Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
13.12.2018 / 
  • odwiedzin:  

Archiwum 15 czerwca 2018

T E L E G R A M 1 5. 0 6. 2 0 1 8

Ostatnio obserwatorzy Klekusiowa tj. Zaczarowanej Łąki, gniazd Klekusia i w Szczytnicy albo inaczej Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt im. Św. Franciszka z Asyżu  -  mieli dużo wszelakich emocji związanych  z samą Uroczystością otwarcia i poświęcenia Ośrodka w dniu 7 czerwca, a następnie  z bezpośrednią wizytą i relacjami telewizji TVN i TVN24 (cały 12 czerwca) – linki do wszystkich materiałów znajdują się w komentarzach do poprzednich AKTUALNOŚCI.  Ale w Klekusiowie, który stał się już (można porównać) prawdziwym kombinatem, codzienna praca nie ustaje – przebywa tu ponad 60 sztuk różnorodnych zwierząt, ssaków i ptaków  … nieomal co dzień przybywają nowe, jak i prawie co dzień następują wypuszczenia na wolność !!!  Aż nie sposób wszystko na bieżąco zarejestrować !  Z konieczności więc będę podawał najważniejsze…
NAJNOWSZE  WIEŚCI  :
1.  Od wczoraj  na Zaczarowanej Łące przebywa trzeci łabędź,  wypuszczony pod wieczór z woliery !  Na razie dwa nasze łabędzie Kaja i Kajtuś przyjęły go dobrze i nie ma żądnych konfliktów między tą trójką – zgodnie wszystkie nocowały na wyspie po obu stronach płaczącej wierzby. Obserwatorom wydawało się, że nowy łabędź nienaturalnie trzepie (podbija) skrzydłem i że coś mu jest – PG wyjaśnił, że to nic nowego, robił i robi to cały czas, tylko tego nie widzieliśmy … jego skrzydło – po znalezieniu – było mocno zaciągnięte sznurkiem, tak że ciągnął je po ziemi. On je tak podbija do góry, ale jest ciągle lepiej i jest jakaś nadzieja, że może nawet kiedyś odleci. Nieludzkie było trzymanie go dłużej w zamknięciu, niech skorzysta z przestrzeni i naturalnych pokarmów … a jak nie będzie konfliktów pozostanie tu na dłużej …
2.  B u b a   otrzymała wczoraj wieczorem nadajnik. Przywiózł go i założył, zaprzyjaźniony z Klekusiowem  dr Marcin Tobułka,  z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.  Sympatyczna bocianica przesiaduje odtąd na wolierze i istnieje obawa, że większość czasu spędzi tam, aż do jesieni, tj. do czasu swego odlotu (?) !
3.  Kolejna sarenka   4 kg trafiła wczoraj w bardzo złym stanie !  Ma nieomal całe płuca zalane mlekiem na skutek nieprawidłowego karmienia !!!  Nie dość, że ktoś niepotrzebnie zabiera, to jeszcze nie wie, że małe sarenki muszą jeść z główką do góry a nie z miski !  Rezultat taki, że stan zapalny ciężki, dostaje leki ale nie chce jeść ani z butelki ani strzykawką – szanse 50% na 50% …
4.  INNE NABYTKI  -  bardzo maluśki „łabądek”, taki puchatek  jeszcze !!!  :-)   … przywieziony przez ornitologów  znaleziony zawinięty w siatkę …  k o w a l i k    ze złamanym skrzydłem, przywieziony z miejscowości koło Zgorzelca.
Wcześniej, w komentarzach do poprzednich  AKTUALNOŚCI,  wspominałem, że we wtorek (12-go) trafiła zmarnowana sowa, która miała zabieg usunięcia martwicowej tkanki z podniebienia, w klinice w Bolesławcu – już jest lepiej … czasem jeszcze zwraca pokarm, ma smarowe podniebienie maścią, od środka … we wtorek jedzie razem z sarenką   L u b k ą   jeszcze raz do kontroli w klinice !  Natomiast – przy okazji – sarenka   S z o g u n,  tak mocno poszkodowana, wyjątkowo szybko zdrowieje !   Też we wtorek (12-go) – jak już anonsowałem -  trafiła pustułka z uszkodzoną końcówką skrzydła.  Właśnie została przeniesiona ze szpitalika do małej woliery, do innych pustułek :)
5.  W Y P U S Z E N I A  -  co raz jakieś drobne są !  … głównie małych  ptaszków, np. dziś rano poleciały na wolność trzy gołąbki przebywające w szpitaliku a nieco wcześniej młody ptak – jerzyk zwyczajny !
6.   R  Ó  Ż  N  E  :    Wszystkie pozostałe zwierzątka, zwłaszcza maleńkie sarenki Bartuś, Sobótka, Andrzejek, Czaruś … a także nurogęś Karolek i inne – w bardzo dobrej formie !!!  Kropeczka – trochę kuleje, coś tam na dole, przy palcach, może na czymś stanęła, chyba niegroźne, ale jest pod obserwacją !  PG prosi – zwłaszcza osoby z Tomaszowa Bolesławieckiego – by nie wyrzucały luźno reklamówek, bo lądują one w bocianich gniazdach.
Amigos 

