Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
22.11.2019 / 
  • odwiedzin:  

1 LISTOPADA – CZAS WSPOMNIEŃ, CZAS ZADUMY …

Szczególny dzień w roku (czasem dwa jak ktoś kultywuje Zaduszki 2.XI), w którym wspominamy swoich bliskich co odeszli … czasem też bliższych lub dalszych przyjaciół ! Bywa też na fali wspomnień i refleksji nasze myśli zakręcą się wokół „braci mniejszych” którzy gdzieś tam hejjjjjj … za tęczowym mostem. Przecież ukochany piesek, kotek a rzadziej królik, fretka czy nawet świnka morska – byli swego czasu członkami naszej rodziny !!! Warto dziś przywrócić wspomnienia, One te nasze Zwierzaczki nie całkiem odchodzą … a ponieważ poświęciły nam to co miały najcenniejsze – całe swe życie … wspominajmy Je z radością – może odbiorą tę naszą dobrą energię.?!
Wierni i dokładni obserwatorzy Klekusiowa, Zaczarowanej Łąki, wspomną zapewne odejścia za tęczowy most niejednego podopiecznego, nawet jak dołączali do naszego grona w różnym czasie. Zawsze jednak ładunek emocjonalny takiego rozstania był potężny, niepowtarzalny i nie do zapomnienia. Przypomnijmy sobie w tym dniu najważniejsze pożegnania …. :

A N A Cofamy się, we wspomnieniach, do roku 2013, gdzie z pięciu pisklaków Klekota i Klekotki udało się uratować – po całej, specjalnej akcji – tylko jednego właśnie Anę ! Rosła, cieszyła Wszystkich i 25 sierpnia zdecydowała się na pierwszy lot. Kiedy wydawało się, że wszystkie niebezpieczeństwa już za nią … po ponad miesiącu udanych lotów, 4 października 2013 poniosła śmierć na słupie energetycznym.

T A R A Rok 2015, a Ona była czwartą w kolejności klucia spośród pięciu młodych bocianków Klekusia i Kropeczki ! Niestety po kilku dniach udanych lotów, 10 sierpnia – znów kolizja z linią energetyczną !!! … PG znalazł ją na polach, właśnie pod taką liną – było to bardzo silne negatywne przeżycie !

D Z I U B E K Myślę, że wiele osób pamięta tę niezwykłą i dramatyczną historię bocianka, opisaną na Forum w „Historiach podopiecznych …” Tak jak zaskarbił sobie serca naszych internautów, jak starał się pokonać swą wielką i trudną do usunięcia wadę, tak niespodziewanie w samej końcówce 2015 roku – odszedł za „tęczowy most”

Rok 2016 to cała seria bolesnych odejść „za tęczowy most” – ale też nic dziwnego, bo pierwszy rok działalności ORDZ !!!

B A M B I Pierwsza sarenka w Klekusiowie, malutka, wdzięczna i kochana !!! Pojawiła się na początku czerwca 2016 roku i od razu zaskarbiła serca Pani gospodyni i PG, jak też nas wszystkich ! Dobrze czuła się na Zaczarowanej Łące i bardzo przyjaźniła się ze swoim współtowarzyszem – o którym za chwilę. Gdy Go zabrakło (odszedł wcześniej) – widać, że tęskniła, wąchała intensywnie miejsca gdzie wspólnie przebywali … choć zasadniczą przyczyną jej odejścia był krwiak mózgu a bezpośrednią paraliż układu nerwowego, w grudniu – tuż przed Świętami … trudno Bambi zapomnieć !

