Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
17.10.2019 / 
  • odwiedzin:  

T E L E G R A M – 2 8 – 0 1 – 2 0 1 8

NAJPILNIEJSZE  WIEŚCI  – z ostatnich kilkunastu dni !
Doszedł  tylko jeszcze jeden myszołów.  Pochodzi spod Chojnowa – ma złamaną końcówkę skrzydła, ale jest to uraz zadawniony i nie ma szans na całkowite wyleczenie … więc nie będzie latał i pozostanie na stałe ww Klekusiowie.
Łagodna dotąd zima sprawia, że nie trafiają tu w większych ilościach zwierzątka np. z wypadku :)   Jest też szansa, że ominie nas w tym roku epidemia ptasiej grypy – okaże się w ciągu 2-3 tygodni ?!
KOZIOŁEK  o którym pisałem ostatnio – odszedł niestety w poniedziałek za Tęczowy Most :-(   … niestety miał przerwany rdzeń kręgowy i nie można go było uratować.  KAWKA  – o której też pisałem, dotąd nie dojechała i nie wiadomo kiedy dojedzie ???  Natomiast GRUBODZIÓB  zwyczajny  czuje się świetnie, mieszka dalej w kuchni i się aklimatyzuje !
BAMBI  - drugi już tydzień ma założoną ortezę stawu kolanowego,  przygotowującą ją do założenia protezy – co może nastąpić nawet w ciągu tygodnia, Takie rozwiązanie będzie dla niej lepsze od pierwotnie zakładanego !!!  Butelki z mleczkiem - nie zawsze che pić, ale to wynika raczej z wieku, który odpowiada, jak dla człowieka  ok. 6-8 lat ?!  … zwłaszcza, że nie dostaje aktualnie w nim żadnych dodatkowych środków, leków czy witamin.  Nie mniej dzisiaj (w niedzielę), wypiła a ogólny jej stan jest widocznie lepszy !
KOPYTKO  jako jedyna sarenka ma szanse w przyszłości na wypuszczenie, choć jeszcze leciutko utyka.  Przy okazji jeśli ktoś w innych ośrodkach widziałby trójnogie sarenki, to prosimy o wiadomość … bo istnieje przypuszczenie, że Klekusiowo  jest jedynym takim ośrodkiem. Oczywiście może być w komentarzach – które to miejsce jest takim bieżącym, do stałego kontaktu !!!
ŻURAWIE  dwa nowe (poza Bolkiem i Lolkiem) pojawiły się, w niedzielę, na polach, w pobliżu Klekusiowa. Nie przyleciały z dalekich krajów – jak na czacie przypuszczaliśmy, a jak twierdzi PG zimują w pobliżu – kilka km od Tomaszowa Bolesławieckiego … od czasu do czasu nawet je słychać, a teraz podeszły w pobliże ORDZ !
KARCZMA czy KNAJPA  jak kto woli … a w zasadzie słup z wysoką tacką – przed kamerką nr 2 … musiał być czasowo przeniesiony, ze względów higienicznych, i aktualnie znajduje się pomiędzy jeziorkiem a rozlewiskiem …no może trochę na lewo ;) Po oczyszczeniu miejsca z gnijących resztek, usunięciu zapachów, osuszeniu – powróci przed kamerkę !  A jeśli nawet byłoby przesunięcie, to tak by kamerka to miejsce dobrze obejmowała, zwłaszcza, że planowane są inne – szersze – ustawienia tej kamerki !!!
K O M U N I K A T Y :
1.   Trwa plebiscyt na „Osobowość Roku” (Etap powiatowy), w którym zgłoszony jest PG (Mieczysław Żuraw) w kategorii „Działalność Społeczna i Charytatywna” i w tej chwili prowadzi !!!  Głosowanie jeszcze przez 3 dni, do 31 stycznia  – wystarczy wysłać SMS-a pod nr 72355 o treści GC.1  (wszyscy niezależnie od miejsca mogą głosować) – o co bardzo proszę w imieniu własnym oraz  Koleżanek i Kolegów z czatu !  A oto pełna informacja
2.   Kalendarze -  ciągle są wysyłane i w dalszym ciągu można jeszcze je zamawiać !  Bardzo prosimy o wszelkie informacje o nieprawidłowościach wynikających z przesyłki (np. ilość, uszkodzenia bądź brak zamówienia).
3.   Pamiętajmy o 1% odpisu od podatku na rzecz Klekusiowa, rozprowadzaniu ulotek w tej sprawie, jak również wszystkich innych formach pomocy rzeczowej i finansowej dla podopiecznych ORDZ – szczegółowe infor. w poprzednich AKTUALNOŚCIACH.
Amigos