Napisane dnia 15 czerwca 2018. 125 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 1 0. 0 6. 2 0 1 8

UROCZYSTOŚĆ  OFICJALNEGO  OTWARCIA  I  POŚWIĘCENIA  O, R, D, Z.
Na gorąco pokuszę się na pierwsze podsumowanie.  Uroczystość,  zdaniem PG i obserwatorów bezpośrednich i tych z netu, się w pełni udała. Jak to przełoży się na popularyzację tego cudownego miejsca a jeszcze ważniejsze – na konkretną pomoc dla ORDZ, to na efekty będziemy musieli jeszcze poczekać !  Poza Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego były m.in. osoby reprezentujące Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (2 osoby),  Inspekcję Weterynaryjną, Policję (2 osoby), Straż Pożarną, Nadleśnictwo w Bolesławcu (osoby) a także był Wójt Gminy Tomaszów Bolesławiecki i Radny z Bolesławca. To tylko niektórzy – w sumie ponad 40 osób. Po powitaniu, przemówieniach Pana Gospodarza i Wojewody … nastąpiło odsłonięcie wizerunku Św. Franciszka z Asyżu na budynkach wraz z poświęceniem ORDZ i nadaniem Ośrodkowi imienia tego patrona. Następnie szanowni Goście dokładnie zwiedzili cały ORDZ – i tu zdziwieniu a momentami nawet zaskoczeniu, z ogromu wykonanej pracy a także z usytułowania i organizacji pobytu chorych zwierzątek – nie było końca. Przypomnę, że jest wiele linków do zdjęć w komentarzach do poprzednich AKTUALNOŚCI – tu ponowię tylko trzy  : jeden portalu bolec.info do filmiku sprzed uroczystości     https://www.facebook.com/bolecinfo/videos/2147271678620919/  
i dwa z prywatnymi zdjęciami naszej koleżanki a zarazem wysłanniczki Katarzyny http://pokazywarka.pl/j7vgxq/       http://pokazywarka.pl/9f407g/   
Teraz najnowszy i najlepszy materiał  TV Łużyce, chyba z dnia wczorajszego, film dość długi, prawie 5 min, dobrze zmontowany z głosem, przewijają się tam nasze najnowsze zwierzątka !  A zapowiadają w TV, że niedługo będzie jeszcze większy i szerszy reportaż z Klekusiowa !!!  http://luzyce.info/2018/06/08/zuraw-bociany-ratuje/
N A J N O W S Z E    W I E Ś C I
1)  Sarenka pogryziona -   na której operację czekaliśmy … Pani dr wet. z Kliniki w Bolesławcu zdecydowała, że na razie operacji nie będzie a tym samym narkozy. Została jej założona maska jak kaganiec – stąd została nazwana  SZOGUN.   W uzupełnieniu – pogryziona przez jakieś zwierzę (może psa ?) przywieziona z miejscowości Czerna k/Bolesławca, dostaje zastrzyki z antybiotykami a karmiona jest mleczkiem ze strzykawki. Jest bardzo płochliwa, pewnie na skutek przejść … ale do jedzenia przychodzi :)
2)  Dwa maleństwa Marti – Kuśtyczek -   tak urodziła dwa koźlaczki, chyba zdrowe, wszystko na to wskazuje … ale przebywają osobno w trawach – chyba takie są zwyczaje u sarenek ze względów bezpieczeństwa.  To drugie jakby mniejsze przebywa w trawach i przy trzcinach  od strony jeziorka (to z soboty) … Marti – Kuśtyczek czasem  przyprowadza jedno pod wiatę – czy ciągle to samo, nie wiemy (?)  Podobno taki stan chowania się w trawie może potrwać do 2 tygodni – potem powinny towarzyszyć mamie !
3)  Zajączki Kicunia i Kicuś mają małe !!!   Pani Gosp. na pewno widziała jednego malutkiego w trawach … Pan Stefan opiekun, twierdzi, że widział dwa … ile jest na prawdę, miejmy nadzieję, z czasem zobaczymy !  A co nas może czekać … cytuję za Wikipedią
