Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
17.10.2019 / 
  • odwiedzin:  

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI 5. O8. 2017

 
FELIETON  JESZCZE  O  BOCIANKACH  PÓKI  SĄ !!!   Czas pędzi niesamowicie – mamy, jakby to delikatnie powiedzieć, parę dni opóźnienia, ale zaraz to nadrobimy !  Ani się obejrzymy jak nam bocianki polecą do Afryki – są już na ostatnim etapie przygotowań… Ale chronologicznie, co się w ostatnich dniach działo. Jako ostatni do lotów wystartował, zgodnie z przewidywaniami, Tymek – trochę się ociągał i wreszcie tydzień temu (29.07) pofrunął, wcześniej mocno namawiany do lotu przez przyjaciela Klocka. Ostatnio w dwóch – trzech dniach zaniepokoiło nas, że Tymek kuleje … poleguje ?  Otóż wyjaśniło się – miał małą kolizję z danielem Jasiem  8o … Jaś lekko spłoszony podbiegł nagle, gdy Tymuś startował z łąki i lekko się zderzyli – ale nic groźnego się nie stało, drobna kontuzja, która już praktycznie minęła. Niepokoiło niektórych także zniknięcie piątej Klekotki a wczoraj jednego z młodych Klekusiów, na moment pisania nie ustaliliśmy jeszcze który to imiennie ?  Pojawiła się nawet gdzieś na innym forum nieprawdziwa plotka że znaleziono niedaleko Szczytnicy martwego, młodego bociana. BZDURA !  Nie szukajmy na siłę przykrych rozwiązań, choć czasem się zdarzają.  Nad Klekusiowem i Szczytnicą przebiega szlak wędrowny bocianów i o ile wiosną przy przylotach było ich stosunkowo mało, to teraz odwrotnie – jest sporo !   Niewiele trzeba by któryś z bocianków poczuł „zew krwi” i dołączył do wędrowców – bardzo to prawdopodobne. Przy okazji pewna ciekawostka pochodząca od badaczy zwyczajów bociana białego a konkretnie Grupy SILESIANA, braci Joachima i Artura Siekiera. Otóż rodzeństwo młodych bocianów, wylatując do ciepłych krajów – leci razem maksymalnie jeden dzień a potem się obowiązkowo rozdzielają i więcej, jak to się mówi – nie znają !  Koniec od tej pory związków rodzinnych !!!  Bociany tak mają – inaczej niż u ludzi – ale w ten sposób natura dba by nie mieszać bliźniaczych genów.
Przypomnę jeszcze, że w zeszłym roku, młode z Klekusiowa wyleciały ostatecznie 6-go sierpnia a następnie Tola 18 a Klekuś 22.08.
A więc to na prawdę niedługo … to ostatnie dni, bo młode, jak twierdzi PG, latają bardzo sprawnie i krążą wysoko i w zasadzie są gotowe do podróży !  Cieszmy się nimi póki jeszcze czas – a potem życzmy IM szczęśliwej podróży :)
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
JAŚ czyli nasz etatowy rozrabiaka – albo daniel nie szatan jak kto woli, miał wypadek a w zasadzie przygodę … Jak to on, chciał gdzieś tam przeskoczyć na tyłach ogródka sarenek, przy baraku, źle wyliczył i i zahaczył grzbietem.  Konieczna była interwencja lekarza – uśpienie delikwenta, przemywanie, zszywanie rany na grzbiecie … ł o ł  … ale w zasadzie wszystko w porządku. Wykonał to lek. wet. Tomek Grabiński z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt z Kątna k/Wrocławia w towarzystwie naszej Pani Wet.  i dalej systematycznie sprawuje nad Jasiem opiekę m.in. strzelając do Jasia zastrzykami z lekarstwem !
CZARNE  BOCIANY   dwie sztuki pojawiły się w Klekusiowie kilka dni temu, z okolic miejscowości Gromadka, niedaleko Tomaszowa Bolesławieckiego. Znalezione w lesie, z połamanymi wszystkim piórami  na prawych skrzydłach … nie mogą latać -  i tyle.  Nic więcej nie wiadomo, są pod obserwacją  i dobrze koegzystują z białym bocianami w wolierze.  Zaczynają już wszystko i dobrze jeść i chętnie przesiadują w niskich gniazdach a może jeszcze bardziej w niskiej wolierze. Pozostaną w Klekusiowie na zimę !
