Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
13.12.2018 / 
  • odwiedzin:  

Archiwum 18 października 2017

Jesteście wielcy !!!!!

OSIĄGNĘLIŚMY OGROMNY SUKCES !!!

Stowarzyszenie Ziemia Bolesławiecka zamieściła wykaz beneficjentów 1% podatku za 2016 r. Dowiedzieliśmy się, że aż 478 darczyńców przekazało nam REKORDOWĄ KWOTĘ 36.134,86 zł !!! Nie spodziewaliśmy się tak dużego odzewu z Waszej strony.
To głównie dzięki Wam i waszej hojności brniemy do przodu i udoskonalamy miejsce, które jest azylem dla potrzebujących, chorych dzikich zwierząt. Jesteśmy coraz bliżej celu, jakim jest zakup sprzętu rtg, usg i wyposażenie zaplecza medycznego. Za wsparcie i wszystkie wpłaty BARDZO GORĄCO DZIĘKUJEMY!!!

http://ziemiaboleslawiecka.pl/beneficjariusze-1-podatku-w-2017-r-w-stowarzyszeniu-ziemia-boleslawiecka/

Napisane dnia 18 października 2017. 8 Komentarzy

Z O S T A T N I E J C H W I L I – 1 5 – 1 0 – 2 0 1 7

W niedzielę 15 października o godz. 11,03 wypuszczone zostały na wolność, przebywające dość długo w Klekusiowie i zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, dwie sarenki BAMBINO i FARTEK !!!   Koziołek  Fartek po wypuszczeniu błyskawicznie się oddalił a sarenka Bambino rozpoczęła wędrówkę przez zaorane pola, w czym towarzyszyła, śledząca jej ruchy, kamerka !  Szła powolutku, noga za nogą, wąchała i zapoznawała się z terenem … przez trawiaste przecinki i znów zaoraną ziemię – no sporą odległość , co chwytała pracująca na sporych przybliżeniach kamerka. Przeszła w niewielkiej odległości od leżących na gołej ziemi całkiem dzikich 5-ciu sarenek i udała się w stronę pobliskiego lasu.  Tam na skraju skosztowała jeszcze jakiś leśnych przysmaków, po czym zniknęła w gąszczu między drzewami i krzakami …
Bambino, Fartku a niewiele wcześniej Piotrusiu – wspaniałych, miłych chwil z życia na wolności i maksymalnej radości z życia zgodnie z naturą !!! 
Amigos