„Ciąża u zająca trwa 1,5 miesiąca. Samica w ciągu roku rodzi przeważnie 3 mioty, a w każdym po 2 – 5 zajączków.” Super  :-)    ZŁ pełna zajęcy !
4)  Żurawie Bolek i Lolek  od wczorajszego popołudnia przebywają w domowym, bezterminowym areszcie !   A to w związku z drobnicą, która pojawiła się na łące (malutkie sarenki i zajączki) – to jednak mocno zaczepne, żeby nie powiedzieć, momentami dość agresywne, ptaki.
5)  Malutki bocianek  FRANIO  rośnie szybko, je świetnie … i  jest przygotowywany do adopcji, do klekusiowego gniazda, podobnie jak w zeszłym roku Klocek.  W związku z tym prawdopodobnie przyśpieszone zostanie obrączkowanie w tym gnieździe i powinno nastąpić w ciągu 7-10 dni.
6)  Sarenka  LUBKA  -   tu trzeba było wykonać prześwietlenie RTG (dobrze, że jest sprzęt) … też ma złamaną żuchwę po ugryzieniu, ale uszkodzenia są mniejsze niż u Szoguna – może normalnie pić mleczko i jeść trawę, co czyni !  Co drugi dzień dostaje zastrzyki z antybiotykami – rokowania dość dobre.  Koziołek  BARTUŚ -  w znakomitej formie, nic mu nie dolega, tyle że malutki i niepotrzebnie zabrany przez lekkomyślnych ludzi.
7)  Nurogęś  KAROLEK -   przebywa w niskiej wolierze, przesłodka  :-)    Gdy przychodzi Pani Gosp. na karmienie wskakuje Jej na ramię … wypuszczona ze swojej klatki, podąża do malutkiego tam oczka wodnego, pływa i nurkuje … je rybki i wszelkiego typu robaczki, próbuje też chodzić przy nodze, traktując Panią  Gosp. i PG jak swoich rodziców …
8)  Jeszcze jedna sarenkatrafiła do Klekusiowa w sobotę, stąd pewnie jej przezwisko SOBÓTKA  (to na pewno dziewczynka), bardzo malutka, najmniejsza z tych co trafiły ostatnio – tylko 1,2 kg wagi. Przyjechała z miejscowości Jędrzymanki koło Zgorzelca – podobno znaleziona koło martwej matki, choć okoliczności jej zabrania nie są do końca jasne (?)
9)  Drobne ptaszki   ostatnio sporo, przeważnie w szpitaliku, są bądź przewijają się na krótko … przykładowo wrona, kawka, sójka (dorosła), dwa małe gołąbki itp.  Często są  to drobne urazy i po kilku dniach ptaszki są wypuszczane.
K O M U N I K A T Y :
A}  Jeszcze raz proszę !!!  Jest okres lęgowy ptaków, pierwsze ich loty … rodzą się sarenki, zajączki i wiele innych zwierzątek – nie zabierajmy maluchów z ich naturalnego środowiska – to grozi im śmiercią a na pewno zerwaniu więzi z rodzicami !!! 
Powtarzam jeszcze raz jak trzeba się zachować
B}  Ciągle aktualna jest sprawa montowania gwizdków na zderzakach samochodów odstraszających dzikie zwierzęta – znów seria wypadków ze zwierzątkami !!!   Parę złotych , im uratuje życie za nam zaoszczędzi kłopotów i kosztów też !  Tu jeden przykładowy link, ale we wcześniejszych AKTUALNOŚCIACH podawałem ich sporo … można też wpisać w wyszukiwarkę http://allegro.pl/ultradzwiekowy-odstraszacz-zwierzyny-gwizdek-2szt-i7074461433.html
C}  Awaria maszyny w drukarni opóźniła o tydzień wysyłkę bajki „W Bajkowej Krainie Klekusiowo” … Jeśli sprawdzą się zapowiedzi wydawcy, wysyłkę rozpoczniemy 15 czerwca !
D}  Zaglądajmy często do komentarzy w AKTUALNOŚCIACH – bo tam wpisuję w międzyczasie wszystkie nowości  a tych ostatnio było wyjątkowo dużo. Ponadto wiele ciekawych opinii i spostrzeżeń internautów !
Amigos

