Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
13.12.2018 / 
  • odwiedzin:  

Archiwum 29 stycznia 2018

T E L E G R A M – 2 8 – 0 1 – 2 0 1 8

NAJPILNIEJSZE  WIEŚCI  – z ostatnich kilkunastu dni !
Doszedł  tylko jeszcze jeden myszołów.  Pochodzi spod Chojnowa – ma złamaną końcówkę skrzydła, ale jest to uraz zadawniony i nie ma szans na całkowite wyleczenie … więc nie będzie latał i pozostanie na stałe ww Klekusiowie.
Łagodna dotąd zima sprawia, że nie trafiają tu w większych ilościach zwierzątka np. z wypadku :)   Jest też szansa, że ominie nas w tym roku epidemia ptasiej grypy – okaże się w ciągu 2-3 tygodni ?!
KOZIOŁEK  o którym pisałem ostatnio – odszedł niestety w poniedziałek za Tęczowy Most :-(   … niestety miał przerwany rdzeń kręgowy i nie można go było uratować.  KAWKA  – o której też pisałem, dotąd nie dojechała i nie wiadomo kiedy dojedzie ???  Natomiast GRUBODZIÓB  zwyczajny  czuje się świetnie, mieszka dalej w kuchni i się aklimatyzuje !
BAMBI  - drugi już tydzień ma założoną ortezę stawu kolanowego,  przygotowującą ją do założenia protezy – co może nastąpić nawet w ciągu tygodnia, Takie rozwiązanie będzie dla niej lepsze od pierwotnie zakładanego !!!  Butelki z mleczkiem - nie zawsze che pić, ale to wynika raczej z wieku, który odpowiada, jak dla człowieka  ok. 6-8 lat ?!  … zwłaszcza, że nie dostaje aktualnie w nim żadnych dodatkowych środków, leków czy witamin.  Nie mniej dzisiaj (w niedzielę), wypiła a ogólny jej stan jest widocznie lepszy !
KOPYTKO  jako jedyna sarenka ma szanse w przyszłości na wypuszczenie, choć jeszcze leciutko utyka.  Przy okazji jeśli ktoś w innych ośrodkach widziałby trójnogie sarenki, to prosimy o wiadomość … bo istnieje przypuszczenie, że Klekusiowo  jest jedynym takim ośrodkiem. Oczywiście może być w komentarzach – które to miejsce jest takim bieżącym, do stałego kontaktu !!!
ŻURAWIE  dwa nowe (poza Bolkiem i Lolkiem) pojawiły się, w niedzielę, na polach, w pobliżu Klekusiowa. Nie przyleciały z dalekich krajów – jak na czacie przypuszczaliśmy, a jak twierdzi PG zimują w pobliżu – kilka km od Tomaszowa Bolesławieckiego … od czasu do czasu nawet je słychać, a teraz podeszły w pobliże ORDZ !
KARCZMA czy KNAJPA  jak kto woli … a w zasadzie słup z wysoką tacką – przed kamerką nr 2 … musiał być czasowo przeniesiony, ze względów higienicznych, i aktualnie znajduje się pomiędzy jeziorkiem a rozlewiskiem …no może trochę na lewo ;) Po oczyszczeniu miejsca z gnijących resztek, usunięciu zapachów, osuszeniu – powróci przed kamerkę !  A jeśli nawet byłoby przesunięcie, to tak by kamerka to miejsce dobrze obejmowała, zwłaszcza, że planowane są inne – szersze – ustawienia tej kamerki !!!
K O M U N I K A T Y :
1.   Trwa plebiscyt na „Osobowość Roku” (Etap powiatowy), w którym zgłoszony jest PG (Mieczysław Żuraw) w kategorii „Działalność Społeczna i Charytatywna” i w tej chwili prowadzi !!!  Głosowanie jeszcze przez 3 dni, do 31 stycznia  – wystarczy wysłać SMS-a pod nr 72355 o treści GC.1  (wszyscy niezależnie od miejsca mogą głosować) – o co bardzo proszę w imieniu własnym oraz  Koleżanek i Kolegów z czatu !  A oto pełna informacja
2.   Kalendarze -  ciągle są wysyłane i w dalszym ciągu można jeszcze je zamawiać !  Bardzo prosimy o wszelkie informacje o nieprawidłowościach wynikających z przesyłki (np. ilość, uszkodzenia bądź brak zamówienia).
3.   Pamiętajmy o 1% odpisu od podatku na rzecz Klekusiowa, rozprowadzaniu ulotek w tej sprawie, jak również wszystkich innych formach pomocy rzeczowej i finansowej dla podopiecznych ORDZ – szczegółowe infor. w poprzednich AKTUALNOŚCIACH.
Amigos

