Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij na przycisk zamknij znajdujący sie z prawej strony, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej nt. plików cookie.

Klekusiowo
14.10.2019 / 
  • odwiedzin:  

Archiwum 7 kwietnia 2017

PRZYLOTY BOCIANÓW 2017

                                                                    PRZYLOTY  BOCIANÓW  2017
Czekaliśmy, tęskniliśmy, wyglądaliśmy patrząc w niebo … i się doczekaliśmy !!!  W sobotę 1 kwietnia przyleciały pierwsze bociany do Klekusiowa i Szczytnicy – co stało się najważniejszym wydarzeniem nie tylko ostatnich dni ale i miesięcy !
KLEKUŚ  – jak przystało na Głównego Lokatora i symbol Klekusiowa przyleciał jako pierwszy ! Zameldował się w gnieździe w sobotę 1 kwietnia przed godziną 9-tą rano  … i nie był to Prima Aprilis, choć wiele osób uczestniczących na czacie początkowo tak myślało. Klekuś prawie natychmiast poleciał na łąkę zapoznać się z tym co się zmieniło, obejrzał nową wolierę, nielotki w niej funkcjonujące, przegonił niestety Evrę i Szwędunię – czyli wprowadził swoje porządki, co nie dziwi tych co znają jego zdecydowany charakter. Pozostali mieszkańcy Klekusiowa mu nie wadzą i ich nie atakuje. Zdecydowaną większość (poza żurawiami) zna z zeszłego roku – w poprzednim sezonie tylko trochę (po kilka metrów) przeganiał czaplę Marysię, bo mu ryby podjadała. Po powrocie Klekuś od razu zabrał się za porządkowanie gniazda, znoszenie gałązek i umacnianie korony swej siedziby.
KLEO  – to bocian, który pojawił się w zeszłym roku w Szczytnicy w gnieździe nazywanym Szczytnica – Klekusiowo. Odchował razem z bocianicą Klekotką dwójkę bocianków: Maję i Gucia (trzeci maluch,  nie przeżył) i wszyscy w czwórkę szczęśliwie odlecieli do Afryki… W tym roku Kleo pojawił się w Szczytnicy również 1 kwietnia we wczesnych godzinach popołudniowych … i od razu przystąpił do  poprawiania gniazda. To bardzo pracowity, solidny i dokładny bocianek – co widać choćby po tym , jak do tej pory, wzorowo wyszykował gniazdo.
KLEKOTKA  – bocianica wcześniej związana z Klekusiowem (o czym poniżej), ostatnie sezony zasiedlała gniazdo w Szczytnicy i tam też odchowała w 2015 i 2016 roku po dwa bocianki, identycznie nazwane: Maję i Gucia. W tym roku w niedzielę 2 kwietnia też najpierw pojawiła się w Szczytnicy – jednak powitanie z Kleo okazało się stosunkowo chłodne, więc szybko, jeszcze tego samego dnia odleciała do Klekusiowa, gdzie dla odmiany została gorąco przyjęta !
BOCIANIE PARY
Pomimo, że Klekotka odwiedziła następnego ranka (3 kwietnia), na chwilę, Szczytnicę i Kleo – wszystko wskazuje na to, że Klekuś i Klekotka stworzą na ten sezon parę lęgową. Tym samym spełniło się wielkie marzenie Pana Gospodarza. I tu trochę historii :
1. Klekuś i Klekotka to pierwsza bociania para z 2011 roku, od której zaczęło się Klekusiowo !!!  Ich jedynie bocianie dziecko to Tymoteusz … a cała trójka odleciała do Afryki 30.08.2011 roku.
2. W niecały rok później urodził się wnuk Pana Gospodarza Tymek – wielki miłośnik bocianów i wszystkich zwierzątek a zdaniem PG swoisty patronat nad Jego przyjściem na świat sprawowała para Klekuś i Klekotka !  (stąd sentyment i to marzenie)
3. W następnych latach Klekuś wiązał się z partnerkami : Nową-Kropeczką, Tolą … a Klekotka z Klekotem, Kleo … ale jak widać – stara miłość nie rdzewieje i dawna para staje się dziś znów faktem !