Napisane dnia 10 czerwca 2018. 27 Komentarzy

Oficjalne otwarcie Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Klekusiowo”

Jak już wcześniej informowałem, oficjalne otwarcie Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Klekusiowo” z udziałem gościa honorowego Cezarego Przybylskiego – Marszałka Województwa Dolnośląskiego nastąpi w dniu 7 czerwca.
Początek uroczystości tj. części oficjalnej przewidziany jest na godzinę 11:30 a w programie m.in.
- powitanie Szanownych Gości,
- odczytanie Błogosławieństwa przesłanego przez Papieża Franciszka,

- poświęcenie ośrodka, wraz z nadaniem imienia Św. Franciszka z Asyżu,
- zaprezentowanie Ośrodka Gościom,
Całość zakończy się wspólnym posiłkiem w Pizzerii Tomato – ten punkt dotyczyć będzie, ze zrozumiałych względów, Gości z zaproszeniami.
Ale Wszystkich, którzy chcieliby wziąć udział w uroczystości oficjalnego otwarcia ORDZ „Klekusiowo” i poświęcenia – SERDECZNIE ZAPRASZAM !

 

Napisane dnia 5 czerwca 2018. 31 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 03. 06. 2018

   
O  MYŚLICZCE,  O  INTERWENCJACH  I  WSPOMAGANIACH  W GNIAZDACH  i jeszcze paru innych rzeczach …
Jeszcze niedawno cieszyliśmy się z przylotu bocianków, pierwszych jajeczek, potem etapu klucia pisklaków czy jak ktoś woli kiwaczków … a już mamy środek sezonu i maluchy szybko rosną.  Dziś z przyjemnością można było zaobserwować jak pierwsze dwa klekusiowe stają na nóżki i machają mizernymi jeszcze skrzydełkami :) . Czas pędzi ale też szybko ewaluują nasze emocje ! Dopiero co drżeliśmy i modliliśmy się niemal o powodzenie w znoszeniu jajeczek, potem kluciu w Szczytnicy – wreszcie wybuchła cała gama emocji wśród obserwujących bocianolubów, gdy Myśliczka nie zachowywała się (zdaniem części) jak należało, znikała na kilkanaście godzin z gniazda i małe Radostka i Nadziejka (też ich zdaniem (?!)) głodowały …  To najpierw fakty – nigdy nie głodowały, choć jadły rzadziej niż klekusiowe, PG podrzucał do oczka wodnego dwa razy dziennie duże porcje … a wspaniały, niezmordowany Kleo zawsze miał dla nich w zanadrzu jakiś smakowity kąsek !   Zresztą rosną jak na drożdżach, pięknie się tulą do siebie i śpią przeważnie złożone w paragraf :-)   Przedstawię swoją teorię dlaczego tak się zachowywała i częściowo jeszcze zachowuje Myśliczka.  Ona miała 2 lata gdy została bocianią matką – to wielka rzadkość ….a na wiek ludzki to jakby 13-14 dziewczyna urodziła dziecko. Czy tak młoda matka, która de facto jeszcze jest dzieckiem, zawsze umie się zachować ?  A jeszcze jedno, rozwój bociana jest  w olbrzymim skrócie taki : na wiosnę się legnie, jesienią odlatuje, powraca po roku (to duża rzadkość ale się zdarza) częściej po 2-4 latach … ale nie zakłada gniazda przebywa rok, dwa w luźnych młodzieńczych grupach …  Myśliczka ze względu na uraz części ogonowej nie odleciała do Afryki, roczna trafiła do Klekusiowa i tu po kolejnym przezimowaniu  – wypuszczona weszła w związek z Kleo !!!  