Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
17.10.2019 / 
  • odwiedzin:  

Przegląd dzikich zwierzątek Klekusiowa

P R Z E G L Ą D    D Z I K I C H    Z W I E R Z Ą T E K    K L E K U S I O W A

ZAŁOŻENIA  PRZEGLĄDU
Jest to taka swoista weryfikacja, aktualny spis stanu inwentarza tzn zwierzątek dzikich przebywających aktualnie pod opieka Klekusiowa. Przegląd nie ma w założeniach dublować historii poszczególnych zwierząt, które znajdziemy na forum w zakładce :
Jednak są w niniejszym przeglądzie uwagi dotyczące aktualnych losów niektórych mieszkańców. Jeszcze jedna uwaga – ponieważ AKTUALNOŚCI  czytają osoby o różnym stopniu wtajemniczenia, niektórzy mogą odnieść wrażenie że są to informacje oczywiste – ale przecież nie dla wszystkich.
BOCIANKI – są trzy, które tu pozostaną: Bubu latający bocian z protezą nogi oraz dwa tzw „nieloty” Wojtek i Reksio … były jeszcze dwa (Evra i Szwędusia), ale ustały powody dla których przebywały i zostały wypuszczone niedawno na wolność.
SARENKI – aktualnie są cztery : Bambino, Fartek, Marti-Kuśtyczek i ta która pojawiła się najpóźniej, po potrąceniu przez samochód, czyli Pola. Rozważane jest by niedługo wypuścić dwie pierwsze na wolność … ale wszystkie są w dobrej albo niezłej formie.  Fartek to na pewno samiec, no i na tyle dorosły, że rosną mu już rogi.  Niestety w ostatnim roku odeszły od nas za tzw. „tęczowy most”  dwie sarenki – niezapomniane: Bambi i Rambo. Nie przeżyła też jedna z sarenek przywiezionych  z wypadku samochodowego.
DANIELE  -  moda parka (niecałe dwa lata) o imionach Jaś i Małgosia … takie trochę sympatyczne psotniki !  Jaś jest oczywiście większy i ma rogi a mnie zastanawia czy je zgubi w tym roku. Powinno to stać się prawdopodobniej w końcu kwietnia lub w  maju a na ich miejsce wyrosną inne rogi bardziej rozbudowane – będziemy mieli okazje poobserwować. Daniele są w pełni zdrowe i sprawne.
ŁABĘDŹ – o imieniu Kaja, ulubienica wielu internautów … stan zdrowia stabilny ale latać nie będzie i zostanie w Klekusiowie. Trochę samotna i nie miała dotąd szczęścia do partnerów – pierwszy młody łabędź zwany Kajtuś okazał się w rezultacie Kajtusią, która gdy dojrzała to odfrunęła. Drugi łabędź nazwany Bąbel trochę chorował ale nagle, niespodziewanie odszedł „za tęczowy most” (niewidoczna żyłka wędkarska w jelitach). Trwają poszukiwania niepełnosprawnego partnera dla Kai, ale na razie konkretów brak.
ŻURAWIE  -  o wdzięcznych imionach Bolek i Lolek … wiadomo, niepełnosprawne, latać nie mogą i tym samym mają jakby dożywocie w Klekusiowie !  Trochę zawadiackie z natury, by nie powiedzieć że agresywne, lubią rządzić – co w zderzeniu ze zdecydowanym charakterem Klekusia, zmusza PG do ograniczania im wolności w okresie lęgowym bocianów  … dlatego ostatnio często przebywają w dużej wolierze razem z nielotami i Bubu.
J E Ż E   -  wczesną wiosną (albo w końcu zimy – jak ktoś woli) obserwowaliśmy trzy – Kubuś, Antek (te zimowały w sianku i pudełkach) i ten trzeci, też z terenu Klekusiowa, do nich dołączył, gdy się przebudził, nazwijmy go Tuptuś. Do pewnego czasu, gdy było chłodniej a żarcie dostawały dobre – siedziały spokojnie w pomieszczeniu obok małej woliery  i na zmianę spały w sianku i jadły. Gdy się ociepliło dwa jeże tj. Antek i Tuptuś – jak wytrawni przestępcy – zrobiły podkop pod wolierę i uciekły, pewnie jednak siedzą gdzieś na klekusiowej łące, w swoich melinach.  Kubuś nie chciał uciekać i ma teraz zrobiony ładny wybieg, w małej wolierze przy domku w miejscu pierwszej sadzawki – jak ktoś pamięta.
D Z I K   -  o imieniu Piggi, to spory sukces ORDZ … w zasadzie wyleczona i w 90% zostanie wypuszczona na wolność.  Jeśli, to jest taka ostoja pod opieką leśniczych, gdzie zwierzętom nic nie zagraża, tam był wypuszczony poprzedni dzik a teraz być może dzik i ewentualnie sarenki.
PTAKI  ŚREDNIE  I  MAŁE   -  jest ich kilka, część dobrze znana : PUSTUŁKA  Diora – wiadomo dożywotnio bo bez stóp.  SOWA  Księżniczka – prawdopodobnie też na stałe w Klekusiowie  (według dzisiejszych rokowań).   GOŁĄB  GRZYWACZ  - trafił z silnym niedowładem stawu łokciowego – ba groziła amputacja kończyny … ale leczenie przebiega znakomicie, jest szybka poprawa i wszystko wskazuje na to, że za kilka tygodni odzyska wolność. JASTRZĄB  -  młody nazywany Misiu, o którym niedawno pisałem – ze względu na częściowy brak nogi, pozostanie tu na zawsze. KAWKA – to kolejny ptak przebywający w ptasim azylu, tj w klatkach w małej wolierze. MYSZOŁÓW  -  najnowszy lokator, dopiero co o nim pisałem, ma się dobrze (jak na jeden dzień pobytu)  jest silny, pije, ma apetyt a więc rokowania dobre.  SÓJKI  niestety już nie ma – odeszła podczas zimy „za tęczowy most” … nie wszystkie zwierzątka da się uratować !!!
MANDARYNKI   -  one na stałe pozostaną na jeziorku w Klekusiowie – nie mogą latać. I jeszcze ciekawostka z atlasu zwierząt: „w kulturze chińskiej para kaczek mandarynek jest symbolem wierności, ptaki te bowiem łączą się w pary na całe życie. Chińczycy uważają, że kiedy jedna z kaczek ginie, druga umiera ze zgryzoty”.  Z tego co rozmawiam, to marzeniem większości sympatyków byłoby, gdyby pojawiły się małe mandaryniątka.
STALI  BYWALCY  KLEKUSIOWEJ  ŁĄKI   -  Jest trochę ptaków na stałe lub okresowo odwiedzających Klekusiowo. Przede wszystkim czapla Marysia, która bywa tu cały rok  nieomal codziennie i jest znana i traktowana przez internautów jako część zwierzyńca.. Teraz poza mandarynkami  jest para kaczek krzyżówek a czasem nawet dwie pary.  W zimie codziennie przylatuje myszołów ochrzczony nawet jako Mysza. Rzadziej bywa krogulec, ale budzi wielki strach i popłoch wśród drobnych ptaszków, których na łące nie brakuje.
W niedalekiej przyszłości   pokusimy się o „przegląd domowych zwierzątek Klekusiowa”
Amigos
zdjęcia podopiecznych :