Dwa komentarze w temacie “T E L E G R A M – 2 8 – 0 1 – 2 0 1 8”

  1. Dana pisze:

    I wszystko jasne :) Bardzo dziękuję Amigos :)

  2. Magda pisze:

    Dzień dobry, dzień dobry.
    Z uwagą przeczytałam nowe wieści z Klekusiowa. Dziękuję Amigos !
    Zima jeszcze trwa / przynajmniej kalendarzowa… / ale moje myśli krążą już coraz częściej wokół „bocianiej ferajny z Klekusiowa i okolic, która z pewnością już szykuje się do powrotu.A może już w drodze…?
    Sms dla PG wysłany!Życzę powodzenia i trzymam kciuki!
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
    Magda z BB / u mnie 9 stopni na plusie…a więc wiosna???/

  3. Marek pisze:

    Dziękuję bardzo za wieści. :) Oczekuję na pit w pracy z info i jak tylko dostanę, 1% przekażę. :) Pozdrawiam. :)

  4. Lucyna pisze:

    Dopiero od ubiegłego roku obserwuję ten wspaniały świat zwierząt, ratowanych przez Pana Gospodarza. To wspaniałe dzieło i powód do wzruszenia. Chciałoby się żyć tam i być jednym z ptaków. Interesuje mnie los czarnego bociana, który jest ślepy. Może w następnym przekazie będzie coś o nim ? Cieszę się,że sarenka dostanie protezę, bo żal patrzeć, jak usiłuje amputowaną kończyną dotknąć ziemi i przysiada niczym psiak. Dziękuję za biegające po łące kury, najchętniej je obserwuję, bo są w ciągłym ruchu, wiecznie zajęte szukaniem pożywienia i przypominają mi słodkie dzieciństwo spędzane niegdyś na wsi. Pozdrawiam serdecznie !

    • Amigos pisze:

      Witaj. Aktualna informacja o czarnym, ślepym bocianie tj. Pepiczku była w AKTUALNOŚCIACH z 19 grudnia. Są tam informacje z Czech i to, że bez przerwy przebywa przy prywatnej kałuży w niskiej wolierze – jak jest pogląd kamerki, to po prawej stronie, pod drzewem na którym urzędują drapieżne :) … on tam stoi całymi godzinami, jedzenie, picie ma, jest tam ciepło i przytulnie, jest bezpieczny, może też schować się w sypialni (domku) … czego chcieć więcej ?! Życie może monotonne, ale więcej pomóc mu nie można – na swój sposób czuje się szczęśliwy … rzadko, ale przemieszcza się czasem do większej woliery. To wszystko na teraz i najbliższy czas !!! Pozdrawiam cieplutko :)

      • Lucyna pisze:

        Dziękuję, Amigos, za odpowiedź.Ja czytałam o Pepiczku w grudniowych aktualnościach. Widywałam go czasem, gdy pokazywała go z rzadka kamera z niskiej woliery. Zapewne w jego sytuacji żyje sobie szczęśliwie, bo w naturalnym środowisku nie miałby żadnych szans. Gdy wiosną opustoszeje wysoka woliera, pewnie wróci do dawnej siedziby, gdzie częściej zażywał ruchu, choć musiał uważać na swoich wścibskich krewniaków. Wszyscy Wasi podopieczni to szczęściarze, mają zapewnione wygodne lokum, pożywienie i czułą opiekę. Chwała Wam za to, jesteście prawdziwymi amigos zwierząt! Pozdrawiam raz jeszcze!

