Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
13.12.2018 / 
  • odwiedzin:  

Archiwum 31 marca 2018

WIELKANOC 2 0 1 8 ( 31. 03. 2018)

WIELKANOC   2 0 1 8   ( 31. 03. 2018)
WSZYSTKIM  MIŁOŚNIKOM  KLEKUSIOWA  -  pomimo nie najlepszej i zmiennej pogody – MOC SERDECZNOŚCI I ŻYCZEŃ, W IMIENIU GOSPODARZY  I  WŁASNYM : zdrowia – bo najważniejsze,   pogody ducha,  radości i satysfakcji w obcowaniu z najbliższymi – zwłaszcza z najmłodszymi milusińskimi oraz dwu i cztero-łapnymi też !!!   A ponadto (a może przede wszystkim) – życzę wyciszenia,  refleksji nad sensem istnienia  i  własnego wewnętrznego Zmartwychwstania … wraz z budzącą się wiosną !  Nie zapomnijmy obserwować gniazda w Klekusiowie, Szczytnicy – nawet jak pogoda nie pozwoli na przylot…  nawet jak ten ze Szczytnicy to nie Kleo (są aktualnie różne opinie)…  to najpóźniej tuż po Świętach pojawią się KLEKUŚ,  KLEO i przyfruną też bocianie dziewczyny !
BŁYSKAWICZNE  NAJNOWSZE  WIEŚCI : 
Jest troszkę zamieszania z bocianami. Po pierwsze nie wiadomo czy nowy, co tak walczył w klekusiowym gnieździe a potem przebywał krótko w Szczytnicy to Kleo ???  PG nie ma pewności – trzeba obserwować !  Po drugie z fruwających czterech tj. Myślik, Polan, Modłek i najnowszy Alek – pozostały trzy na Zaczarowanej Łące lub w pobliżu (często żerują na okolicznych polach) … być może gdzieś zawieruszył się jeden – pewnie Alek.  Po trzecie, z czarnych bocianków w wolierze, jeden złamał sobie końcówkę dzioba … i wypuszczenie czarnych opóźni się o 1-2 tygodnie. Po czwarte, dla porządku przypomnę – z białych w wolierze aktualnie przebywają Bubu i Edek.
-  Przybył nowy koziołek (sarenka) z Bogatyni, po wypadku komunikacyjnym … ale po opatrzeniu biega już z innymi sarenkami po łące – więcej o nim po świętach.  Jest też nowa sówka ze złamaną nóżką.
-  Zostały już wypuszczone na wolność : grubodziób Ćwiruś, krzyżodziób świerkowy i pustułka … wszystkie w pełni zdrowe z radością powitały powrót do pełnej swobody – powodzenia kochane ptaszki !
-  Nasze dwa zajączki Kicunia i Nowy … są właśnie przeniesione do tej trójkątnej budki pomiędzy wolierą, płotem a rozlewiskiem … przyzwyczajają się -  i już za godzinę, dwie a na pewno do wieczora zostaną swobodnie wypuszczone na Zaczarowaną Łąkę.  Już w  czwartek swobodny dostęp do tego cudownego miejsca uzyskały wszystkie jeże (tuptusie :-) )
W domku kaczuszek przy barierce jeziorka zagnieździła się parka dzikich krzyżówek i ma już jajka – będą małe kaczuszki !  Podobnie (zapomniałem tylko dopytać w którym miejscu???)  z uratowanych i wypuszczonych gołębi  jest już przychówek – dwa młode ślicznie upierzone … a są następne jajka – tak dobrze tym gołębiom – zresztą nie dziwię się :)   Dziś natomiast – nasza koleżanka z czatu o nicku malgoska55, przyłapała przed godz. 9, nasze Kajki na bara bara … a więc chyba też będzie powiększona rodzinka !
W celu zapewnienia spokoju na wysepce kaczuszkom i łabędziom, w ciągu miesiąca – po niezbędnym przystosowaniu – nastąpi  przeprowadzka rodziny danieli, pod klekusiowe gniazdo … a więc na przeciwko Zaczarowanej Łąki ! A do tej pory trzeba pilnować by nie narozrabiały zwłaszcza Jaś ;)
Jeszcze raz – WESOŁYCH  ŚWIĄT – Amigos