Napisane dnia 15 października 2017. 18 Komentarzy

WIADOMOŚCI RÓŻNEJ TREŚCI – 14. 10. 2017

NAZWY,  IMIONA,  PRZEZWISKA …   Coraz liczniejsi mieszkańcy zaczarowanej łąki przeważnie mają swoje imiona – nadawane są przez PG, internautów, bywało, że i dzieci w szkole wybierały  imiona dla bocianków… niedawno, w sezonie, był mały konkurs wśród Czatusiów na imiona dla pisklaków Klekusia – nie ukrywam, że mam też swój skromny udział w nadaniu niektórych imion dla podopiecznych PG.  Nie dostają w zasadzie imion tylko zwierzątka, które pojawiają się w ilościach hurtowych, jak np nurogęsi … dopiero jak została jedna, jakby na stałe – ochrzczona została jako Ila !   Podobnie jest z drobnymi ptaszkami (np. było już dużo różnej maści gołębi), zwłaszcza jak przebywają krótko, zdarza się kilkanaście dni.  Niektóre zwierzątka otrzymują imiona zbiorowe – z różnych powodów … tak było w tym roku z Klekotkami (po tragicznej śmierci Klekotki  i na jej część !!!) a teraz wysypało na jesieni małymi jeżykami (o czym szczegółowo niżej)  – nazwane Smerfy.  Obok oficjalnych imion w naszej przestrzeni internetowej funkcjonują przeróżne przezwiska, ksywy, zdrobnienia … w nadawaniu, których przodują Czatowiczki: Ejka, Dana, Deel (mają talent :) ) choć i Wielu Innych, których nie sposób tu Wszystkich wymienić … zresztą też – niżej podpisany – przyłącza się do tego chóru ! ;)   Kilka przykładów : – proszę bardzo !!!  Łabędzie to Kajki … nurogęś Ila to Nurka czy Kaczor … Zajączek Kicuś nazywany też Kicek, Kicajek … Czarne bocianki to Murzynki, Czarnuszki a Pepiczek to też Pepiś … daniel Jaś awansował jako Król Jan … są kaczusie a od Jana Brzechwy pojawił się na wniosek naszej internautki Lis Witalis (o tym pisałem poprzednio !).  Nie tylko zwierzątka – również i miejsca czy rzeczy, mają swoje specyficzne nazwy … wyraźnie przyjęło się określenie „zaczarowana łąka” … ale doczekała się też skrótu ZŁ.  Rozlicznych nazw doczekało się miejsce na froncie (czy w centrum) kam. nr. 2 .  Najpierw była to danielowa stołówka, potem karczma „U Danieli”, wreszcie knajpa „Pod Danielem” -  tylko patrzeć jak wpadnie tu niebawem Jaś, do baru na jednego … badyla !  Na marginesie, jest to miejsce chyba najbardziej odwiedzane na całej łące, bywają tu wszyscy mieszkańcy a także przybysze, zwłaszcza w nocy – kaczusie, myszki, piżmak i inne gryzonie.  A jeszcze nasz, niewidzący Pepiczek posługuje się „dziobolaską” !  Nie sposób wyczerpać tego tematu – słowotwórstwo ciągle trwa i żywo nam się rozwija … i bardzo dobrze !!!  niech nam ubarwia życie, a także na chwałę mieszkańców zaczarowanej łąki.
B I E Ż Ą C E    A K T U A L N O Ś C I
B O C I A N K I   -  w nawiązaniu do powyższego felietonu, wszystkie mają już imiona … w wolierze przebywają Bubu, Myślik i dwa najnowsze P O L A N ( z Polanicy Zdroju) oraz M O D Ł E K ( z miejscowości Modła, skąd pochodzi).  Natomiast na łące funkcjonują trzy : Wojtek, Reksio i właśnie nazwany przez naszą koleżankę Danę  E D E K .   Ma on już zdjęty opatrunek i skrzydło wydaje się w porządku – ale widać, że je oszczędza, w końcu miał je unieruchomione przez 2 miesiące i rehabilitacja jeszcze potrwa.  Z bocianków białych w wolierze w najlepszej formie jest Polan i gdyby nie zima mógłby niedługo zakosztować wolności.  Z czarnych bocianków, oba widzące mają się coraz lepiej, odrastają im lotki i widać tego efekty, bo można spotkać Murzynka I lub II na wysokim gnieździe.  Dalej nic nie wiadomo nt. Pepiczka … nie przyszły jeszcze informacje z Czech … ale zdaniem PG radzi sobie coraz lepiej, najedzony, nie chce nawet dodatkowych ryb… wg mnie, też często trudno odróżnić go od pozostałych !