  5. Elka pisze:

    Witam- dziękuję za najnowsze wiadomości.
    Sms oczywiście poszedł, ulotki rozdane a przed chwilą 1% właśnie został przekazany dla Klekusiowa.
    Pozdrawiam!

  6. Ala pisze:

    Witam. Wprawdzie jeleń na tym filmiku nie przebywa w Ośrodku, a żyje na wolności i jak przeczytałam,od 2015 roku pojawia się na karmisku. Kto tak skrzywdził to zwierzę? Czyżby to była sprawka kłusowników? Dzik też niepełnosprawny. Tylko oni wiedzą komu zawdzięczają swoje kalectwo. https://www.youtube.com/watch?v=HWQnSNUwiHA

  7. Wojtek Suchodolski pisze:

    Przetrzymywanie ślepego bociana to zmuszanie do życia.

    • Lucyna pisze:

      Sądzę, że opieki nad ślepym bocianem, który na wolności nie przeżyłby, nie można nazywać przetrzymywaniem ani tym bardziej zmuszaniem do życia. Po pierwsze instynkt życia jest najsilniejszym z występujących w przyrodzie instynktów, więc nawet chore czy kalekie zwierzę dąży do przetrwania, a po drugie bocian nie jest przywiązany i może poruszać się swobodnie , to że nie korzysta często ze swobody jest spowodowane ślepotą. Eutanazja wobec zwierząt jest przykrą ostatecznością, w stosunku do ludzi – niewybaczalną zbrodnią. Chylę czoła przed Gospodarzem Klekusiowa za stworzenie azylu poranionym zwierzętom, za wrażliwość i troskę w opiece nad nimi !7

  8. Roman pisze:

    Widziałem w nocy że szczury chodzą po sarnach ,między sarnami .To chyba nie jest normalne !!!!!!!!

  9. józek pisze:

    To nie szczury Roman to tylko Piżmaki ,są słodziaki sam mam 3 takie w domu i na pewno nie zagrażają sarenka .

  10. Roman pisze:

    Piżmaki trzymaka sie blisko wody . To zdecydowanie nie były piżmaki . Podglądałem dość długo . Mam zdjęcia . Piżmaki żywią się między innymi padliną. To nie był miły widok

  11. Magda pisze:

    Dzień dobry Miłośnikom Klekusiowa!
    Przesyłam gratulacje dla PG .Trzymam kciuki za dalszy,zwycięski etap plebiscytu!
    Pozdrawiam.
    Magda z BB.

    Sms oczywiście wysłany!

  12. Amigos pisze:

    Wszystkim bardzo dziękuję za wpisy :-) Do Wojtka : nie bardzo rozumiem wpis – choć się staram … czy niepełnosprawne zwierzątka należałoby usypiać ??? Czy nie mają prawa do swojego, małego szczęścia: trójnogie sarenki, niefruwające bocianki itp. ??? … zwłaszcza gdy są osoby, które chcą je karmić i opiekować się nimi !!! W pełni utożsamiam się z wpisem Lucyny w tej sprawie !
    Do Romana : zdaniem PG to jednak piżmaki – o tyle masz rację, że żyją w okolicy jeziorka i tylko wpadają do stołówek m.in. do sarenek, ale też do knajpy Danieli i do wolier, do bocianów … walka z nimi trwa od pewnego czasu – od jesieni były już 2-3 systemowe akcje odszczurzania, co nie jest proste ze względu na nagromadzenie dużej ilości innych zwierzątek na łące. Zaklejano norki, wyłapano więcej niż kilkadziesiąt sztuk … mnożą się błyskawicznie i w hurtowych ilościach. PG myśli – jak dalej i skuteczniej z nimi walczyć !
    A przy okazji budzi ciągłe zdumienie, jak różne gatunki w Klekusiowie ze sobą współistnieją – nie tylko piżmaki i sarenki, które trącają się przyjaźnie pyszczkami, nie tylko kwitnie wielka przyjaźń zajączka Kicusia z sarenkami – ale też gołąbki, kury, łabędzie, nurogęś Ila, daniele itp – wszyscy zaprzyjaźnieni … serdecznie Wszystkich pozdrawiam :)