Napisane dnia 31 marca 2018. 21 Komentarzy

T E L E G R A M – 2 1 – 0 3 – 2 0 1 8

Ledwie rozpoczęła się wiosna (wczoraj astronomiczna a dziś kalendarzowa) a już pojawiło się zamieszanie z bociankami w Klekusiowie … do tego stopnia, że wszyscy obserwatorzy zgłupieli – dzisiaj był ciąg dalszy, poniżej większość wyjaśniam :
B O C I A N Y   N A   Ł Ą C E  I   W   W O L I E R Z E
1,  Pojawił się Nowy bocian – bez obrączek !   Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że bocian czuje się od początku bardzo pewnie. Swobodnie przemieszcza się po łące, nikogo się nie boi … Nie jest przelotem, bo już drugi dzień spaceruje po łące i wygląda na to, że nigdzie się nie wybiera …  Dziś praktycznie sam wszedł do niskiej woliery, kiedy była otwarta i PG postanowił skorzystać z okazji i go zaobrączkować.  Ciekawe, że przez prawie dwa dni pobytu, ani razu nie zawitał do żadnego gniazda, nawet niskiego ???  Dzisiaj analizowaliśmy z PG, co to za bocian i chyba zagadka jest nie do rozwiązania.  Wszystkie bociany związane z Klekusiowem (m.in. Tola, Szwędusia, Evra, Klekot, Buba) obrączki posiadły.  Nie jest to też na pewno Kleo. Jedynym teoretycznie bez obrączek a z Kekusiowa – jest pierwszy wychowanek  Tymek !  Ale on odleciał  30.08.2011 i Klekusiowo  wyglądało wtedy całkiem inaczej – w stosunku do tego co teraz, to prawie go nie było … intuicja podpowiada, że to raczej nie on (?).  W każdym razie po zaobrączkowaniu zostanie wypuszczony swobodnie na łąkę.
2.  Drugi biały bocian w wysokiej wolierze -  to Edek.  Okazało się, w którymś momencie, że jakby zaginął i poszukiwany wędrował po okolicznych polach. Ponieważ nie ma pewności, że osiągnął całkowitą sprawność (ale jednak większą niż można było przypuszczać) – został odłowiony i przebywa pod obserwacją w dużej wolierze. Jeśli okaże się, że regularnie pojawia się w wysokich gniazdach – zostanie ostatecznie wypuszczony na Zaczarowaną Łąkę … a tym samym na całkowitą wolność !
I N N E   N A J N O W S Z E   W I E Ś C I
1.  Krzyżodziób świerkowy lub sosnowy (oba gatunki bardzo podobne – ten drugi rzadszy) – to najnowszy nabytek Klekusiowa !  Ten drobny ptaszek (16-18 cm) trafił poturbowany prawdopodobnie przez jakiegoś szponiastego. Został dobę temu przywieziony z Nadleśnictwa w Lwówku Śląskim. Tu trzeba podziękować i  wyrazić podziw – bo mało komu chciałoby się jechać ileś kilometrów z małą, niepozorną ptaszyną !!!  Krzyżodziób – okazało się – nie ma większych obrażeń, przebywa w pomieszczeniach zaplecza medycznego, dostaje szyszki z których zgrabnie dziobem wydłubuje nasiona.
2.  Zajączki Kicusia i Nowy – mają się bardzo dobrze !  W zasadzie prawie zdrowe, choć bardzo zdziczały … prawie chodzą po ścianach – jak mówi PG … dlatego jak najmniej zakłóca się im się spokój. Bywa, że wszczynają bójki między sobą, co o tyle dziwne, że to samiec i samica … ale kto się czubi …  Jeśli aura dopisze, (jak zapowiadają) to już od soboty wzwyż, mogą powrócić na łąkę !  Czeka już na nie takie specjalnie zrobione pomieszczenie – jakby trójkątna mała budka … koło woliery i rozlewiska.
3.  J e ż e  -   jeszcze śpią, choć wykładane żarcie systematycznie znika … znowu zależnie od pogody, najdalej w połowie przyszłego tygodnia, ich pomieszczenie zostanie otwarte i będą miały swobodny dostęp do łąki.
C I E K A W O S T K I
1.  Zdziwiło mnie wczoraj, gdy po tym jak w wolierze pojawił się Edek (jeszcze nie wiedziałem, że to on) przykuśtykał do niego Bubu i zaczął go dotykać dziobem, prawie ocierać się … był to najwyraźniej przejaw radości i przyjaźni.
2.  Dziś korzystając z nieuwagi i chwilowo otwartych drzwi – z małej woliery wydostał się Pepiczek !  Zbiegowi prawie na pewno pomógł w ucieczce Jaś !!!  … popychając go ku wyjściu !   Potem była scena, która wprawiła mnie w najwyższe zdumienie !!!   -  obserwowałem przez 2 minuty jak wolno kroczył Pepiczek, od domku bocianków do rozlewiska, a pół metra za nim Jaś !   Bardzo delikatnie nachylał głowę i trącał go rogami. Momentami Pepiczek się odwracał do Jasia i dotykali się : dziób – rogi … a delikatność Jasia była powalająca, jakby mówił do niego – jestem tu, czuwam !  Czym jeszcze zaskoczy nas Zaczarowana  Łąka i jej wspaniali mieszkańcy ???
Teraz wydarzenia mogą toczyć się szybko ?!  Będą pewnie ukazywać się „telegramy”, bądź „pilne” w AKTUALNOŚCIACH … a najszybsze info jest zawsze na pasku pod kamerkami, albo w „komentarzach”.  Proszę zaglądać !
Amigos