Przeżywa w łączny, przyśpieszony sposób dwa etapy na raz w bocianim życiu : jeszcze młodzieńczych eskapad i młodziutkiej  bocianiej mamy !  Ale uczy się szybko : na początku znikała od świtu do 18,00 (jak twierdzi PG przebywała na pobliskiej podmokłej łące), nie umiała zrzucać pokarmu – dziś była więcej niż pół dnia w gnieździe i kilka razy mniej lub bardziej udanie karmiła, osłania pięknie swoje bocianiątka od słońca i intruzów (raz tak było). W pierwszym okresie na czacie trochę do niej przylgnęła ksywa Latawica, ale proszę się nie oburzać (bo i takie głosy są) – potwierdzam to z wielkiej sympatii i raczej troski … a jak dziś powiedziano ona Latawica a on Włóczykij !
Na tym tle przewijał się problem : ingerować czy nie ingerować – oto jest pytanie ???  To temat rzeka a miejsca tu mało … skrajnie są tacy co uważają (choćby grupa ekologiczna), nie ingerujemy w przebieg lęgu … choćby się paliło i waliło – to my tylko bierni obserwatorzy !  Na drugim krańcu są tacy nadopiekuńczy !!! Jak żartował jeden z kolegów z czatu, że niektórzy chcieliby karmić bocianki łyżeczką …  PG uważa (ja też mam takie zdanie), że ingerować jak najmniej, w sytuacjach absolutnie koniecznych, bezpośredniego zagrożenia życia … można wspomagać np. podrzucając jedzenie blisko gniazda – nic więcej – a w Klekusiowie ani w Szczytnicy poważne zagrożenie w tym sezonie nie nastąpiło !  Przy okazji planowane jest umieszczenie małego bocianka Frania w klekusiowym gnieździe przy okazji obrączkowania, które z tego powodu może być lekko przyśpieszone.  Jak dobrze pamiętamy podobna akcja adopcyjna, w zeszłym roku, zakończyła się pełnym powodzeniem i Klocek odleciał za swoimi (przyszywanymi) siostrami i braćmi do Afryki :)
JESZCZE JEDNO -  CZYTAJMY KOMENTARZE POD AKTUALNOŚCIAMI  – pod ostatnimi kilkakrotnie zamieszczałem nowe wieści z Klekusiowa, bo to dla mnie najszybsza forma przekazu … a sporo osób pytało gdzie to jest  ???
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
B O C I A N K Idużo informacji było już w komentarzu… do tych bocianów w gniazdach dodam, że PG zauważył u nich pewną nerwowość, bo pokarmu jest dużo, ale z powodu braku deszczu jest on dość  jednostronny – PG specjalnie kupuje rosówki po ok. 1zł/szt … w celu uzupełnienia diety… Można tez zauważyć, że dorosłe  w Klekusiowe i w Szczytnicy na 1-2 min. zostawiają pisklaki same i przynoszą wodę w największe upały. FRANIO – malutki bocianek, który przybył w międzyczasie z Włodzic Wielkich niedaleko Bolesławca, po wyrzuceniu (wypadnięciu ) z gniazda – ma się dobrze … zajada z apetytem i dobrze rokuje  …  W ładny dzień przebywa na powietrzu w niskiej wolierze na zaimprowizowanym gnieździe a w nocy trafia do bocianiej sypialni. Dobrze rokuje i tak jak napisałem wyżej, ma trafić do klekusiowego gniazda.  