  13. malgoska55 pisze:

    To jest nieuniknione żeby w takim cudnym miejscu jakim jest Kalekusiwo ,były gryzonie.Przebywający mieszkańcy niepełnosprawni są objęte wzorową opieką .Nie ma w Polsce drugiego takie miejsca.Niestety korzystają na tym gryzonie ale mądrość opiekunów do ich zwalczania polega na uniknięciu zagrożenia skrzywdzenia gatunków zwierząt chronionych prawem.Chapeau bas.

  14. Baśka pisze:

    Witam :)
    ja w sprawie tych pizmakow czy nawet szczorkow…ogladam je z usmiechem zwlaszcza ostatnio jest taki jeden… ilez on sie nabiega z jedzonkiem na wysepke..natrudzi..to jest tez zwierze i jestem za tym by ich az tak nie tepic…jest pokarm beda i takie gryzonie…:) Patrzenie na Zaczarowana Lake jest wielka odskocznia od zycia w miescie :)

  15. Lena pisze:

    Dziekuje za nowe wiesci.Pozdrawiam serdecznie !

  16. Amigos pisze:

    WITAM, ROZPOCZĄŁ SIĘ II ETAP GŁOSOWANIA NA „CZŁOWIEKA ROKU” do którego zgłoszony został Mieczysław Żuraw czyli nasz PG – po wygraniu etapu powiatowego !!! Tu bardziej szczegółowe informacje:
    http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-slask/a/kto-otrzyma-tytul-osobowosci-2017-w-kategorii-dzialalnosc-spoleczna-i-charytatywna-glosowanie-od-2-lutego-od-godz-1000,12900085/

    GŁOSUJEMY NA PG – wysyłając na numer 72 355 SMS o treści GC 1 do dnia 15 lutego do godz 20-tej !!!
    GORĄCO PROSZĘ I ZACHĘCAM DO ODDANIA GŁOSU NA PG w imieniu czatowiczów oraz sympatyków Klekusiowa i Zaczarowanej Łąki !

  17. Amigos pisze:

    UWAGA !!! POPRAWKA ! – podałem we wczorajszym komentarzu nieprecyzyjnie …. trzeba głosować wysyłając na nr 72355 SMS o treści GC.1 /akurat spacja i kropka mają znaczenie/ Pozdrawiam cieplutko.

  18. Amigos pisze:

    PRZYPOMINAM – 14 i 15 LUTY – ostatnie 2 dni głosowania na PG w konkursie … a zacięcie walczy o drugą pozycję w etapie wojewódzkim – ZACHĘCAM DO WYSYŁANIA SMS-U jak wyżej !!!

  19. Magda pisze:

    Dobry wieczór Miłośnicy Klekusiowa!Przekazuję serdeczne gratulacje dla PG za zajęcie II zaszczytnego miejsca w Plebiscycie ! Pozdrawiam wieczorową porą i życzę spokojnej nocy/ choć emocji z pewnością nie zabraknie/
    Magda z BB

  20. EJka pisze:

    Dziękuję za INFO!!!! Amigos wiem, że nie jest Ci lekko ale mam nadzieję, że pisanie dla nas sprawia Ci przyjemność i odskocznię od codziennych trosk!! Jak dobrze dowiedzieć się co nowego u NASZYCH na „Zaczarowanej ŁĄCE”. Wszystko co biega, fruwa i pływa ma prawo żyć!!!! Okaleczenie zwierząt to prawie w 100% wina człowieka – jesteśmy IM winni pomoc!!!

  21. Roman pisze:

    Zajrzałem dziś do Klekusiowa i poczułem obrzydzenie. W wolierze z sarnami latają olbrzymie ( nie przesadzam) olbrzymie szczury , czują się swojsko jedzenie i spokój zapewnione .Okropność jak można było do tego dopuścić.

Skomentuj

Musisz byćzalogowany, żeby dodać komentarz.

Login