Napisane dnia 21 marca 2018. 12 Komentarzy

LICYTACJA OBRAZU

  
.
.
„KLEKOTKA I PIĘĆ MAŁYCH KLEKOTEK”   malarki    URSZULI  BUCHOLTZ-STEFANIAK
.
.
1.  Przed licytacją należy zapoznać się z   R E G U L A M I N E M     A U K C J I   publikowanym w poprzednim poście oraz DOKONAĆ  REJESTRACJI  w sposób tam podany !
.
 
2.  Licytacja prowadzona  jest w złotówkach i polega na wpisaniu w   komentarzu słów „Deklaruję kwotę… „  i od  tego czasu jest ona wiążąca dla licytującego.
.
3.  Cena wywoławcza  obrazu wynosi 500 zł, a minimalne postąpienie  20 złotych.
.
4.  Wszelkie wpisy nie spełniające tego wymogu a zwłaszcza nie związane z licytacją będą usuwane !
……………………………………………..
                                                  

Napisane dnia 21 marca 2018. 3 Komentarzy

INFORMACJE O LICYTACJI OBRAZU + BIEŻĄCE (18. 03. 2018)

INFORMACJE  O  LICYTACJI  OBRAZU  +   BIEŻĄCE  (18. 03. 2018)

 

21 marca br. o godzinie 10,00 rusza w odrębnym oknie aktualności, zapowiadana już w roku ubiegłym, licytacja (aukcja) obrazu, zatytułowanego „KLEKOTKA I PIĘĆ MAŁYCH KLEKOTEK”.  Aukcja potrwa do  12 kwietnia do godziny 12,00 … a w następnej kolejności planuje się kolejną aukcję tj. drugiego obrazu pt. „DWA ŻURAWIE”.  Poniżej zamieszczamy najważniejsze informacje związane z pierwszą aukcją :

 

Regulamin aukcji, Notkę biograficzną (Autorki obrazów), krótką historię przekazanych obrazów.  Na końcu garść bieżących informacji z Klekusiowa !

 

R E G U L A M I N    A U K C J I
  • Organizatorem aukcji jest Ośrodek Rehabilitacji Dzikich   Zwierząt „Klekusiowo” zwany dalej ORDZ.

  • Przedmiotem aukcji jest obraz zatytułowany „Klekotka i pięć małych Klekotek”, malowany techniką olejną, o wym. 50 x 70 cm,  autorstwa  malarki Urszuli Bucholtz-Stefaniak.