R A M B O Druga w kolejności sarenka w Klekusiowie, szybko z Bambi stały się nieodłączną parą ! Duży pieszczoch, niezwykle sympatyczny… Był od połowy czerwca i nic nie skazywało, że coś jest nie tak. Tego nie zapomnę nigdy, gdy zobaczyłem w kamerce 10 października, jak nagle przy przedniej siatce woliery się przewrócił … po kilkunastu sekundach był przy nim PG – nic nie pomogło, odszedł na tamtą stronę :(

B A S I A Ulubienica wielu internautów … przezimowała w Klekusiowie a na wiosnę wyposażona w nadajnik Silesiana została wypuszczona na wolność – przebywała w promieniu kilkudziesięciu km od Klekusiowa a my mogliśmy śledzić Jej dryfowanie do późnego lata, gdy zdecydowała się na odlot… I tu jak grom z jasnego nieba, na początku września – BASIA NIE ŻYJE !!! taka tragiczna wieść nadeszła ze Słowacji … do dziś Jej śmierć nie jest wyjaśniona – najbardziej prawdopodobna (choć niekoniecznie) kolizja z samochodem ???

B O M B E L Łabędź partner Kai … wielu widziało już że będą małe Bąbelki… tymczasem zamiast lepiej, po półrocznym pobycie, poczuł się nagle gorzej – badania nic nie wykazywały … i w połowie grudnia odszedł :( … sekcja wykazała w jelitach żyłkę wędkarską, niewidoczną na zdjęciach RTG. SZOK !!!

ROK 2017 – z tych dużych – jedno ale jakże dotkliwe POŻEGNANIE !!!

K L E K O T K A To już legenda – na pewno jej nie zapomnimy, w listopadzie będzie licytowany obraz z jej postacią karmiąca 5 młodziutkich Klekotek ! … ale co bym tu teraz nie napisał – to będzie nie to. A może cofnijmy się we wspomnieniach do tamtejszych AKTUALNOŚCI głównie z 19 czerwca z 71 Waszymi komentarzami, zawierającymi autentyczne, związane z Klekotką emocje – ja swoje zawarłem w felietonie z 24 czerwca !

D Z I Ę K U J E M Y W A M, Ż E B Y L I Ś C I E !!!
PAMIĘTAJMY ! WSPOMINAJMY ! … ZWŁASZCZA W TAKIM DNIU JAK TEN !!!

W najbliższych dniach kolejna porcja bieżących informacji – z Klekusiowa i Zaczarowanej Łąki…
Amigos

Dwa komentarze w temacie “1 LISTOPADA – CZAS WSPOMNIEŃ, CZAS ZADUMY …”

  1. Dana pisze:

    Piękne wspomnienia, dziękuję Amigos. Czytałam przez łzy.
    ALE,
    pomimo tylu odejść, było też mnóstwo radości, podopieczni
    zdrowieli i odzyskiwali wolność albo jak kolejne pokolenia
    bocianów odlatywali do Afryki :)
    I JAK TU NIE KOCHAĆ KLEKUSIOWA ?

  2. sethia pisze:

    Dzień taki jak dziś to generalnie dzień nostalgii, wspomnień i pamięci o bliskich, bliskich nam osobach a także jak to pięknie napisał Amigos wspomnienie, refleksja, myśli wokół „braci mniejszych”.
    Choć do Klekusiowa zaglądałam od 2012 roku to nigdy nie było mi ono tak bliskie jak w obecnym roku. Jest mi niezmiernie miło powspominać wspólnie najważniejsze pożegnania.
    Odejście Klekotki bardzo przeżyłam, często wracam do wspomnień w felietonach, filmików, fotek i za każdym razem łza się kręci w oku, że już nigdy jej nie zobaczę. Myślę, że Klekotka swoje życie przeżyła godnie, wydała na świat wspaniałe potomstwo i zasłużyła na miejsce za tęczowym mostem.
    Amigos wielkie dzięki za ten felieton w tym wyjątkowym dniu.
    Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie natomiast odwiedzającym bliskich na cmentarzach, zadumy, nostalgii i myśli o zmarłych
    Przechodzą ludzie,
    schylają głowy.
    Wśród żółtych liści
    listopadowych
    palą się znicze…

  3. Magda pisze:

    …Piękne wspomnienia…
    Dziekuję…
    Magda z BB

  4. ewwa pisze:

    dziś i jutro……myśli i serca nasze szczególnie blisko są z tymi, którzy już odeszli…..
    Amigos – to są dobre wspomnienia w ten jesienny czas zadumy….dziękujemy

  5. EwaS pisze:

    Czytałam prze łzy. Amigos Bardzo, bardzo dziękuję.
    Pozdrawiam Ewa

  6. halusia pisze:

    Również dziękuję Amigos, bardzo wzruszające. Pozdrawiam

  7. wanda pisze:

    Wielkie, wielkie dzięki za te wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie.