Dwa komentarze w temacie “Przegląd dzikich zwierzątek Klekusiowa”

  1. Dana pisze:

    Brawo, brawo, brawo!!! Dziękuję bardzo :) Zdjęcia nieomal … paszportowe, piękne. Jeszcze raz dziękuję PRZYJACIELU :)
    PS: Wszystkie zwierzaczki w Klekusiowie są cudowne ale chyba najbardziej cieszą mnie informacje o zwierzaczkach wyleczonych, które wkrótce będą mogły zaznać prawdziwej wolności, w bezpiecznej dla nich ostoi. To jest przecież podstawowe zadanie ORDZ :) Dziękuję Panu Mieczysławowi i Jego Bliskim za serce na dłoni dla tych biedactw :) i za serce dla (czasem marudzących) KlekusioCzatoLubów też :)

  2. Malgorzata pisze:

    Dla mnie rewelacja.Już nie będę Gospodarzowi zawracać głowy pytaniami o jeże.Dziękuję Amigos za info.
    Masz takie lekkie pióro.

  3. Ewa pisze:

    Wesołych Świąt! Bardzo rzeczowe informacje , lubię czytać aktualności w wydaniu Amigos.
    Jeśli mogę, to proszę jeszcze o info o dziczku Franiu – dawno o nim nic nie było.
    Pozdrawiam

Skomentuj

Musisz byćzalogowany, żeby dodać komentarz.

Login