  • Licytacja  prowadzona jest internetowo, na stronie https://klekusiowo.pl/ w zakładce AKTUALNOŚCI, pod nazwą    AUKCJA – LICYTACJA OBRAZU.  Czas trwania                             aukcji: 21 marca 2018 godz. 10. 00 – 12   kwietnia 2018 godz. 12. 00.
  • Przed rozpoczęciem   licytacji należy dokonać rejestracji,  przesyłając na adres mailowy: info@klekusiowo.pl   swoje dane: nick używany podczas licytacji,  imię i nazwisko, adres mailowy, który będzie powiązany z licytacją, oraz nr telefonu  kontaktowego. Przysłanie zgłoszenia  rejestracyjnego jest równoznaczne z  akceptacją regulaminu oraz z wyrażeniem   zgody na przetwarzanie i wykorzystywanie  danych osobowych, do celów związanych z  aukcją. Po zakończeniu aukcji dane zostaną   skasowane, z wyjątkiem osoby która aukcję  wygra.  Osoby niezarejestrowane będą  wykluczane z aukcji.
  • Licytacja prowadzona    jest w złotówkach i polega na wpisaniu w   komentarzu słów „Deklaruję kwotę… „  i od  tego czasu jest ona wiążąca dla licytującego.                            Wszelkie wpisy nie spełniające tego wymogu a zwłaszcza nie związane z licytacją będą usuwane !
  • Cena wywoławcza  obrazu wynosi 500 zł, a minimalne postąpienie  20 złotych.
  • Nad całą stroną   logistyczną aukcji czuwa Szef ORDZ,  który też   ostatecznie rozstrzyga wszystkie ewentualne  spory. Organizator nie   bierze odpowiedzialności za wszelkie  problemy i utrudnienia wynikające ze złej   pracy internetu lub innych urządzeń.
  • Bezpośrednio po  ogłoszeniu zwycięzcy licytacji, przyszły  nabywca zobowiązany jest do mailowego  potwierdzenia deklaracji kupna przedmiotu  licytacji, jednak nie później niż w ciągu 24 godzin, od momentu ogłoszenia wyników  aukcji w zakładce AKTUALNOŚCI.  Nabywca  zobowiązany jest wpłacić deklarowaną kwotę   w terminie trzech dni roboczych od daty   ogłoszenia zwycięscy.  Wpłaty można   dokonywać przelewem bankowym na konto ORDZ   lub gotówką, chyba że strony umówią się  inaczej.
  • Po upływie terminów  wymienionych wyżej i nie dokonania zapłaty   przez zwycięzcę aukcji – prawo do zakupu uzyskuje osoba, która zadeklarowała najwyższą kwotę, wśród pozostałych  uczestników aukcji.
  • Wydanie nabywcy  przedmiotu aukcji następuje po  zaksięgowaniu całej kwoty. Odbiór  następuje osobiście, lub przesyłką  kurierską pod wskazany adres, po pokryciu  wszelkich kosztów :  wysyłki, zapakowania  oraz ubezpieczenia.
  • ORDZ zastrzega sobie  prawo do wycofania przedmiotu ze sprzedaży  bez podania przyczyny lub unieważnienia  aukcji – jednak nie później niż na 2 godziny  przed zakończeniem licytacji.  Ewentualne wycofanie ze sprzedaży zostanie ogłoszone w miejscu gdzie prowadzona jest licytacja.
AUTORKA OBRAZÓW „KLEKOTKA I PIĘĆ MAŁYCH KLEKOTEK” ORAZ „DWA ŻURAWIE” URSZULA BUCHOLTZ-STEFANIAK
 
                                                             N O T K A    B I O O G R A F I C Z N A
Dla Pani Urszuli Bucholtz-Stefaniak malowanie jest pasją od dziecka !  Zbierała wyróżnienia już na etapie szkoły podstawowej za szkice i rysunki. Koleżanki prosiły ją o portrety, które szkicowała ołówkiem. Od zawsze podpatrywała osoby malujące obrazy, interesowała się malarstwem, ale i szerzej innymi dziedzinami sztuki, np. rzeźbą czy szkicami węglem. Choć dorosłe życie nie zawsze pozwalało na kontynuację tej wielkiej pasji – nigdy z niej nie zrezygnowała i po ustaniu większości obowiązków domowych, poświęca jej teraz więcej czasu.
PRZYGOTOWANIE  WARSZTATOWE I  FACHOWE :
1.  Ukończone dwu letnie Policealne Studium Plastyczne „Collage” w Warszawie.
2.  Przez cztery lata uczestniczyła w zajęciach w pracowni „Surreal” Wesoła, pod kierunkiem pani Marii Surawskiej.
3.  Ponad rok, w ramach tzw. akademii otwartej, malowała w pracowni profesora Mariana Czapli na ASP w Warszawie.
4.  Uczestniczyła też w warsztatach artystycznych, organizowanych przez Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, uzyskując certyfikat ukończenia Akademii Orońskiej.
WYBRANE  OSIĄGNIĘCIA :
1,  Indywidualna wystawa pt. „Malowanie radością mojego życia”- /74 obrazy/ w Galerii „Zadra”na Nowym Mieście. – 2013 r.
2.  W „Centrum Pogodna”w Starej Miłośnie – dwukrotnie indywidualna wystawa (wraz ze swoją, również malującą siostrą) -2011-15r.
3.  II miejsce w konkursie „Koń w fotografii, malarstwie, rysunku i grafice”, organizowanym w Dzielnicy Wesoła m.st.Warszawy-2010r.
4.  III miejsce w konkursie plastycznym „Wesołowskie pejzaże” organizowanym w Dzielnicy Wesoła m.st.Warszawy – 2010r.
5.  I miejsce w konkursie na bombkę choinkową, organizowanym przez Parafię Św. Hieronima w Starej Miłośnie – 2012 r.
6.  III miejsce w konkursie malarskim „Cztery pory roku-wiosna” organizowanym przez Klub Kultury Zastów  - 2011 r.
7.  Wyróżnienie w IV konkursie Plastycznym „Zapachy Życia”, organizowanym w Rybniku-Boguszowicach -2012 r.

 

8.  Wyróżnienie w X Ogólnopolskim Konkursie Rysunku Węglem „Dzik” organizowanym przez Łęczyńskie Stowarzyszenie Twórców Kultury i Sztuki Plama – 2017 r.