S A R E N K I  -  w uzupełnieniu informacji o wypuszczeniu Piotrusia - to został tam wypuszczony, gdzie wcześniej był znaleziony tj. w lesie koło Bolesławca … gdyż nie upłynęło wiele czasu od jego znalezienia. U w a g a  !!!   niebawem (niedziela, poniedz. ?)  zostaną wypuszczone na wolność  Fartek i Bambino…  ale w pobliżu naszego Ośrodka – tak by w razie potrzeby miały z nim łączność.  Tam za płotem bywają sarenki – czas pokaże jak się sprawdzi ten eksperyment.  (?)  A Fartek właśnie zgubił rogi i pozostały mu tylko niewielkie wypustki.  Z pozostałych sarenek – została najstarsza Marti Kuśtyczek oraz dwie młodsze Rambo 2 i Bambi 2017 - mają się nieźle !  Dwie stosunkowo nowe Kolanko i Kopytko lubią przesiadywać w kąciku, w pobliżu, gdzie jakiś czas temu przebywał dzik tj, na końcu łąki, bliżej prawej strony … no może ta druga troszkę już to miejsce opuszcza.
J  E  Ż  E   – oczywiście Kubuś i Tuptuś  przebywają w wolierze i są tam widywane … natomiast  sensacyjną wydaje się być wiadomość, że  małych  j e ż y  tj.  SMERFÓW  jest  20 !!!  Tzn. w ostatnich 3-4 dniach przybyło ich 15, a były kolejno przywożone przez ludzi do ORDZ  !  Są rozlokowane – część w domku bocianków a część ma specjalną półkę sypialni II .
B Ł O T N I A K I    S T A W O W E   – pierwszy Błotniak I  ma się już nieźle, ma dobrze zaopatrzone i usztywnione skrzydło … ale można zaobserwować urzęduje w dużej wolierze, podskakuje, podfruwa i droczy się z bociankami.  Błotniak II jest w kiepskiej formie, ma sparaliżowane nogi i skrzydło … stoi, co prawda w niskiej wolierze luzem – ale nie wiadomo co z nim będzie i szanse na pełną sprawność w zasadzie są żadne (?) !
L  I  S    W I T A L I S   -  okazał się być dziewczynką !  Powoli dochodzi do siebie, ale okazało się potrzebne, kilka dni temu, było założenie mu gipsu na przednią łapę.  Dwukrotnie gips rozwalał … za trzecim razem się udało i pobędzie w nim ok. 2 tygodnie. Tylna łapa już się goi i nie wymaga takich zabiegów. Przebywa w sypialni I  – to ładny apartament szczelnie zamknięty, ale z ładnym widokiem (przez kraty)  na zaczarowana łąkę.
INNI  MIESKAŃCY  WOLIERY  – poza bociankami i błotniakami stawowymi można zaobserwować tu 3 sowy : Księżniczkę (jest tu w Klekusiowie najdłużej),  Misiu i właśnie ochrzczona   O C Z K O .   Ponadto w wolierze są pustułki jest ich chyba 6 - trudno się już doliczyć wśród pierzastych, zwłaszcza, że sporo zostało ostatnio wypuszczonych, po wyleczeniu.  Tylko jedna pustułka ma imię tj. najdłużej i na stałe tu przebywająca – można rzec weteranka – Dora !
POZOSTAŁE  ZWIERZĄTKA   -  przede wszystkim maja się dobrze !  Daniele prowadzają się całą rodziną… Jaś pewnie niedługo podejmie starania o przedłużenie rodu … a potem straci rogi !  Zajączek Kicuś regularnie pojawia się wieczorami w karczmie „U danieli” i jak mawia o nim PG – to kawał zająca !  W nocy, w różnych miejscach, przeważnie w rozlewisku lub jeziorku, bywa czapla Marysia.  Nurogęś Ila pojawia się w różnych porach na łące, desce przy jeziorku – ciekawe czy jak nastaną mrozy ( ok. 1 listopada ma być -1 w nocy), skorzysta z pomarańczowej budki przy niskim gnieździe, pomiędzy wolierą a jeziorkiem, specjalnie dla niej zbudowanej  ?  Również po zmroku  (a dni coraz krótsze),  także w stołówce u danieli, pojawia się dużo myszek i innych  gryzoni, aż im się oczka skrzą czy błyszczą – tylko Piżmak się chyba ostatnio nie pojawia ? Na koniec żurawie Bolek i Lolek – w zasadzie bez zmian… jak nikogo nie atakują to jest święto !
A P E L    N I E U S T A J Ą C Y  – czym chłodniej czy zimniej,  tym większe zapotrzebowanie na pokarm dla zwierzątek, bogaty w białko. Stąd najbardziej prosimy o zamawianie drewnojadów i myszek mrożonych … bo na to jest największe zapotrzebowanie wśród wielu mieszkańców Klekusiowa.  Z góry dziękujemy !!!
Amigos