  8. EJka pisze:

    Amigos bardzo dziękuję, że w tym szczególnym dniu objąłeś wzruszającymi wspomnieniami naszych przyjaciół z Klekusiowa. Czytając imiona ICH wszystkich w oczach mamy ICH sylwetki a zmywają je często łzy!! Zawsze pozostaną w naszych sercach!!

  9. Amigos pisze:

    Witajcie. Pragnę podziękować Najwierniejszym, najbardziej wrażliwym Obserwatorom i Czytelnikom za wpisy a nawet tylko wspólne przeżywanie we wspomnieniach – w tych szczególnych dniach – fali uczuć w stosunku do kochanych podopiecznych, odpoczywających „za tęczowym mostem”, a które prawie wszystkie mają swe symboliczne tabliczki i miejsce w Klekusiowie. ONE SĄ I ŻYJĄ tak długo – jak żyje pamięć o nich … i uzewnętrzniają się uczucia …

  10. Dana pisze:

    Wszystko to prawda Jarku :) Dziękuję za wszystko, za to dzisiejsze podsumowanie też.

  11. Magda pisze:

    Jak dobrze znaleźć się w gronie osób, które podobnie czują, przeżywają, mają to „Coś”, czego w dzisiejszym, zawirowanym
    świecie coraz mniej…
    Pozdrawiam wszystkich
    Magda z BB

  12. EwaS pisze:

    Witaj Amigos. Mam pytanie. Od pewnego czasu nie widzę Pepiczka i zaczynam się obawiać , czy wszystko w porządku.
    Pozdrawiam Ewa

  13. EwaS pisze:

    Witam. Dziś zobaczyłam wszystkie murzynki. Pytanie nie aktualne. Pozdrawiam Ewa

  14. malgoska55 pisze:

    Dziękuje ,dziękuje,dziękuje.

  15. malgoska55 pisze:

    DZIĘKUJE,DZIĘKUJE

  16. Amigos pisze:

    Z przyczyn losowych – najbliższe AKTUALNOŚCI ukażą się nie wcześniej niż za 4-6 dni … przepraszamy !!!

  17. kadi pisze:

    Witam serdecznie, po dluzszej przerwie zobaczylam wieczorem w pomieszczeniu sarenek te sarenke bez nogi. Ona spodziewa sie potomstwa! Moze sie myle?
    Pozdrawiam cieplutko …

  18. Magda pisze:

    Dobry wieczór miłośnikom Klekusiowa.
    Czy jeszcze ktoś tu zagląda?
    Przesyłam serdeczności i z niecierpliwością czekam na wieści z Zaczarowanej Krainy…?
    Magda z BB

  19. Amigos pisze:

    Magda, Dorota i wszyscy zainteresowani ! Informuję, że przeszkody powodujące przerwę w informacjach w zasadzie minęły … i w ciągu 2-3 powinny ukazać się nowe AKTUALNOŚCI !!! Także powróci sprawa licytacji obrazu z Klekotką, która powinna rozpocząć się w grudniu … Cieplutko pozdrawiam – Amigos

  20. Magda pisze:

    Dzień dobry Amigos!
    Jak dobrze ,że wszystko wróciło do „normy”.Już się cieszę na nowości z Zaczarowanej krainy.
    Serdeczności z BB.
    Magda.

Skomentuj

Musisz byćzalogowany, żeby dodać komentarz.

Login