 

ZAINTERESOWANIA  I  PRYWATNIE :
 Już na etapie szkoły średniej obok rysunku czy malarstwa zainteresowała się sportem – grała w siatkówkę w Klubie „Spójnia”.  Ma dwie córki: Anię /wnuczka Ewelina, prawnuczek Kubuś/ i Ewę /wnukowie Oskar i Olaf/.  Emerytura pozwoliła Pani Urszuli  na zrobienie tego co zawsze chciała – więcej i coraz lepiej malować.

 

 

KRÓTKA HISTORIA PRZEKAZANYCH OBRAZÓW

 

1. „Klekotka i pięć małych Klekotek” -  Kiedy  w zeszłym roku 19 czerwca – ku rozpaczy wielkiego grona miłośników – odeszła „za tęczowy most” nasza ulubienica, Klekotka ze Szczytnicy, nasza internetowa i czatowa koleżanka Ewa (nick z czatu ewwa) wpadła na pomysł by namalować dla Klekusiowa obraz, upamiętniający kultową bocianicę.  Mógłby on wspomóc jednocześnie ORDZ, pewną kwotą z licytacji obrazu.  W tym celu zwróciła się do zaprzyjaźnionej malarki Pani Urszuli Bucholtz-Stefaniak, która z radością pomysł podchwyciła.  Na podstawie ostatniego zdjęcia Klekotki, a także innych materiałów i opowieści, powstała wizja obrazu i Pani Urszula przystąpiła do pracy.  Pod koniec sierpnia – obraz wykonany technika olejną – został ukończony … a następnie fachowo zakonserwowany i przekazany do Klekusiowa.

 

2.  „Dwa żurawie” – obraz został dość przypadkowo skojarzony z Kelkusiowem, ale z inicjatywy Autorki, również przekazany spontanicznie na potrzeby Klekusiowa.  Żurawie, jako żywo, przypominają naszych dwóch urwisów z Zaczarowanej Łąki tj. Bolka i Lolka !!!  Obraz też wykonany techniką olejną i zabezpieczony, ale nieco mniejszy.

 

 

T E L E G R A M   -   Najnowsze wieści z Klekusiowa :

 

1.  W dzień po wypuszczeniu na łąkę pięciu bocianków – dołączył do nich szósty tj. Edek !  Smętne spoglądał na uwolnionych  z woliery i PG postanowił go uwolnić.  Nie dokończył jeszcze rekonwalescencji i powinien pozostać w Klekusiowie do jesieni … raczej nie odleci wcześniej – ale jeśli odleci, to trudno !

 

2.  Łabędź Boguś odfrunął sam z Klekusiowa – nawet nie wiadomo kiedy (ok. 2-3 dni temu) … widocznie miał dosyć wiecznego przeganiania go przez zazdrosnego Kajtka. Szczęśliwego życia na wolności sympatyczne łabędziątko :-)

 

3.  Od ostatniego wpisu – przybyła nowa pustułka  i  ma się już bardzo dobrze !  Będzie wypuszczona wraz z drugą pustułką, której uwolnienie zapowiadaliśmy – jak tylko ustaną mrozy. Z tego też powodu wstrzymane zostało na kilka dni wywiezienie czarnych bocianów.  Była też przez niecałą dobę, przywieziona z wypadku nowa sarenka, ale niestety nie przeżyła i odeszła za tęczowy most :(

 

4.  Mogliśmy zaobserwować ostatniej mroźnej nocy z piątku na sobotę (16/17.03), że wszystkie uwolnione bocianki skupiły się przy swojej sypialni od strony enklawy sarenek … a potem dołączyły do nich żurawie, daniele – no były też oczywiście sarenki.  Wszyscy skupieni na kilkunastu metrach !!!  Tam jest osłonięte i było zdecydowanie najcieplej.  Mądrość  (intuicja) bocianków i innych rezydentów Zaczarowanej Łąki jest wielka !

 

5.   Możemy obserwować, bo PG daje zbliżenia, zamontowany pod klekusiowym gniazdem elektroniczny termometr, który pokazuje temperaturę w gnieździe i zewnętrzną – dziś było odpowiednio -5,7 oraz – 6.3. Kiedyś widać było jak położył się bocian (Myślik) i temperatura w gnieździe natychmiast wyraźnie podniosła się. Dumą PG, są też zamontowane i widoczne po prawej stronie, pod gniazdem w Szczytnicy, rury melioracyjne – myślę, że  w tym roku nie powtórzy się sytuacja „by gniazdo pływało”.