INNE  OSTATNIE  NABYTKIto przede wszystkim dwie  sroczki bliźniaczki,  bardzo malutka sójka, którą natychmiast zaopiekowała się Pani Gospodyni oraz młoda sówka puszczyk  – po zderzeniu z samochodem … przebywa razem z Księżniczką i Misiem (też dorosła sowa) – i już się nawet wszystkie zaprzyjaźniły.
W Y P U S Z C Z O N E  :   co zawsze niezwykle cieszy i potwierdza sens istnienia takiego Ośrodka – tym razem poleciały na wolność – co było zapowiadane, cztery sowy i pustułka. Odbyło się to tydzień temu w obecności gości Ośrodka m.in. Rychu i rodziny.  Tak przy okazji – zostało jeszcze 6 pustułek w Klekusiowie z czego dwie mają szanse jeszcze w tym roku być wypuszczone !!!
W O L I E R Y   Z   BOCIANAMI   duża i mała są otwarte między sobą  …  i  bocianki przebywają razem białe i czarne. Bubu  ma czasowo zdjętą protezę co ma znaczenie zdrowotno – pielęgnacyjne … i są wykonywane odpowiednie zabiegi.  Okazało się, że  Myślik jak się dostał do dużej woliery to wcale nie fruwa.  Ale w najbliższych dniach podjęta zostanie próba by MYŚLIK spróbował też sił poza wolierą !
Ż U R A W I E   Bolek i Lolek  okazały się znów nieznośne, mocno zaczepne,  oczekują na lepsze czasy w dawnym królestwie dzika tj. w prawym górnym rogu łąki … cóż  r e c y d y w a  !
P O Z O S T A L I   mieszkańcy,  ogólnie biorąc, mają się dobrze !   Sarenki  coraz lepiej rozwijają się, dobrze i harmonijnie i te duże i te małe.  Drapieżne ptaki,  głównie trzy myszołowy i jastrząb Misiu … w dobrej formie.  Tu wspomnę, że chyba w niedługim czasie planowana jest budowa specjalnej niewielkiej woliery dla ptaków, no przede wszystkim drapieżnych.  Widywany jest mały zajączek najczęściej na lewo od jeziorka, bądź w danielowym karmniku i nie chce opuścić Klekusiowa … także nurogęsi upodobały sobie łąkę.
C Z A P L A    B I A Ł A  -  pojawiła się na chwilę w okolicach Klekusiowa co jest ewenementem, żeby nie powiedzieć małą sensacją. Czy się jeszcze pojawi ?  Natomiast po pewnej przerwie, odwiedza jeziorko czapla siwa Marysia.
P R A C E   N A   T E R E N I E    Ł Ą K I  … nie wiadomo kiedy powstał nowy budyneczek gospodarczy – kolejny po prawej stronie od wejścia na łąkę.  Jest w trakcie urządzania, będzie to duża nowoczesna kuchnia m.in. z lodówkami i wyposażeniem do przygotowywania pożywienia. Wzdłuż budynku były wczoraj wykonywane wykopy tj. do kanalizacji … wykonywane nie tyle przez woluntariuszy, co chłopców, którzy chcieli podczas wakacji troszkę dorobić ! Przy okazji wspomnę o Panu Stefanie z Ukrainy, który stał się świetnym pomocnikiem, czującym coraz lepiej zwierzątka i pomagającym po godzinach normalnej pracy.  Ma być też przeciągnięta kanalizacja do ambulatorium. Dziwiliśmy się co to za dziwna płachta zielona na małej wolierze ? … to dodatkowa siatka zabezpieczająca, z drobnymi oczkami, by małe ptaszki typu sikorka czy dzięcioły nie wyfruwały na zewnątrz.
I   N A   K O N I E C   -  co prawda zjazd bocianolubów się w tym roku oficjalne nie odbył – ale w ostatnie 3 weekendy na raty przyjeżdżali znani z czatu sympatycy bocianków, korzystając częściowo z bazy agroturystycznej w Klekusiowie.  Wspomnę że byli m.in. Lena z Mężem z Dortmundu, Dana z Mężem z Opola, Ewakomar z Poznania, Katarzyna z Synem Maciusiem i Mamą Lucyną z Wałbrzycha, Danusia z Mężem z Włocławka, Kasiageo z Osobą Towarzyszącą ze Świdnicy, Rycho z Rodziną z Lublina i Lucyna – kilkakrotnie, z niedalekiego miasta ( przepraszam zapomniałem) … również jeśli Kogoś pominąłem – bardzo przepraszam !
Amigos

