować co u Bubu i Buby, bo powinien się wykluć pisklak – najpóźniej do wtorku.
Amigos

Napisane dnia Czerwiec 2nd, 2017. 6 Komentarzy

Login