 

6. Czekamy na Klekusia i całe bocianie towarzystwo … to już lada dzień !!!

 

Amigos

 

Napisane dnia 17 marca 2018. 3 Komentarzy

P I L N E ! ! ! – 1 1. O 3. 2 0 1 8

WYPUSZCZENIE  BOCIANKÓW :
W dniu dzisiejszym zgodnie z planami i zapowiedziami  (było o tym na fb i w moim komentarzu do poprzednich AKTUALNOŚCI) – wypuszczonych  zostało na Zaczarowaną Łąkę, 5 bocianków, przebywających w zimie, w dużej wolierze.  Są to z dobrze latających Myślik, Polan i Modłek  oraz przebywające już od pewnego czasu w  Klekusiowie, nieloty Wojtek i Reksio.  Wydarzenie to zwiastujące rychłą wiosnę (poczuliśmy jej powiew ;) ) miało miejsce o 10,30 a uczestniczyli w nim obok PG, także Pani Gospodyni i Opiekun Pan Stefan … oraz przed ekranami grono Czatusiów (w sumie ponad 20 osób), a także, mam nadzieję, równie liczny skład obserwatorów, z otwartego internetu.  Dla tych co nie mieli okazji zobaczyć „na żywo” … jak również dla uporządkowania wrażeń – garść informacji oraz filmik :
1.  Pierwszy etap – PG wszedł do woliery przez małe drzwiczki  i rozpoczął wykonywanie zdjęć trójce lotnych bocianów, ze szczególnym uwzględnieniem ich obrączek … to dla celów dokumentacyjnych !  Chwilę potem dołączyli Pani Gosp. i Pan Stefan.
2.  Następnie bocianki zostały „poproszone” do wyjścia przez te małe drzwiczki co uczyniły kolejno bez pośpiechu … i rozpoczęły marsz po łące w kierunku kuchni.  Kiedy tam prawie dotarły pierwszy do lotu zerwał się Polan i po ładnym, stabilnym locie wylądował w Klekusiowym gnieździe.  Chwilę stał zdumiony czy to wysokością czy otoczeniem ??? – ale rozglądał się długo…
3.  Pozostałe okrążały łąkę i podążyły w kierunku rozlewiska … w pewnym momencie zerwał się Myślik i poszybował pięknie nad polami – dłuższy czas śledziła go kamerka :)   Gdy już wszystko w około obleciał, wylądował w klekusiowym gnieździe, spychając kolegę !  Jest to z pewnością najsilniejszy bocian, samiec, o władczym usposobieniu  … i cały czas, od tej pory, zajmuje główne gniazdo !!!
4.  Reasumując – wszystkie trzy bocianki dobrze fruwały, nawet najmniej aktywny Modłek !  Były momenty, że wszystkie spotykały się w rozlewisku albo dla odmiany zajmowały wszystkie dostępne gniazda (klekusiowe, wysokie przy wolierze czy dwa niskie obok).  Wygląda na to, że nie maja ochoty, na razie, żegnać się z Klekusiowem i stan taki ma szansę potrwać co najmniej do powrotu Klekusia !
INNE  WIEŚCI :   Nastąpiły drobne korekty planów w stosunku do tego co napisałem we wczorajszych AKTUALNOŚCIACH :
1.  Prawdopodobnie już jutro – pojutrze – korzystając z dobrej pogody – dwa czarne bocianki oraz najnowszy łabędź Boguś, zostaną wywiezione w pobliże stawów koło Chojnowa i tam wypuszczone !!!
2.  Być może w tym samym czasie zostanie wypuszczona pustułka … a koło czwartku – piątku, dla naszej sporej gromadki jeży, udostępnione zostanie swobodne wyjście na łąkę !
3.  Prawdopodobnie nie dojdzie jednak, w tej chwili, do gruntownego czyszczenia jeziorka.  Na wyspie zadomowiły się już kaczuszki, łabędzie też jakoś mocno nastawione  rodzinnie  :-) … lepiej im nie zakłócać spokoju, jeśli jakieś czyszczenie – to tylko w niezbędnym zakresie a to bardziej gruntowne będzie przełożone na wczesną jesień – po sezonie.
Oj …  powiało nam dzisiaj wiosną  !!!  … i bocianim nowym sezonem, na który tak czekamy !
Amigos

Napisane dnia 11 marca 2018. 6 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 10. 03. 2018

 