Dwa komentarze w temacie “WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI 5. O8. 2017”

  1. Dana pisze:

    Dziękuję BARDZO za wielką garść wieści z Klekusiowa. Przeczytałam i wszystko jasne :) Jak to w Ośrodku … jedne zwierzaczki przybywają szukając pomocy dobrych ludzi, inne po wyleczeniu i niezbędnej rehabilitacji wybywają na wolność. A my mamy wielką radość z ich obserwowania :) Wielkie podziękowania dla Państwa Gospodarzy i dla Ciebie Jarku. Sezon 2017 dobiega końca ale … my nie będziemy się zapewne nudzić, 8 miesięcy minie jak z bata strzelił i znowu będziemy czekać na powrót z dalekiego kraju naszych biało-czerwono-czarnych skrzydlatych przyjaciół :) Pozdrawiam z ciągle upalnego Opola :)

  2. Magda pisze:

    Dzień naprawdę dobry!
    Bardzo się cieszę na kolejne dobre wieści z tego pięknego miejsca na ziemi…
    Czas pędzi nieubłaganie…niestety…ale przecież na to nie mamy wpływu.Trzymamy więc kciuki za wszystkie zwierzaki, żeby szybko zdrowiały,żeby dobrze im się wiodło na wolności.
    A Bocianiej młodzieży szczęśliwych lotów, bezpiecznej podróży do nowej, nieznanej krainy i bezpiecznych powrotów do Klekusiowa za parę lat!!!Cieszmy się jeszcze póki co z obecności naszych Bocianków.
    Serdeczności i podziękowania jak zwykle dla Państwa G.,opiekunów i wszystkich ludzi dobrej woli wspierających działania ośrodka.
    AMIGOS-serdeczności również dla Ciebie!
    Pozdrowienia z południa Polski.

  3. Roman pisze:

    Czas na odloty bocianów . W tym roku wydaje mi sie szczególnie krótki sezon .
    Czy bocian który był zamknięty już zaczął latać ?
    Z tego co czytałem był całkiem zdrowy .
    Na paru stronach czytałem ,że były nieporozumienia z tego powodu . Pytam u źródła
    Pozdrawiam Roman

  4. sethia pisze:

    AMIGOS! dzięki, dzięki wielkie za kolejny felieton, wielka radość z lotów Tymka, coś nowego na zimę czyli pozostanie czarnych bocianów, nie wyprzedzajmy czasu i cieszmy się każdą chwilą i obecnością tych którzy nas niebawem opuszczą. Oczywiście szacunek i podziękowanie dla PG z rodziną. Pozdrawiam wszystkich

Skomentuj

Musisz byćzalogowany, żeby dodać komentarz.

Login