Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
20.09.2021 / 
  • odwiedzin:  

akcja ratunkowa KLEKUSIA 2012

 

Po nocnej BURZY wczesnym rankiem otrzymałem telefon z zakładu wulkanizacyjnego, ktory mieści się w odległości ok. 400 m od Klekusiowa, z wiadomością o bocianie, który wpadł do wykopanego obok dołu. Akcja była oczywista i szybka. Pojechałem na miejsce i wyciągnąłem bociana z tej pułapki. Rozpoznałem, ze jest to nasz KLEKUŚ !!!. Następnie szybko zawiozłem go do weterynarza, który nie stwierdził żadnych obrażeń.  W międzyczasie zadzwoniłem również do prof. Leszka Jerzaka z prośbą o przyjazd. Po przyjeździe pan Profesor obejrzał bociana i rownież nie stwierdził urazu . Przy okazji zaobrączkował naszego Klekusia obrączką – Elsa  .Wypuściłem go w jego ulubionym miejscu, nad oczkiem.

Całą akcję obrazują poniższe zdjęcia i filmik z miejsca zdarzenia

(Państwowa Straż Pożarna  z informacji właściciela zakładu wulkanizacyjnego ODMÓWIŁA pomocy )

 

gospodarz

 

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Dwa komentarze w temacie “akcja ratunkowa KLEKUSIA 2012”

  1. Urszula/Halka pisze:

    Wielkie dzięki Gospodarzu za uratowanie Klekotka. Jest to jedno z nielicznych gniazd, gdzie, jestem spokojna o los , lokatorów.
    Pozdrowienia :)

  2. Romek pisze:

    Cóż można powiedzieć… wspaniali ludzie (Gospodarz i cała ekipa), piękne obrazy z kamer i rzetelnie prowadzone forum.
    Wielkie podziękowania za wszystko, co Państwo robicie.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Romek

  3. ulka588 pisze:

    Panie Gospodarzu, jest Pan wspaniałym czlowiekiem. Uwielbiam Pana!!! Dziękuję za wszystko i pozdrawiam
    Ulka

  4. troleybus pisze:

    Wielkie dzięki Gospodarzu za uratowanie Klekusia. :) Gdyby nie szybka akcja, kto wie jak by się to skończyło…
    Zastanowił mnie ten otwór w ziemi…Czyżby to jedna z tych bezsensownych dziur jakie ludzie kopią, bo jakby coś tam trzeba by wyrzucić…:( A nie pomyśli że to prawdziwa pułapka na liczne drobne zwierzęta i jak się właśnie przekonaliśmy, również na ptaki… Myślę że Klekuś spacerował w pobliżu i na dnie dziury był jakiś płaz, bądź owad i się skusił…
    Jeszcze raz dziękuję. :)

  5. ela pisze:

    Wydaje mi się, że nasz Klekuś po wypadku w czasie burzowej nocy jest obolały i nie czuje się na siłach aby już mógł lecieć w afrykańską podróż.Tak jak pacjenci po lekkich urazach dopiero po 2-ch,3-ch dniach czują się „poobijani”.Dobrze ,że jego gniazdko jest na terenie wspaniałych ludzi ,którzy otoczą go w razie potrzeby opieką.Dowodem na to są zdjęcia z akcji ratunkowej,a szczególnie zdjęcie nr.5 .Klekuś trzymaj się.Wracaj do formy.Boćki z Klekusiowa w sezonie 2011 odleciały 30 sierpnia. Pozdrawiam.

Skomentuj

Musisz byćzalogowany, żeby dodać komentarz.

Login