DZISIAJ ZAMIAST FELITONU SUPER WIADOMOŚĆ O PLANOWANYM WIELKIM WYDARZENIU W KLEKUSIOWIE !!!
W dniu 7 czerwca br. odbędzie się oficjalne, uroczyste otwarcie Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt ! O fakcie tym wie m.in. Papież Franciszek, który obiecał przesłać specjalne błogosławieństwo. Wielkie zasługi w pośrednictwie i wielu innych działaniach ma ksiądz mgr Andrzej Łuczyński z parafii Św. Jadwigi w Tomaszowie Bolesławieckiem. Aktualnie wysyłane są zaproszenia do wielu znakomitych gości, z których część wstępnie zapowiedziała już swój udział m.in. Marszałek Dolnego Śląska, przedstawiciele ministerstwa i innych władz samorządowych. Niewtajemniczonym wyjaśniam : Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, co prawda, działa już formalnie od 6 maja 2016, ale najpierw w zalążkowej formie, ciągle przystosowywany i rozbudowywany, otrzymał 3 czerwca 2017 roku własny nr KRS i miano „Organizacji Pożytku Publicznego” … a przez ostatnie miesiące – o czym już pisałem – powstawało w miejsce ambulatorium, świetnie wyposażone Centrum, Medyczne – a więc wreszcie jest (w końcowej fazie wyposażania), w pełni profesjonalna baza do pomocy chorym zwierzątkom. Tym samym jest powód do uznania, że proces tworzenia ORDZ został zakończony i będzie on dobrze służył poszkodowanym, na szerokim terenie, wykraczającym nawet poza powiat. Najlepiej charakter uroczystości wyjaśni przykładowa treść zaproszenia, autorstwa PG, skierowanego do zaproszonych gości :
„Mam zaszczyt poinformować, że w dniu 07.06.2018 roku odbędzie się uroczyste otwarcie Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Klekusiowo w Tomaszowie Bolesławieckim. Ośrodkowi zostanie nadane imię Świętego Franciszka z Asyżu z poświęceniem przez proboszcza tutejszej parafii i błogosławieństwem od papieża Franciszka.…….