Napisane dnia 15 października 2017. 3 Komentarzy

P I L N E ! ! ! 0 7 – 10 – 2 0 1 7

1.  Ponieważ po ostatniej wichurze – orkanie Ksawerym -  i przekazywanych obrazkach z Bolesławca, wiele osób było zaniepokojonych :  co z „zaczarowaną łąką”? -  informuję, że żadnych poważniejszych szkód nie ma w Klekusiowie, ani w obiektach, ani wśród zwierzątek !!!  Ucierpiało troszkę ogrodzenie, przewróciło się jedno drzewo, ale chyba poza łąką i połamało się trochę gałęzi.
2.  Obserwowaliśmy późnym wieczorem 4.09, duże zaniepokojenie wśród bocianków na łące i w wolierze … wszyscy na czacie myśleliśmy, że to lis  podkradł się pod ogrodzenie… były zbliżenia, ale niewiele można było zobaczyć ? – jak wyjaśnia PG, tam w zaroślach za wolierą pojawiło się stadko sarenek :) … widać wszyscy chcą się dostać na „zaczarowaną łąkę” ;)
3.  Również 4 października obchodzony był Światowy Dzień Zwierząt … – (powtórzę trochę za Wikipedią) „… Światowy Dzień Zwierząt został ustanowiony w 1931 roku na konwencji ekologicznej we Florencji i rozpoczyna Światowy Tydzień Zwierząt (World Animal Week) trwający do 10 października.  Święto obchodzone corocznie 4.10 w dzień wspominania w Kościele powszechnym św Franciszka z Asyżu, patrona zwierząt, ekologów i ekologii.  Św. Franciszek w stosunku do człowieka i przyrody wyrzekł się chęci dominacji oraz wyznawał ideę braterstwa wszystkich stworzeń. Głosił, że wszyscy mieszkańcy Ziemi są braćmi, bez względu na  charakter, poglądy, narodowość, stan majątkowy i każdy, kto prosi o pomoc, wróg czy przyjaciel powinien być wysłuchany i przyjęty. Po raz pierwszy Światowy Dzień Zwierząt został zorganizowany w Polsce w 1993 roku”.
Z okazji Światowego Dnia Zwierząt na fb na stronie „Klekusiowo-ORDZ” ukazał się taki obrazek i przepiękna myśl :
4.  Zamieszczę jeszcze link do filmiku na You Tube, pokazującego w przepiękny sposób (chyba też z drona) zaczarowana łąkę, z jej cudownymi mieszkańcami – który nie został jeszcze za bardzo spopularyzowany a na to w pełni zasługuje – zresztą oceńcie sami :  https://www.youtube.com/watch?v=Usxn7ZVJz9Q
5.  Z ostatniej chwili :   dziś trzeci z bocianków uwolnionych (poza Wojtkiem i Reksiem) – będzie miał chyba ostatecznie zdejmowany opatrunek ze skrzydła (koniecznie trzeba mu nadać imię) … i w momencie mojej rozmowy z PG ok.13-tej – ktoś przywiózł nowego ptaszka !
Amigos
Z OSTATNIEJ CHWILI!!!
Koziołek Piotruś  został wypuszczony na W O L N O Ś Ć !!!!