Napisane dnia 29 stycznia 2018. 24 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 10. 01. 2018

PIERWSZY W  NOWYM  ROKU  FELIETON  I  INFORMATOR  !!!
Przełom roku zawsze skłania do podsumowań, ocen, przemyśleń -  co się udało a co nie za bardzo wyszło …oraz do snucia planów na rozpoczynający się rok. Ogólnie można powiedzieć. że rok był bardzo udany !  Wspaniale rozwinął się ORDZ, udało się otrzymać status w pełni samodzielnego bytu, w postaci własnego numeru KRS. Ale przede wszystkim udało się pomóc dużej ilości – w dotąd niespotykanej  skali – poszkodowanym zwierzątkom. Zdecydowana większość, po wyleczeniu, powróciła na łono natury … ku radości naszej i jeszcze większej samych zwierzątek  :-)   . Wypuszczeń w minionym roku było bardzo dużo – przypomnę najbardziej spektakularne : bocianki Evra i Szwędusia na wiosnę a później Buba, dziczek Piggi, Sójki Anulki ((4) plus kawka, sowy 4 nietoperz i pustułki chyba 2 … (można się pogubić w liczeniu :) ) a przy końcu roku lis Witalis – a w zasadzie lisiczka, która z taką wdzięcznością przyjęła wyleczenie i wolność.  Osobna sprawa to sarenki – tu powróciły do naturalnego, dzikiego życia :  Piotruś, Fartek, Bambino a przede wszystkim Pola, z młodymi, adoptowanymi przez nią Zuzią i Szarą.  Pola, Zuzia i Szara to chyba jeden z największych sukcesów ORDZ !  Wymienić wszystkie uzdrowione i wypuszczone zwierzątka nie sposób. Oczywiście – jak to w lecznicy a może nawet, w izbie przyjęć pogotowia – zdarzały się odejścia za tęczowy most … a najczarniejszym momentem był – w połowie czerwca – wypadek i odejście ukochanej Klekotki !!!  Przeważały jednak dobre a czasem wspaniałe momenty … przeżyliśmy z powodzeniem okres „ptasiej grypy” …  dzielny, wręcz bohaterski Kleo, który odchował  5 młodziutkich Klekotek…  Klekuś  z Kropeczką, tak samo, pięć, a nawet z adoptowanym, 6 bocianiątek : Kokos, Kalinka, Eska, Klocek, Ziółko i Tymuś  – to ich przychówek.  Wszystkie młode, w rekordowej liczbie 11 sztuk, odleciały szczęśliwie a za nimi Klekuś, Kropeczka i Kleo !   Tu pojawia się się refleksja, że do powrotu tej ostatniej trójki, coraz bliżej.  Jeden z naszych czatowych  internautów, o nicku „wiesioikrysia”, skrupulatnie liczy dni i wyliczył, że do ich przylotu pozostało niewiele ponad 70 dni.
W ten sposób płynnie przeszliśmy do tegorocznych planów … które – ze względu na szczupłe ramy tego felietonu – tylko niektóre, z pierwszych tygodni roku, lekko zasygnalizuję. Przylecą oczekiwane bocianki, ale wcześniej w lutym – marcu, w zależności od pogody wypuszczone zostaną w większości, białe i czarne bocianki z woliery (poza Bubu i Pepiczkiem)  – by same stanowiły o sobie i jeśli siły i chęci im pozwolą, mogą odfrunąć !  W połowie lutego ruszymy z przełożoną licytacją obrazu z Klekotką a w następnej kolejności z drugim obrazem z Bolkiem i Lolkiem !  Być może na dawnym miejscu ambulatorium powstanie  nowa woliera z małym budyneczkiem gospodarczym.  Ale najważniejsze – to uruchomienie wczesną wiosną super nowoczesnego Centrum Medycznego dla dzikich zwierząt  (już nie ambulatorium) – to jednak osobny temat i o nim poniżej.
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