Trochę obawiamy się, wśród miłośników bocianów , by nie doszło do walki o gniazdo – chodzi o Kropeczkę i Tolę … już w zeszłym roku Kropeczka próbowała kilkakrotnie zaatakować Tolę i „odbić” gniazdo, szczęśliwie bez powodzenia. A już w tym roku były groźne incydenty choćby w Lublewie (krwawe) i w Przygodzicach (bezkrwawe). Ale jesteśmy dobrej myśli, że sezon przebiegnie spokojnie.  Otwarta jest sprawa pary w Szczytnicy – trochę jest żal Kleo, który tak pięknie przygotował gniazdo i czeka na partnerkę  – my też czekamy !!!  Również czekamy na pierwsze jajeczko (i kolejne) w Klekusiowym gnieździe … a starania o to są niezwykle intensywne ! Ale wszystko przed nami – sezon lęgowy dopiero się rozpoczął.

autor tekstu-Redaktor Amigos

 

Niesamowity powrót Klekusia i Klekotki  : https://www.youtube.com/watch?v=KkFtgiTa024

Napisane dnia 7 kwietnia 2017. 1 Komentarz

SZWĘDUSIA I EVRA na wolności !!!

Rozpoczynamy przekazywanie „BIEŻĄCYCH INFORMACJI”. już niedługo będą one na prawdę „bieżące” – ale wcześniej małe podsumowanie ważnych wydarzeń z ostatnich kilku czy nawet kilkudziesięciu dni
                                                                            SZWĘDUSIA I EVRA
W dniu 11 marca, około południa, wypuszczone zostały na wolność po leczeniu i zimowym pobycie, dwa bocianki Szwędusia i Evra. Było to wielkie wydarzenie i satysfakcja dla Wszystkich !!!  Przypomnę :
Szwędusia - nazywana też Szwędunia czy Szwędaczka, pojawiła się w Klekusiowie 20 marca 2015 roku  z urazem skrzydła i poważną wadą wzroku, zakłócającą widzenie przeszkód w locie. O ile skrzydło stosunkowo szybko dało się wyleczyć, to co do oka opinie doktora i profesora z Monachium nie były zbyt obiecujące. Ale długotrwałe, intensywne działania i determinacja dr Piaseckiego z Wrocławia, doprowadziły, że po 2 latach, sprawność oka Szwędusi poprawiła się w 90-95%. dobrze widzi przeszkody i można było z radością  i czystym sumieniem wypuścić ją na wolność !
Evra - to zeszłoroczny bocian, pochodzący z lubuskiego, zrzucony przez burzę z gniazda, przebywał wcześniej w dwóch miejscach, gdzie karmiony przez ludzi – tak się oswoił iż mało miał ochoty do latania a do odlotu w ogóle !  Trafił do Klekusiowa 5 września 2016 roku i celem stało się odizolowanie go od ludzi i wypuszczenie go na wiosnę – co trzeba odnotować z satysfakcją, właśnie stało się !!!   Więcej  szczegółów o Szwędusi i Evrze w zakładce „Historie Podopiecznych w Klekusiowie”

Po wypuszczeniu na wolność !   Bocianki, w pierwszej chwili nieco zdumione, trochę oszołomione. ale cieszyły się wolnością – oczywiście były pamiątkowe zdjęcia, oklaski Tymusia !  Co prawda Szwędusia, na początku koniecznie chciała powrócić do woliery zwłaszcza na nocleg, spacerowała na polnej drodze za wolierą szukając dziury, ale po kilku dniach jej to minęło. W tym czasie wypuszczone bocianki zasiedliły gniazda M1 (tj. główne, klekusiowe) i M2 ( gniazdo wcześniejsze, za domem), zresztą wymieniając się w nich.  Latały na pola ale też dużo przebywały na łące w Klekusiowie.  Sytuacja diametralnie zmienia się, gdy powrócił Klekuś – Szwędusia zasiedliła tzw. gniazdo Basi na polu a Evra urzęduje na dachu jednego z budynków, przy czym obie się widzą i komunikują. Wyraźnie widać, że świetnie dają sobie radę na wolności, również w zdobywaniu naturalnego pożywienia – są w pełni samodzielne. To wielka radość !!!

autor. Redaktor Amigos.

Film z wypuszczenia na wolność:    https://www.youtube.com/watch?v=pai9I5RKilc     

Film z pobytu na wolności   :             https://www.youtube.com/watch?v=PcD92B6T8LQ

Napisane dnia 6 kwietnia 2017. 8 Komentarzy

Login