Bubu i Buba przebywają blisko siebie, najczęściej na wysokim gnieździe, czy są (będą) jajeczka – obserwacja jest utrudniona, będziemy wiedzieć w najbliższych dniach. Po tym jak się rozsypał nadajnik Silezjany założony Bubie, PG będzie od jutra poszukiwał w miarę dostępnego cenowo, bo to drogi sprzęt. Pozostałe bociany tj. Wojtek, Reksio, Edek i Pepiczek - bez zmian czyli bardzo dobrze !  Aha jeszcze jedno – zdaniem PG Myśliczka  jest zdrowa, przekrzywiony ogon został jej po urazie, lotki tak już miała … czy odleci do Afryki zobaczymy, ale jeśli nawet nie, to chyba nie z powodu ułomności fizycznych !
S A R E N K I  -  maleńki koziołek BARTUŚ,  który trafił do Klekusiowa 28 maja przywieziony przez zacną Panią spod Lwówka Śląskiego  a wcześniej zabrany z pola przez niefrasobliwych Panów … ma ok 10-12 dni i w momencie pojawienia się w Klejusiowie ważył 1.8 kg.  Pod troskliwą opieką Pani Gospodyni, karmiony mleczkiem rośnie, zaaklimatyzował się … biega za Państwem Gosp. jak piesek. Od wczorajszego popołudnia  jest jeszcze nowa sarenka LUBKA  – ochrzczona tak przez Tymka od miejscowości Lubków, gdzie została znaleziona pogryziona przez jakieś zwierzę – szczęśliwie dość powierzchownie !  Jest trochę większa i waży 3,2 kg. Obie małe sarenki na dzień przebywają w małej wolierze, choć były też na zapoznaniu się z pozostałymi sarenkami – nocują w bocianiej sypialni !  Pozostałe sarenki :  B a m b i  – w niezłej formie, wciąż popija mleczko,  Marti – Kuśtyczek  na pewno w ciąży, czekamy na rozwiązanie,  Kopytko  niestety dalej kuleje i na razie nie ma mowy o jej wypuszczeniu, jeśli kiedyś w ogóle (?) … Rambo  dalej rosną różki a Kolanko  też daje radę – oboje w dobrej formie !
Ł A B Ę D Z I E  -  K a j a   i   K a j t u ś  mają się bardzo dobrze, choć potomstwa prawie na pewno w tym toku nie będzie …  Trzeci łabędź  powoli kończy leczenie i za 1-2 tygodnie opuści Klekusiowo.  Ale daleko nie pojedzie – ma załatwione świetne miejsce w Tomaszowie Bolesławieckim u zacnych ludzi … jest tam oczko wodne cztery razy większe od tego w Klekusiowie – tam otrzyma imię a filmik z jego wypuszczenia z pewnością obejrzymy :)