Napisane dnia 7 października 2017. 6 Komentarzy

TELEGRAM – 03 – 10 – 2017

Dziś to w zasadzie nie takie typowe, nagłe wieści, a raczej pewne uzupełnienia, uporządkowanie dotychczasowych wiadomości :
SARENKI -  przypomnę cztery biegają po łące od dość dawna : Fartek (który ma jednak drugi róg, tylko maleńki, słabo widoczny), Bambino, Marti Kuśtyczek i malutki Rambo 2 – który ciągle dostaje mleczko z butelki.
I do niedzieli, w zamknięciu przebywały, też cztery : Bambino 2017, również jeszcze na butelce i której stan się bardzo powolutku poprawia, Piotruś – pisałem już, że chudy, ale zdrowotnie dochodzi do siebie, Nowa, nazwana KOLANKO – ta przywieziona przez policjantkę, i z zamontowanym gwoździem w nodze (bandaż na całej nóżce NIEBIESKI) oraz  najnowsza, z piątku, nazwana KOPYTKO (nie było jej jeszcze podczas ostatnich AKTUALNOŚCI), właśnie z uszkodzoną nogą przy kopytku, też do Klekusiowa trafiła za pośrednictwem policji ! (bandaż na dolnej części nogi CZERWONY).  Te w/wym. zostały wszystkie w niedzielę wypuszczone na łakę,  gdyż PG  doszedł do wniosku, że może tak szybciej i lepiej przebiegnie ich rekonwalescencja ?!!!  W poniedziałek były jeszcze niewidoczne, gdyż muszą oswoić się z łąką  – ale już niebawem widywać je będziemy częściej – mam nadzieję, że całą ósemkę !!!
J E Ż E  -  K U B U Ś  -  najstarszy wiekiem i stażem jeż, funkcjonuje cały czas w wolierze, ma w zasadzie ciągle, nie gojącą się ranę, która wymaga od czasu do czasu smarowania … razem z nim w tej wolierze przebywa drugi T U P T U Ś,  ten pozyskany niedawno ze Zgorzelca,  oraz piątka malutkich, ciągle na mleczku, w sypialni bocianków, pochodzących z Grodźca, a nazywanych przez PG SMERFY  :) (już chyba na to zawołanie reagują !!!).
P O Z O S T A Ł E    I N F O
1. Nasza czołowa czatowiczka Katarzyna odwiedziła w ostatnią sobotę Klekusiowo i po powrocie na czacie i w komentarzu do poprzednich AKTUALNOŚCI  zamieściła cudowne zdjęcia własnego autorstwa – dziękujemy !!! (jeszcze raz okazuje się, że warto czytać i komentarze), …. ponieważ nie wszyscy to robią – jeszcze raz tu zamieszczam link  http://pokazywarka.pl/4gers2/
Na zdj. nr 1 sowa Księżniczka bądź Misiu (nie rozróżniam), nr 2 i 10 Pepiczek, nr 3 jeden ze Smerfów (jeżyk), nr 4 sarenka Kopytko, nr 5 nurogęś Ila (Nurek bądź Kaczor) wcina ryby, nr 6 lisek Witalisek, nr 8 Bambi i Rambo ciągną z butelki, nr 13 Bubu (bez protezy).
2.  Jak nazwałem powyżej, Lis przebywający cały czas w sypialni II – otrzymał z nadania internautki ewyS i w nawiązaniu do znanego wiersza Jana Brzechwy imię Witalis.  Nie ma obawy, że się podkopie i ucieknie (jak się niektórzy martwili), bo posadzki świeżo wykonane, są na prawdę solidne !
3.  Ciekawy filmik zamieściła ostatnio na fb, nasza znana z codziennych opisów bocianków w Szczytnicy, nieoceniona nasza koleżanka Barbara … a ponieważ nie wszyscy korzystają z fb, oto link do tego fajnego filmiku :

 

4.  Pomarańczowa budka, na łące przy słupku, czy nawet gnieździe, pomiędzy jeziorkiem a wolierą – przygotowana jest dla nurogęsi Ily na zimę – i miejmy nadzieję, że z niej skorzysta … aktualnie na jesieni lubi przebywać obok na niskim gnieździe.

5.  Zajączek Kicuś  – jest regularnie późnym wieczorem w jadłodajni „U danieli” … a mieszka sobie pod ambulatorium, gdzie jest taka 20-30 cm szczelina – PG na zimę wymości ją cieplutkim siankiem, by miał komfortowo !!!
6.  W tej samej popularnej, u różnych zwierzątek jadłodajni, pojawia się ostatnio regularnie większy gryzoń.  Wg mnie jest to piżmak albo piżmoszczur, lub jeszcze inaczej szczur piżmowy…  Jak zwał tak zwał – dla mnie Piżmak - jest to zwierzę ziemnowodne, świetnie pływa i nurkuje, kopie nory nad brzegiem zbiornika wodnego, żeruje po zmierzchu i przed świtem, żywi się roślinami wodnymi i innymi zielonymi, nie zapada w sen zimowy. Może tam być ich nawet kilka ?!
7.  Jest szansa, że poza obrazem Klekotki, którego licytacja rozpocznie się nie za długo – będzie na kolejnej aukcji jeszcze jeden obraz tej samej Autorki, przedstawiający dwa żurawie :
.
8.  Ciągle i nieustająco potrzebne są mrożone myszki … ale jakby ktoś chciał nadesłać żołędzie (tylko nie kasztany), to też będą bardzo przydatne, dla danieli, sarenek czy sójek … z góry bardzo dziękujemy !!!
AMIGOS

Napisane dnia 3 października 2017. 6 Komentarzy

Login