Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
13.12.2018 / 
  • odwiedzin:  

Archiwum 18 lutego 2018

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 18. 02. 2018

 

PRZED  SEZONEM -  PYTANIA,  DYLEMATY,  ROZWAŻANIA…
Jeszcze przed nami zapowiadany atak zimy a już coraz częściej nasze myśli krążą wokół wiosny … i wyczekiwanego przylotu bocianów.  Zastanawiamy się : KIEDY  ?  rozważamy : KTO PRZYLECI ?  Dla miłośników Klekusiowa nie podlega dyskusji, że niezawodny Klekuś musi przylecieć – w końcu to jego królestwo, którym niepodzielnie rządzi !!!  A czy zdąży na Wielkanoc ? … w zeszłym roku przyleciał 1 kwietnia !  Zdaniem PG teoretycznie możemy go już wyglądać od połowy marca …  a w ogóle marzeniem PG jest, by udało się choć na jeden sezon, zamontować Klekusiowi nadajnik !  Wtedy wiedzielibyśmy jaką drogę przebywa  i w jakim czasie … być może to marzenie wkrótce się ziści.  Chyba wszyscy chcieliby, aby przyleciał, nasz bohaterski bociani wdowiec, Kleo – no i będzie musiał postarać się o jakąś partnerkę …  Oczywiście, tak jak w zeszłym roku, przekaz ze Szczytnicy będzie – czego gorącą patronką i orędowniczką jest Pani Gospodyni.  Kim będzie, w nowym sezonie,  partnerka Klekusia – czy znów Kropeczka, może Tola … albo całkiem nowa – bo trzeba przyznać, że szczytem wierności to On nie jest i działa w myśl zasady : nowy sezon – nowa żona !!!  Interesujące czy nie pojawi się przypadkiem Buba , zeszłoroczna partnerka Buby z woliery, albo nie przypomną sobie o Klekusiowie  Szwędusia czy Evra, choć to mniej prawdopodobne.  Wcześniej, bo już na początku marca zostaną wypuszczone z woliery na łąkę niektóre bocianki  (trochę szerzej o tym piszę niżej) … i nawet jak nie będą chciały odlecieć, prawdopodobnie zmusi je do tego Klekuś, który nie toleruje żadnej konkurencji !  W nowym sezonie konieczne będą pewnie jakieś zmiany na Zaczarowanej Łące – czy będzie przychówek … u Danieli, no łabędzie Kaja i Kajtuś ostatnio, też mocno mają się ku sobie :) … powstaną pewnie dwie niewielkie woliery z siatek, na dawnym miejscu ambulatorium :  jedna dla ptaków  szponiastych a druga wraz z budkami, dla mniejszych ptaszków.
Wszystkiego co sezon może przynieść – nie wymyślimy ?! … ale jakbyście chcieli podzielić się własnymi przemyśleniami i rozważaniami, to zapraszamy do komentarzy.
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
NOWI  MIESZKAŃCY :   S o w a   p u c h a c z  -  dostarczona 3 dni temu, przez leśniczego z okolic Lwówka Śląskiego, gdzie znaleziona została przy drodze, być może po kolizji z pojazdem. Ma złamaną  końcówkę skrzydła, oraz jedna z łap ze szponami, nie funkcjonują. Miała również nieco krwi przy pyszczku… i była mocno oszołomiona.  Po opatrzeniu ulokowana w kuchni na fotelu – w wczoraj rano PG zobaczył ją już siedzącą na poręczy fotela – a więc proces zdrowienia postępuje.
G a w r o n  -  to kolejny nabytek, trafił do Klekusiowa ze zwyrodnieniem stawu i prawdopodobnie nigdy nie będzie mógł sprawnie fruwać – wtedy pozostanie tu na zawsze.  Aktualnie przebywa przy wejściu do sypialni bocianków w małej wolierze.
PLANOWANE  WYPUSZCZENIA :   G r u b o d z i ó b   o  roboczym  przezwisku   Ć w i r u ś,   jest jakby w końcówce aklimatyzacji do warunków polowych … i stanowczo domaga się wolności  !!!  Został przeniesiony niedawno z kuchni do zimniejszej  woliery z tarasikiem ,która mieści się wewnątrz bocianiej sypialni -  w ciągu kilku, najdalej kilkunastu dni będzie mógł swobodnie odfrunąć !