N U R O G Ę S I   o naszej Ily niestety nic nie słychać … ale już sygnalizowałem, że jest nowa malutka nurogęś   K A R O L E K  ! ! !  Jest już kilkanaście dni pod troskliwą opieką Pani Gospodyni i jest spora szansa, że będzie się chowała i rosła.  Przebywa w niskiej wolierze pod siatką.  Wspominałem już w komentarzach o zdarzeniu które miało miejsce z udziałem nurogęsi w Bolesławcu.   PG otrzymał telefon i brał udział przy ratowaniu stadka nurogęsi, które dzieci niechcący wypłoszyły z dziupli z drzewa rosnącego w okolicy basenów w Bolesławcu. Pisklaki nurogęsi w liczbie 9 sztuk rozbiegły się między dziećmi. Tylko dzięki przytomności i zaangażowaniu Wiktora lat 12 z Nowych Jaroszewic i Jego kolegi, którzy połapali maluchy do koszyka, pomocy Miejskiego Ośrodka  Sportu i Rekreacji w Bolesławcu i w rezultacie interwencji PG, udało się je oddać matce nurogęsi, która popłynęła ze swoimi maluszkami rzeczką !!! Dodam jeszcze, że fatalnie zachowała się miejscowa Straż Miejska.
N O W E    P T A S Z K I   -   Sikorka Bogatka,  pochodzi z Wrocławia, młoda, znaleziona na poboczu drogi, prawdopodobnie czymś ogłuszona … po przebadaniu nie stwierdzono większych obrażeń.  W r ó b e l e k -  trafił dziś do Klekusiowa, ale poza jakimś szokiem chyba też mu niewiele jest !  Przebywają aktualnie zgodnie w jednej klatce i o ile nic się nie zmieni zostaną w ciągu kilku dni wypuszczone na wolność.
P O Z O S T A Ł E   Z W I E R Z Ą T K A  -  mają się dobrze !   Żurawi Bolek i Lolek bez zmian dobrze, zajączki Kicuś i Kicunia – często siedzą w wysokich trawach przy wolierze, specjalnie dla nich pozostawionych … tam też dostają dodatkowe żarcie !  Krogulec został wypuszczony na wolność … pozostałe drapieżne urzędują w wolierach,  choć przejście między wolierami zostało zamknięte, ze względu na dużo nowych maluchów w niskiej wolierze.   J e ż e,  zwłaszcza dwa, się pojawiają, ale trzeba dużo cierpliwości i samozaparcia, bo to zwierzęta nocne i o tej porze można je wypatrywać u sarenek !
PRZYGOTOWANIA  DO  OFICJALNEGO  OTWARCIA  OŚRODKA REHABILITACJI  DZIKICH  ZWIERZĄT trwają pełną parą !!!
-  wpłynęło w pięknej tubie Błogosławieństwo na piśmie od Papieża Franciszka,
-  Ksiądz Andrzej, Proboszcz Parafii w Tomaszowie Bolesławieckim przygotował, na prezent, piękny obraz Św. Franciszka z Asyżu,
-  Na nowo-utworzonym obiekcie Ośrodka Zdrowia (Centrum Medycznego) Pan Waldemar Cieślak namalował artystycznie postać (wizerunek) również Św. Franciszka z Asyżu – bo przecież ORDZ będzie nosił Jego imię, jako patrona.
-  na prawo od Ośrodka w stronę kuchni – jest już w zasadzie gotowy mały szpitalik dla zwierząt .
To tylko niektóre z informacji związanych z otwarciem, które nastąpi 7 czerwca od godziny 11.30.
N A    Z A K O Ń C Z E N I E
1.   Będę przypominał o tym aż do znudzenia, bo to bardzo ważne !!!   http://poznajpolske.onet.pl/czy-wolno-zabierac-z-lasu-mlode-zwierzeta-infografika/z1pe6d
2.   Od 5 czerwca rozpoczyna się, zgodnie z zapowiedzią wysyłka bajki „W Bajkowej Krainie Klekusiowo” …
Amigos

Napisane dnia 4 czerwca 2018. 26 Komentarzy

Login