NOWI  MIESZKAŃCY  KLEKUSIOWA  -  (wypuszczeń ostatnio nie było) :
GRUBODZIÓB  ZWYCZAJNYbo tak brzmi oficjalnie nazwa tego ptaka.  Pewien Pan, z okolic Zgorzelca, znalazł 2 lata temu b.młodego ptaszka w bardzo złym stanie. Zaopiekował się, zapewnił pomoc weterynaryjną, odchował … ba, ptaszek miał świetne warunki, ale mieszkał w złotej klatce w mieszkaniu.  Pan doszedł do wniosku – słusznego zresztą, że trzeba ptaka przywrócić naturze !   Odnalazł Klekusiowo i … złota klatka z grubodziobem trafiła tutaj.  Ptaszek wychowany w „cieplarnianych” warunkach – stąd problem przystosowania go do życia na wolności, a zwłaszcza stopniowego przyzwyczajenia do niskich temperatur … na razie przebywa w klekusiowej kuchni gdzie jest 10-15 st. potem przejdzie do innego pomieszczenia z 5-10 st.
K  A  W  K  A  -  w zasadzie fizycznie do Klekusiowa trafi za 2-3 dni … bo musiała natychmiast skorzystać z pomocy weterynaryjnej i póki co tam przebywa. Po jakiejś kolizji miała problemy ze skrzydłem, na tyle duże, że trzeba było amputować końcówkę skrzydła.  Wiadomo, że nie będzie mogła fruwać i pozostanie na stałe w Klekusiowie.
S A R E N K A  -  a dokładnie koziołek, trafił z wypadku. Był, w dniu 5 stycznia, sygnał z komendy policji, że przy drodze pod Trzebieniem (pow. Bolesławiec) leży sarenka.  Jak się okazało koziołek był ogólnie w stanie szoku, z obrażeniami tylnej części ciała (słabizna lędźwiowo-krzyżowa, zdarta skóra na zadzie z otwartą raną przy lustrze) … także liczne stłuczenia mięśni, choć wedle oględzin chyba bez złamań – początkowo bez czucia w tylnych kończynach, ale już minimalne chyba jest ?!  Skóra została pozszywana, opatrunki założone, oddaje mocz i kał … je pożywienie, więc jest nadzieja, że jej życie udało się uratować !  Zdaniem PG ma ok. 3-4 lata i jest bardzo sympatyczny… jest w sypialni nr 1 tj. przez ścianę z sarenkami i być może się wzajemnie słyszą – co jest o tyle istotne, że póki co, koziołek leży w zasadzie nieruchomo.  Za krótko, by powiedzieć, co będzie dalej ??? 
POZOSTALI  MIESZKAŃCY  ZACZAROWANEJ  ŁĄKI
B A M B I   -  dla wielu ulubiona sarenka, choć widzimy, że chodzi z trudem.  Ale przypomnę,  że miała połamane obie tylne nóżki a ponadto ma słabe kości i mięśnie.  Mogłaby już nie dostawać mleka, ale właśnie w nim dostaje calcium oraz środki wzmacniające.  We wtorek widziałem jak PG ściągnął jej już opatrunek z amputowanej częściowo nóżki a w środę – czwartek będzie próba założenia jej protezy.  Sprawa jest całkiem nowatorska, więc być może potrzebne będą jeszcze udoskonalenia czy korekty. ???
K O L A N K O  – o czym pisałem niedawno w komentarzu do poprzednich AKTUALNOŚCI (ponownie zachęcam do zaglądania do komentarzy) musiała przejść kolejną operację skrócenia kikuta tylnej nogi – to była konieczność, że względów medycznych. Już porusza się dobrze … a zdjęcie szwów nastąpi około 19-20 stycznia.
POZOSTAŁE  sarenki,  żurawie, bocianki, rodzina danieli, wszystkie ptaki drapieżne, łabędzie  – mają się dobrze, bez najmniejszych zastrzeżeń.  No być może Bubu otrzyma jakąś protezę, ale to bliżej wiosny…