O przygotowaniach do uroczystości, gościach i programie – będziemy jeszcze informować !
B I E Ż Ą C E  A K T U A L N O Ś C I
TRZECI ŁABĘDŹ – co sygnalizowałem niedawno w komentarzu, pojawił się przedwczoraj, z terenu Bogatyni a ściśle tamtejszej kopalni … z urazem skrzydła, którym prawdopodobnie zahaczył o kable. To młody łabędź ok 1-2 lat. Podkreślić należy, że natychmiast na miejscu zajął się nim Urząd Gminy – co do częstych zachowań nie należy, przebadano go weterynaryjnie a następnie Straż Miejska przewiozła go do Klekusiowa. Tu wykluczono złamanie, rana była powierzchowna i stosunkowo niewielka, więc po drobnym opatrunku, zaaplikowaniu środków wzmacniających – jest w zasadzie sprawny. Być może próbuje fruwać … chyba na krótko odleciał ale szybko wrócił. Nie będzie w Klekusiowie długo – jeśli sam nie odleci, w ciągu kilku dni (może to zrobić każdej chwili), to zostanie za ok. tydzień wywieziony na stawy w pobliży Chojnowa i tam wypuszczony. Roboczo nazywany jest Boguś (od Bogatyni).
KAJA I KAJTUŚ (od razu !) bardzo się ożywiły na widok nowego przybysza. Zwłaszcza Kajtuś poczuł „wolę Bożą” i rozpoczął natychmiastowe, intensywne, zaloty do Kai … jednocześnie odpędzając intruza czy jak ktoś woli potencjalnego konkurenta !!! Jest spora szansa na przychówek :-)
NOWY ZAJĄCZEK – pochodzi spod Gromadki, gdzie został znaleziony osłabiony, koło czyjejś posesji ! Jego problemem, poza osłabieniem, jest uszkodzenie lewego oka a konkretnie rogówki. Dostaje w związku z tym krople z antybiotykiem i dodatkowo nakładana jest specjalna lecznicza maść. Na pewno nie jest to krótka terapia a rokowania nie jednoznaczne ? Jest to młody samczyk chwilowo jeszcze bez imienia – na to przyjdzie jeszcze czas.
K I C U Ś – TU SENSACJA !!! to jest K I C U N I A :-) W każdym razie czuje się z każdym dniem lepiej, po tym jak zasłabł(a) podczas tych najsilniejszych mrozów. Oba zajączki przebywają w sypialni nr I … i lada dzień zostaną wypuszczone na Zaczarowaną Łąkę. Będzie można je rozróżnić bo Nowy ma uszczerbione (postrzępione) uszko … w najbliższym czasie PG planuje też zbudować dla nich odpowiednie budki. A więc mamy parkę … i może będzie więcej zajączków ? ! :)
BOCIANKI BIAŁE – zgodnie z wcześniejszymi planami – prawie na pewno – w najbliższą niedzielę wypuszczone zostaną na łąkę fruwające całkiem dobrze: Modłek, Polan i Myślik … oraz nieloty: Wojtek i Reksio. W wolierze pozostaną na pewno Bubu i do jesieni Edek, ze zrośniętym skrzydłem. Jak się zachowają trzy pierwsze ? czy odfruną od razu ? czy poczekają na Klekusia, jak w zeszłym roku Evra i Szwędusia – poobserwujemy ! Jeśli żurawie będą przeszkadzać bociankom, to zostaną na parę dni zamknięte.
BOCIANKI CZARNEPepiczek zostaje ze zrozumiałych względów – ma dożywocie. Dwa Murzynki będą za ok. tydzień wywiezione na stawy  w pobliżu Chojnowa- pewnie razem z łabędziem Bogusiem. Do tego czasu pozostaną jeszcze w wolierze.
SOWA PUCHACZ – trafiła do Klekusiowa w tragicznym stanie … PG sądził, że może nie przeżyć, dlatego pewnie o niej mało wspominał ? Teraz jest wielka satysfakcja i radość – doszła do siebie, terapia wymyślona i zaaplikowana przez PG, okazała się nad wyraz skuteczna … sowa dobrze je. szpony pracują jak należy, wygląda pięknie i jest bardzo puchata – rewelacja !!! PG twierdzi, że to duży sukces i jest dumny ! Jak dobrze pójdzie za tydzień – dwa, zostanie wywieziona do Nadleśnictwa w Lwówku Śląskim, gdzie będzie wypuszczona. Aktualnie przebywa w bocianiej sypialni !
INNE WYPUSZCZENIA … zgodnie z planem w najbliższym tygodniu wolność odzyskają grubodziób i pewnie dwie pustułki .
B A M B I – miała krótko protezę ! Potem odpięła się orteza trzymająca protezę … i okazało się, że jest drobne obtarcie. Ale nie to jest najważniejsze – widać, że dzięki niej zyskała równowagę i teraz bez protezy porusza się znacznie sprawniej – więc PG czeka … czy proteza będzie w ogóle potrzebna ??? Bambi nie bardzo chce pić mleczko … będą jeszcze próby co 2-3 dzień, ale swoje zadanie i tak spełniło tzn znacznie ją wzmocniło. Pozostałe sarenki dobrze, bez zmian … może Kopytko będzie z czasem wypuszczona do stada, które rezyduje w pobliżu i podchodzi pod Klekusiowo ?
WSZYSTKIE POZOSTAŁE ZWIERZĄTKA mają się bardzo dobrze !!! Błotniaki, myszołowy, pustułki, jastrząb, niedawno przybyły gawron … no nurogęś Ila wręcz rewelacyjnie ! Wszystkie j e ż e jeszcze śpią – choć wykładane jedzenie od czasu do czasu znika :) Kurki bardzo ubarwiają łąkę … a Jaś je uwielbia – gdy się pojawiają – radośnie skacze jak młodzieniaszek :)
NAJBLIŻSZE PRACE I USPRAWNIENIA:
1. Gruntowne czyszczenie jeziorka – rozpocznie się w ciągu tygodnia, będzie całkowicie spuszczona woda i czyszczenie z dużych pokładów mułu … coś co nie było robione od 5 lat !!!
2. Ogrodzenie wysepki – PG ma jakiś pomysł by daniele, żurawie miały swobodny dostęp do jeziorka a nie mogły dostać się na wyspę ?! Chodzi o zapewnienie spokoju łabędziom, mandarynkom i parce krzyżówek … dla zbudowania gniazda, złożenia jaj i ew. wychowywania potomstwa.
3. Gniazda w Klekusiowie i Szczytnicy – oczyszczenie, prace drenarskie, wymoszczenie sianem … w ciągu tygodnia -10 dni zamontowana zostanie kamerka w Szczytnicy. Novum – będzie próba zamontowania termometrów pod gniazdem, w celu monitorowania temperatury, przy wysiadywaniu jaj.
4. Pomieszczenia dla zajączków – o czym wspominałem wyżej, ale to jeszcze na etapie przemyśleń ?
POWRACAMY DO LICYTACJI OBRAZÓW Z KLEKOTKĄ I ŻURAWIAMI !!! Zaczyna się sezon, powracają na czat i do oglądu kamerek, miłośnicy bocianów … w ciągu kilku dni pojawią się ostateczne informacje związane z licytacją, m.in. regulamin … i rozpoczynamy licytację !!!
N A K O N I E C – czekajmy na przylot i obserwujmy … to już tuż, tuż ! Zdaniem PG pierwszych przylotów można spodziewać się już po 20 marca !!!
Amigos

Napisane dnia 10 marca 2018. 10 Komentarzy

Login