B o c i a n k i :  prawdopodobnie w pierwszej połowie marca – jak wspomniałem wyżej w felietonie – część bocianków z woliery zostanie wypuszczona na wolność. Trwa właśnie weryfikacja, które są całkowicie zdrowe i zdolne do latania i  prawie 100 % szanse na uwolnienie mają  Myślik, Polan i Modłek …  do jesieni prawdopodobnie będzie musiał zaczekać  Edek,  po zrośniętym, a wcześniej złamanym skrzydle ?!   C z a r n e   b o c i a n k i  – czyli dwa Murzynki też będą wypuszczone, ale nie tu na łąkę. Zostaną wywiezione w malownicze tereny w gminie Chojnów i tam wypuszczone wśród jezior i lasów. Jeszce trwa oczekiwanie na oryginalne obrączki przewidziane dla czarnych bocianów – bo te co mają pełnią funkcję zastępczą.  S a r e n k a  Kopytko,  o ile uzyska pełną sprawność, też może być wypuszczona w pobliże jakiegoś stada, późną wiosną !!!
B A M B I   -  dobrze przyjęła protezkę i PG na tym etapie, pozytywnie ocenia to przedsięwzięcie … ona jeszcze jakby oszczędza tę łapkę, ale wczoraj widziałem że, jak była potrzeba sprawnie biegła. Ale PG też uprzedza, że będą dni kiedy trzeba będzie protezkę zdejmować  (dla odpoczynku).  Generalnie Bambi ostatnio wzmocniła się, jeszcze pije częściowo mleczko – idzie ku lepszemu !
B U B U  -  też ma, od kilku dni nowa protezę i bardzo dobrze sobie z nią radzi. Chociaż bez protezy też sobie dobrze radził, bo to silny i zaradny bocian. Trwa jego obserwacja !
POZOSTALI  MIESZKAŃCY  ZACZAROWANEJ  ŁĄKI :   mają się niezmiennie dobrze, albo bardzo dobrze … i na swój zwierzątkowy  sposób są szczęśliwi w swej niedoli !  Są najedzone, zadbane, z łatwością na łące znajdują miejsca, które zastępują im choć jako namiastka, naturalne warunki oraz zaspokajają ich potrzeby.  W najgorszej formie jest jeden z błotniaków stawowych, ale je i może z wiosną trochę odżyje, oraz – co zrozumiałe – Pepiczek.  Śpią mocnym snem  j e ż e,  ale wykładane jedzenie od czasu do czasu regularnie znika.  Po zmroku pojawia się zajączek  K i c u ś  -  wszędzie tam, gdzie znajduje się pełna miska sarenek. Przesłodka jest też nurogęś  I l a  -  jak PG klaśnie parę razy w dłonie przyfruwa natychmiast (wczoraj widziałem) i  zachwycona wcina ryby.
Z A M I A S T   Z A K O Ń C Z E N I A
1.   PG  spełnił kolejne swoje marzenie i ma 3-miesięcznego, podpalanego owczarka niemieckiego, o imieniu  B r u n o.   Wczoraj wyjątkowo i eksperymentalnie zabrał go na łąkę … oj wtedy się działo !!!   Szczeniak ganiał za kaczuszką,  żurawie próbowały dziobać szczeniaka … daniele, a zwłaszcza Jaś, zatańczył taniec św. Wita a sarenki biegiem – okazało się, że pomimo kalectwa świetnie biegają, łącznie z Bambi …  jedynie Księżniczkę musiał PG zdejmować z siatki dużej woliery.  I choć nikomu się nic nie stało, ba nawet trudno mówić o większym przestraszeniu mieszkańców  – więcej eksperymentów na razie nie będzie !
2.    PG  zajął II miejsce w konkursie na „Człowieka Roku” (etap wojewódzki ) w kategorii  „Działalność Społeczna i Charytatywna” … również a może przede wszystkim dzięki naszym głosom !!!  Wielkie dzięki dla głosujących, olbrzymie gratulacje dla PG a mamy też nadzieję, że to spopularyzuje Klekusiowo i pomoże w rezultacie pokrzywdzonym zwierzątkom !!! 
Amigos

Napisane dnia 18 lutego 2018. 19 Komentarzy

Login