J  E  Ż  E   -  wszystkie, zostały przeniesione do pomieszczenia skrajnego (pierwsze drzwi), najbliższego dawnym terenom dzika … niby tam śpią na dole, ale wykładane jedzenie od czasu do czasu znika :)   W tym samym pomieszczeniu, u góry, gnieżdżą się trzy gołębie sierpówki, już wyleczone i wypuszczone na wolność … ale które nie chcą odlecieć.
I  L  A  (nurogęś)   -  jak się śmieje PG – ma się aż za dobrze !   Uwielbia przesiadywać na dachu ambulatorium, zwłaszcza jak trwają przy nim jakieś prace …  z uwagą i zainteresowaniem obserwuje co jest robione ?!  – a gdy podrzuci się jej ryby, fajnie je łyka.
K  I  C  U  Ś  -  nasz przesłodki zajączek !  … udający trochę sarenkę, a przynajmniej odwiedzający sypialnię sarenek każdej nocy  wielokrotnie, głównie w celach konsumpcyjnych … ale często się trąca pyszczkiem z sarenkami a zwłaszcza lubi Bambi, towarzyszkę od butelki !  Mieszka pod deskami platformy, przy rozlewisku, w dawnym miejscu, gdzie było ambulatorium – PG wzmocni i obuduje niebawem jego przytulisko oraz wymości bardziej zimowo.
P I Ż M A K I  – te tłuste gryzonie, które czasem obserwujemy po zmroku, w nocy – to zdaniem PG wyłącznie piżmaki tj. inaczej szczury wodne – jedyni bardzo niechętnie widziani goście na Zaczarowanej Łące.  Trudno się ich pozbyć a mnożą się błyskawicznie – były w karczmie U Danieli (kam.2), ale tam już w większości przetrzebione, są u sarenek i w wolierach. Ostatnio ich liczbę udało się mocno ograniczyć.
CZAPLA  MARYSIA  jak również  kaczki krzyżówki   bywają przeważnie nocami, choć liczebność kaczek w tym roku jest znacznie mniejsza. Rzadziej tez widywane są mandarynki a myszołowa Myszy nie było wcale. Faktem jest, że nie było w tym roku większych mrozów ani w zasadzie śniegu.
A M B U L A T O R I U M   a  właściwie  już  niedługo  Centrum  Medyczne !
Jest to „oczko w głowie” PG !   Powstaje (jest już w końcówce) wspaniały obiekt, z którego PG jest zadowolony, czy wręcz jak podkreśla, bardzo szczęśliwy. Jest już aparat USG lepszy, dokładniejszy niż ten w Bolesławcu !  Za 1/3 ceny,  jest sprowadzany z Niemiec, używany, ale bardzo dobry sprzęt RTG.  Jeszcze zamówi się pewne specjalistyczne meble …  no trzeba było dobrać kredytu, ale w granicach rozsądku.  I jak podkreśla PG – nie byłoby to możliwe do sfinalizowania, bez datków i odpisów 1 % przez miłośników Klekusiowa – dlatego jeszcze raz wielkie podziękowania !!!  Na przełomie stycznia i lutego br. PG zapowiada przedstawienie szczegółowego rozliczenia a także zdjęcia czy filmy z tego obiektu. W pełnym zakresie Centrum Medyczne ruszy wczesną wiosną !!!
K O M U N I K A T Y    K O Ń C O W E  
1.  PG  szuka osób w całej Polsce,  które pomogłyby w rozprowadzaniu ulotek, proszących o przekazanie 1% podatku dla chorych zwierzątek w Klekusiowie.  Zgłoszenia chętnych do rozprowadzania ulotek, wraz adresem, na który można przesłać ulotki,  proszę podać w mailu na adres  info@klekusiowo.pl
2.  K a l e n d a r z e   klekusiowe  - będą dotąd sprzedawane, dokąd będzie na nie zapotrzebowanie !  Wszystkie zamówienia, które dotarły do 5 stycznia – zostały w tym dniu wysłane … jeśli nie nadejdą do Was do końca tego tygodnia, lub byłyby pogniecione – prosimy o sygnał na powyższy mail.  Kolejna wysyłka zamówień przewidziana jest w dniu 15 stycznia.
Amigos

Napisane dnia 10 stycznia 2018. 11 Komentarzy

Login